Thriller psychologiczny

W opisie filmu jest błąd - wszystkie części Piły są z gatunku thriller psychologiczny, a nie horror. Piła nie ma nic wspólnego z horrorem. Film opiera się na przeżyciach ludzi "grających" w grę Johna i na psychoanalizie samego Jigsawa - w żadnym wypadku nie jest to horror. Horrorem można nazwać film, który ma za zadanie wywołać u widza poczucie strachu. Piła nie straszy i nigdy nie straszyła. Jest czymś w rodzaju "ostrego" pouczenia o niemarnowaniu własnego życia i przedstawienia psychiki seryjnego mordercy (jeżeli można w ten sposób zakwalifikować postać Jigsawa).

Proszę o wypowiedzi, czy zgadzacie się ze mną.

  • dodam jeszcze na wypadek gdyby ktos chciał mi zarzucic, że przesadzam i że to przecież tylko film.
    pamiętajcie o tym, że to, co widzicie na ekranie w tym samym momencie może dziac się naprawdę gdzieś na świecie, naprawde ktos może kogoś gwałcic, mordowac, katowac, przypalac, obdzierac ze skóry, miażdzyc mu palce i łamać kości.
    dlatego uważam że pokazywanie aż tak brutalnych scen w filmach jest niestosowne, bo agresję powinno się zwalczac, a nie ją promować i zbijać na niej szmal.

  • ojej, to mialo być pod moją ostatnią wypowiedzią, niżej, ale coś źle kliknęłam ;/ no trudno

  • Podpisuję sie pod tym. Nie muszę już chyba niczego dodawać, ale jednak dodam: odwrócony pentagram z wpisaną
    głową kozła jest symbolem satanistycznym, natomiast z wpisanym człowiekiem nawiązuje do proporcji ludzkiego ciała.

  • Zgadzam się prawie z każdym z was, z wyjątkiem Abraxusa. Ja bardzo lubię Piłe, i niestety ma fabułe. Oczywiście, zgadzam się, że jest tam dużo flaków i krwi, ale ogólnie filmy są bardzo dobre. Muzyka, pomysł, wykonanie w szególności. Fabuła jest, ale tylko wtedy jak ogląda się film na poważnie. Jak się go ogląda z kolegami przy piwku, dla zabicia czasu, to widza przyciągają tylko flaki i krew, a nie zauważa fabuły. Sorry za niespójny tekst ale nie mam czasu na pisanie.

  • Gdybyśmy nie przejmowali się reakcją społeczeństwa to wtedy było by coś z nami nie tak. Podświadomie mamy zakodowane tego typu informacje. Nawet kiedy o tym nie myślisz, to i tak podświadomie chcesz się spodobać społeczeństwu, np. gdy rozmawiamy, to nie chodzi wcale o to, że słuchamy - rozmawiamy z kimś tylko po to, aby coś powiedzieć i pochwalić się wiedzą. Od tak tajniki ludzkiej psychiki.

    Pozdrawiam.

  • To miało być do postu RedKinga. Przez jakąś pomyłkę podpisałem się pod swoim tematem.

  • Zgadzamy się!

    • thriller psychologiczny ?
      pierwsza czesc, moze druga, owszem.
      ogladalam trzecia i 20 minut czwartek. jedna wielka ohyda, scenarzystom chyba zabrakło pomysłów na podtrzymanie napięcia, wiec poczestowali nas nieznośna dawka flaków, krwi, rozcinanego ciala i innych masakrycznych scen. piatki nawet nie zamierzam oglądac ;p fuj

      • chodziło o 20 minut czwartej czesci ;) jak pewnie nie trudno się domyslic.

        dodam jeszcze że horror to z pewnoscia nie jest, ale thriller za chiny ludowe, też nie ;p
        powiedziałabym ze ostatnio amerykanie stworzyli jakis nowy gatunek filmu. ;p wzorem średniowiecznych katów i innych miłych panów trudniących sie wymyślaniem i wykonywaniem tortur, kombinuja tylko jakim jeszcze wymyslnym procesom mozna poddac ludzkie ciało.
        kąpiel w kwasie? mało ? skalpowanie? spalenie zywcem? mało?:D to moze realistyczna sekcja zwłok na ekranie? albo rozrywanie żywcem ?
        mniam mniam, miodzio ;)

        • Dobre, dobre:) Jeżeli chodzi o flaki na ekranie to zgadzam się - jest ich za dużo. Film ma nutkę tajemnicy i ciekawości, ale niestety flaki psują trochę efekt. Horrorem to na pewno nie jest, ale według mnie thriller ja najbardziej. Martwi mnie jednak ten trend scenarzystów, o którym napisałeś. Po Pile powstają potworki w stylu "1000 sposobów na pokrojenie, wypatroszenie i zniewolenie człowieka" np. Sadysta. Uważam, że Piła przerasta te filmy fabularnie, a reżyser zawalił z tymi flakami. Niestety Piły kojarzone są z ohydą, a powinny być kojarzone raczej z resocjalizacją i problemami psychopatycznych morderców w XXI wieku. Denerwuje mnie również to jak niektórym ludziom podobają się sceny z flakami i łamaniem kości - są to raczej popisy przed znajomymi. Naoglądałem się w życiu tylu rottenopodobnych ohydnych rzeczy i szczerze mówiąc jestem na tyle już skrzywiony, że mnie nie ruszają takie sceny. Po prostu oglądam i nic - wychodzę z kina i staram się przemyśleć cały film pod różnymi wątkami. Czasami wychodzę zdenerwowany, a czasami zaskoczony. Wkurzają mnie jednak dzieciaki, które obejrzały w życiu tylko American Pie i Wzgórza Mają Oczy i komentują film pod względem "fajności i flaków" - jest to dziecinada. I w ten prosty sposób rośnie pokolenie psycholi. Piszę to ponieważ tak niestety jest. Coraz więcej ludzi tworzy filmy o niepotrzebnym zabijaniu i rozszarpywaniu ludzi, a my wydajemy na to pieniądze i karmimy tym społeczeństwo.
          Piła jest jedynym takim filmem, który posiada fabułę i właśnie za to ją lubię - nie można spojrzeć na ten film patrząc tylko na jedną część, ponieważ liczy się całość i to wszystko jest jedną długą historią "resocjalizatora" Johna Kramera.

          • Kubox w pełni potwierdzasz moje przemyślenia, które zamieściłem w temacie "List od prawdziwych fanów Piły 2,3..." założonego na stronie filmweb poświeconej "Pile 1". Zresztą mój list można przeczytać również na tej stronie oraz na stronach poświęconych innym częścią "Piły", ponieważ niejaki AREYOUTOKENTOME tak bardzo przejął się moimi słowami, że założył podobne tematy na wszystkich stronach o "Pile", mając zapewne nadzieję że zaleje mnie fala (a nawet Tsunami) krytyki. Tym czasem okazało się, że jest sporo osób, które zgadzają się z moimi argumentami.





            • Napisałeś tamten list trochę zbyt dosadnie, ale w pewnym sensie zgadzam sie z nim. Jestem fanem całej serii, ale
              przyjmuje film na chłodno (jak zreszta wszystkie filmy). Uważam, ze film jest w zamierzeniu genialny, ale flaki
              przyciągają nie potrzebnie dzieci głodne brutalnosci i krwi. Film jest świetny, ale niestety sama otoczka powoduje
              zaszufladkowanie filmu wraz ze scierwami, w których kroi i znęcania sie nad ludźmi. Popatrz np. na Hostel - ten film jest
              jakimś brzydkim klonem bez fabuły. Uważam, ze Pila jest dla ludzi dojrzałych emocjonalnie i należy przyjąć go chlodno,
              a wręcz okiem fachowca. Pozostaje mi tylko dodać: "Die or life. Make your choice".

  • Hehehe od kiedy to osoby dojrzałe emocjonalnie mają czas na oglądanie Piły???

    Ps. "Hostel" jest parodią horrorów. To pastisz tak jak "Planet Terror", którego producentem również był Quentin Tarantino.
    Przypomnij sobie sceną, w której główny bohater jedzie na wózku z ludzkim członkami. Humor obrzydliwy, ale jednak humor. Ponadto film ten nie jest tak obrzydliwie naturalistyczny i tak dosłowny w swym wyrazie jak Piły. Zauważ, że tak naprawdę w Hostelu nie widać PRAWIE żadnych sadystycznych sen np. w jednej scenie widzimy kolesia zamachującego się młotkiem (lub czyś innym), a w drugiej widzimy grymas głównego bohatera, który wyje z bólu. NIE WIDZIMY NATOMIAST SAMEGO UDERZENIA ORAZ FIZYCZNYCH (A NIE PSYCHICZNYCH) KONSEKWENCJI TEGO UDERZENIA. Reżyser nie zmusza nas do oglądania sadystycznych, chce natomiast abyśmy je sobie wyobrazili. Jest to o niebo lepszy zabieg reżyserski, niż ten który znamy z Pił. Przynajmniej nasza wyobraźnia działa, a my przestajemy być biernymi widzami.
    W całym filmie walają się po kątach tylko gumowe ludzkie członki!!! Czy jest to obrzydliwe? Tak. Czy jest to straszne? Nie. A zabawne? Chwilami jak najbardziej!

    Kubox może i jesteś dojrzały emocjonalnie, ale na filmach to ty za cholerę się nie znasz, skoro nie odróżniasz pastiszu do "normalnego" filmu. Po prostu brak mi słów.

    • Może Hostel to zły przykład - obejzalem go tylko raz i to na dodatek z
      niechęcią. Zgadzam sie. Hostel mogę porównać do hmmm... Martwicy
      Mózgu. Chociaż nawet nie zabardzo, ponieważ Martwica krecona jest
      głownie pod wątek komediowy.
      Główny wątek Pily jest wprost genialny, jednak wykonanie w
      następnych częściach nudzi. Nie wiem jak wszyscy, ale np. ja
      oglądam następne części Pily z ciekawosci, jak wyjaśni sie w końcu
      historia Jigsawa. Nie zwracam uwagi na "wykwintne" metody
      usmefcania bohaterów. Interesuje mne w tym filmie postać Johna
      Kramera i reakcje psychologiczne bohaterów zagadek. Nie jestem
      znawca kina, lubię filmy, często sięgam do klasyki, ale nie jestem
      jakimś szczególnym znawca.

  • pily sa z gatunku filmow dla pojebow. Ludzi ktorzy czuja podniecenie na widok cierpiacych, krojonych, ponizanych, rozszarpywanych ludzi. Ten film to kleska. Zero fabuly, zero pomyslu. Tylko bryzgajaca krew i fruwajace flaki

    • Teraz zrobię mały test. Opisz o czym jest film, ale pomijając krew i flaki. Jeżeli zrobisz to i spiszesz wszystkie swoje
      przemyślenia, to wyjdzie całkiem niezła historia. Możesz np flaki zamienić na "ktoś nie zrozumiał zagadki i umarł".

    • @Abraxus
      Nie rajcuje mnie, czy też podnieca widok cierpiących, krojonych, poniżanych oraz rozszarpywanych ludzi. Lubię Piłę i dla twojej świadomości, nie oglądam jej dla podanych wyżej argumentów, specjalnie też nie zwracam na nie uwagi, ale i tak wychodzi na to, że jestem pojebem. Pewnie masz rację. Widocznie jestem bardziej pojebany od ludzi którzy umieszczają w swoich profilach avatary z odwróconymi pentagramami.
      "Zero fabuly, zero pomyslu. Tylko bryzgajaca krew i fruwajace flaki" - oj tu bym się nie zgodził. Otóż fabuła jest, film przedstawia pewną historię, ale jak ktoś widzi tylko 'fruwajace flaki', to znaczy, że coś z nim jest nie tak. Jeśli z pośród poszczególnych scen, chce widzieć tylko te których nie lubi... ciężko mi to nazwać.

      @delvares
      Nawiązując do Hostelu i Grindhouse - z tym pierwszym Quentin Tarantino (jak i z Planet Terror) nie ma prawie nic wspólnego (oprócz podanej przez ciebie roli producenta i reklamowania Hostelu jego nazwiskiem). Jeśli chodzi o Grindhouse to Death Proof był filmem, którego autorem był Quentin, więc powiązywanie jakoś Hostelu z PT nie jest za trafne. Grindhouse miał być kiczowaty itd. (zresztą znajdą się tacy którzy tego nie zrozumieją). Jeśli zabawiają cię "W całym filmie walają się po kątach tylko gumowe ludzkie członki!!!". Pozwolę też sobie na ripostę twojego tematu z pierwszej części Piły. Uważasz Piłę za "barbarzyńską rozrywką XXI wieku". Tu chyba występują jakieś trudności z odróżnieniem świata rzeczywistego, z tym przedstawionym w filmie. Czymś chorym w dzisiejszych czasach byłoby legalne mordowanie ludzi na oczach innych, ale idąc twoim tokiem myślenia powinniśmy zakazać książek, filmów czy piosenek w których występuje motyw zabójstwa. Pewnie czytając to chciałbyś odpowiedzieć, że nie polegają one na przedstawianiu zmasakrowanych ciał - film (Piła) przedstawia sceny realistycznie, ale nie skupia się na nich. Widocznie głodnemu chleb na myśli. Starałem odpowiedzieć ci z kulturą, mimo, że ty najechałeś nie miłosiernie fanów zdaniami, że są to osoby całkowicie niedojrzałe emocjonalnie, społecznie niedostosowane, czy ja w tym przypadku, zarzuciłeś kuboxowi, że nie zna się na filmach. Chciałbym ci przypomnieć, że są różne typy filmów, nie każdy musi ci się podobać, co nie oznacza, że obrażasz z tego powodu wszystkich w koło. Potem mówisz jacy ci fani są wulgarni - sam ich do tego prowokujesz.

      Prosiłbym obu panów o więcej kultury.

      PS. Jestem normalnym człowiekiem, mam przyjaciół którzy mnie uważają za normalnego i nie jestem społecznie niedostosowany. Mimo to jestem fanem tej serii i nie traktuję jej jako rozrywkę 'bo nie mam nic lepszego do roboty'.

      • Hah, uwazasz ze jestem pojebany bo mam taki symbol w avatarze? a wiesz wogole co on znaczy? nie! bo nawet nie wiesz jak sie nazywa. To nie jest odworocony pentagram tylko symbol bahometa. Poczytaj sobie co on znaczy.
        Moze i bym widzial fabule jakby sobie darowli te sceny makabry. Prawdziwy horror ma straszyc klimatem a nie obrzydzac stertami wnetrznosci przyklejonych do obiektywu kamery.

        Filmy tego typu nie maja nic wspolnego z horrorem czy thillerem, osobiscie nazywam je Hack & Slash, lub po prostu slasher. Czyli film obdarty z fabuly i jakichkolwiek artystycznych doznan, nastawiony na zaspokojenie sadystycznej i rzadnej krwi widowni pozbawionej jakiegokolwiek gustu. Od tak gatunek wymyslony dokladnie na potrzeby rynku amerykanskiego.

    • Jeśli oglądasz filmy tylko dla podniecenia to polecam np. Emmanuelle...

      Pozdrawiam

  • RedKing nie dość, że nie masz gustu to jeszcze jesteś wtórnym analfabetą. Zanim komukolwiek odpowiesz, przeczytaj uważnie jego wpis!!!!!!!!!
    I po jakiego wała przytaczasz "Dead Proof"???

    PS. kolejny osoba oburzona nazwaniem ją nienormalną!!!


    LUDZIE gdybyście mieli, choć trochę oleju w głowie, nie przejmowalibyście się moimi zaczepkami!!! Dlaczego??? Ponieważ nie ma czegoś takiego jak "normalność" czy "statystyczny Kowalski". Każdy z nas jest nienormalny, ponieważ wszyscy jesteśmy indywidualistami, unikatami o charakterystycznych tylko dla siebie cechach charakteru.
    Osoby, które oburzają się na słowo "nienormalny" mają naprawdę wielki problem, ponieważ pokazują jak bardzo zależy im na akceptacji społeczeństwa, nawet akceptacji przez anonimowe osoby wypowiadające się na filmweb.

    Więcej wiary w siebie Panowie i Panie!!!

    Pozdrawiam

  • Niezła prowokacja delvares, ale w pełni się z tobą zgadzam brachu!

    • no dobra ;)

      Mówie od razu, piły oglądałam kupę czasu temu, ale pamiętam że fabuła I i II częsci zrobiła na mnie wrażenie, całkiem niezła intryga, ciekawe zakończenie itp.
      Jednakże w każdej kolejnej częsci fabuła staje się coraz bardziej przewidywalna, nudnawa, a zastępują ją coraz brutalniejsze sceny.
      Nie uważam wcale, że nie powinno się pokazywac przemocy w telewizji, filmach, gdyż przemoc jest nieodłącznym elementem naszej rzeczywistosci, ale mam wrażenie że filmy takie jak piła żerują troche na takiej prymitywnej ludzkiej potrzebie oglądania krwi, flaków, cierpienia, bólu, jakiejs chorej ciekawosci, no nie wiem jak to nazwac.
      Ktos juz tutaj gdzies napisał - ludzie od zarania dziejów podniecali się walkami gladiatorów, albo pożeraniem niewolników na arenach rzymskich przez lwy tudzież inne krwiożercze bestie, potem podniecali się paleniem czarownic, potem ścinaniem głów itp itd. Takim wydarzeniom zawsze przypatrywała się ogromna widownia, i chociaz teraz w większosci państw kara śmierci jest zniesiona lub egzekucje nie odbywają sie publicznie, to ta żądza krwi wciąz gdzies w ludziach (NAS) siedzi i domaga się zaspokojenia. a producenci o tym wiedzą i dlatego produkują takie filmy.
      Kompletnie mi się to nie podoba, bo wydaje mi się że jak ktos sie naogląda takich scen, to zabija w sobie wrazliwosc, a tak naprawdę w dobrym (nie napiszę "normalnym") człowieku, takie sceny POWINNY wywoływac lęk, współczucie i smutek, a nie ekscytację.
      Nie mówię oczywiscie że ktos kto sie naogląda pił i innych syfów tego typu zaraz wyleci z siekierą na ulice i zacznie ciąc głowy na oślep, ale myślę że tak czy siak to w pewien sposób na niego wpłynie. Nie ukrywajmy że agresja jest ogromnym problemem, a tak ostre i brutalne sceny w filmach moze i na dorosłego i dojrzałego człowieka nie wpłyną BARDZO, ale pomyślmy o dzieciach, które nie są gotowe na odbiór i subiektywną ocene tego co widzą, nie rozumieją że to co widzą na ekranie jest ZŁE. A potem się słyszy że dzieciaki znęcały się nad zwierzętami, albo nad sobą nawzajem - bo rodzice nie mają czasu żeby im wyjasnic co jest złe a co dobre, a telewizja bezustannie pompuje im w głowy brutalne sceny okaleczania i poniżania ludzi. I dzieci nie rozumieja, że ta osoba która krwawi i krzyczy na ekranie naprawdę cierpi, i że cierpienie to nie jest nic zabawnego, gdyż dotyczy każdej żywej i czującej istoty.

  • Zgadzam się.

    Powiem szczerze najlepszy post jaki narazie przeczytałem na tej stronie :)
    Ludzie myślcie i oglądajcie, a nie tylko oglądajcie.
    Pozdrawiam

    • Witam:)
      No panowie, jeśli dajecie swoim dzieciom (lub innych) oglądać takie filmy to dobrze nie jest...albo jeśli nie macie czasu tłumaczyć im co złe a co dobre..no no, naprawdę nieciekawie...ale to inny temat...

      Ludzie oglądają filmy dla "rozrywki", dla pobudzenia emocji...rozrywka to coś na co mamy ochotę i jesteśmy do tego nie przymuszeni..to radość, zabawa, ale nie zawsze...to czasem też chęć przeżycia "bezkonsekwencyjnego", "surrealistycznego" lęku, przerażenia bądź chęć
      wzbudzenia przemyśleń, wnioskowań itd...

      "Piła" to film, który w drastyczny sposób ukazuje drastyczną prawdę! Obnaża generalnie trzy największe bolączki ówczesnej ludzkości:
      RAK, NIEDOCENIANIE daru ŻYCIA i BRUTALNOŚĆ CZŁOWIEKA...
      ...żadna z nich nie jest usprawiedliwiona, żadna z nich nie ma najmniejszego sensu...A jednak wszystkie sieją ogromne spustoszenie...
      To jest tak głęboko psychologiczna rozgrywka, że nie da się jej pokazać nawet w trzy godziny...i jeśli ktoś widzi w tym dalej już tylko krew i pustkę tzn. że nigdy nie widział nic poza tym...

      Śmiertelnie chorując, marzysz być "wolnym" jak każdy.."wolnym", ale lepszym...kochającym pełnią szczęścia..w szczycie rozpaczy pragniesz zabijać tych którzy zabijają innych...innych uczucia i więzi...będąc brutalnym nie doceniasz życia...zasługujesz na raka..na śmierć..wczesną ale jakże powolną śmierć...
      ..kto z nas nie zasługuje na udział w grze Jigsaw'a...kto nie pragnąłby nauczyć moralności ludzi niemoralnych tracąc najwspanialszy dar...życie...życie dla kogoś...a Jigsaw nie zabijał...Jigsaw dawał wybór...wybór, którego on sam nie dostał...wybór, który jest makabryczny, ale wybór, który jest kolejną szansą...szansą, która nie zawsze nam się należy...szansą, którą nie każdy dostaje...

      Piła" to najbardziej "inteligentna" ludzka masakra jaką kiedykolwiek można było oglądać na ekranach kin...masakra, po której jeśli "nie uronisz łzy", tzn. że jej nie zrozumiałeś...
      ..."prawda w oczy kole"...

      Pozdrawiam serdecznie wszystkich webfilmowiczów

  • Dreszczowiec (ang. thriller) – rodzaj utworu sensacyjnego, powieści,
    filmu lub serialu telewizyjnego, mającego wywołać u czytelnika bądź
    widza dreszcz emocji. W odróżnieniu od horroru tajemniczość i
    niesamowitość w thrillerze nie mają jednak cech nadprzyrodzonych;
    zagrożenie jest realne, często tkwi w psychice głównego bohatera,
    toczącego walkę wewnętrzną, choć ostatnimi czasy coraz częściej można
    spotkać się z dziełami (zwłaszcza filmowymi) zawierającymi w sobie
    mieszankę horroru jak i thrillera. W zależności od podgatunku fabuła
    thrillera opiera się zwykle na obronie jakiegoś dobra - życia ludzkiego,
    państwa, społeczności; zaskakujące rozwiązanie akcji następuje pod
    koniec utworu. Prekursorem thrillera w filmie był Alfred Hitchcock
    (Ptaki). W literaturze elementy thrillera pojawiają się od lat 60. XX
    wieku (m.in. u Fredericka Forsytha, Alistaira MacLeana).

    To definicja thriller'u z wikipedi i nikt mi nie wmówi, że niesamowitość
    w pile jest nadprzyrodzona i nauka tego nie może wytłumaczyć. Pisze
    prace na temat horroru i wiem czym ten gatunek się wyróżnia, a piła na
    pewno do niego nie należy

    • Dokładnie:) Wszystko co jest zawarte w Pile można wytłumaczyć - każde złamanie, wykrwawienie i nawet psychikę głównego bohatera. Nie ma tu cudów typu kosmici, czy moce specjalne rodem z Piątku Trzynastego, czy Koszmaru z ulicy Wiązów. Piła jest najzwyklejszym na świcie thrillerem psychologicznym, ale niestety większość ludzi uważa, że gdy w filmie jest dużo krwi i jest on ohydny, to jest to horror. Niestety mało kto oglądał klasykę kina horrorów i większość ludzi myli te gatunki.

      Mógłbyś przybliżyć trochę tę swoją pracę? Jaki jest dokładny tytuł itd.

  • Nic dodać, nic ująć...Bardzo trafna uwaga...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: