Cukier

Boże,jak ta postać jest zajebista na tle gangów w Polsce. Malkontenci płakać dalej w swoich wpisach,ale dla mnie Fabijanski stworzył bardzo fajna postać.

72
  • Dokladnie. zagral fenomenalnie! Ale spokojnie 8,8/10 po 500 glosach znaczy ze wiekszosc sadzi jak my, tylko zakompleksiency wylewaja zolc i chca gnoic zeby byc zauwazonym. tyla!

  • super pomysł z Cukrem. Wreszcie jakiś nietypowy bandzior. Bardzo dobrze przemyślany pod względem motywacji. Jego postać ma sens. Zakochany gangster na krawędzi. Gotowy na wszystko. Skazany na śmierć, więc przestał z nią walczyć.

    • To możesz mi wyjaśnić po co niby zakopał i niby uratował psa? po co wybrał się na policje i później zadzwonił ze odstrzeli policjanta; no i dlaczego w końcu tego nie zrobił. Co z tym strażakiem? pojawia się w nieoczekiwanych momentach w wozie (np. po zabiciu kierowcy tira nagle zajeżdża wozem na akcje-a praca strażaka to praca zmianowa;jego przecież nie było na zmianie; czy w straży można tak sobie wziąć wóz kiedy się chce?) co tam jeszcze...mniej więcej w połowie filmu jego postać ulega totalnej degradacji; tj. ja już zupełnie nie rozumiem motywów jego postępowania; po co np. bzyka policjantkę, bo co bo, się napatoczyła. Jak już pobzyka to po co jej chrzani o miłości? czy on pomylił partnerki, i po co ta szopka z wyrzuceniem jej z chaty w towarzystwie jej mamusi i brata; to było bez sensu. cierpi na jakaś pomroczność czy co? Nie wiem, ja nie rozumiem ani jego motywów ani w ogóle po co to wszystko. Jak dla mnie to właśnie ta postać jest zupełnie nieprzemyślana; może na początku była jakiś pomysł ale na tak długi film zabrakło koncepcji. Bardzo proszę o wyjaśnienie

      • "po co niby zakopał i niby uratował psa?"

        Nie wiem

        "po co wybrał się na policje i później zadzwonił ze odstrzeli policjanta"

        Nie wiem

        " no i dlaczego w końcu tego nie zrobił."

        Bo Majami dostał ochronę osobistą

        "Co z tym strażakiem? pojawia się w nieoczekiwanych momentach w wozie (np. po zabiciu kierowcy tira nagle zajeżdża wozem na akcje-a praca strażaka to praca zmianowa"

        Też mnie to zdziwiło

        "bzyka policjantkę, bo co bo, się napatoczyła. Jak już pobzyka to po co jej chrzani o miłości? czy on pomylił partnerki, i po co ta szopka z wyrzuceniem jej z chaty w towarzystwie jej mamusi i brata; to było bez sensu"

        Ten romans trwał co najmniej kilka miesięcy jak mniemam. A wyrzucił ją, bo Bachleda Curuś z dzieckiem wyszła z więzienia, proste. Wymyślił, że go zdradzała, żeby wyjść na grzecznego synka przed mamusią.

      • Widzę że 90% osób które oglądały ten film wg go nie zrozumieli, nie oglądali uważnie i nie czytali książek Vegi i innych książek literatury faktu w tej dziedzinie. Jeśli chodzi o strażaka to istnieje coś takiego jak OSP i na akcję jedzie się na telefon- wezwanie. Czy wóz można wziąć kiedy się chce ? Jeśli się da w łapę to myślę że tak ( OSP utrzymuje się głownie ze składek członkowskich i jakiś dotacji) więc grubsza forsa zdziała cuda. Po co bzyka policjantkę ? Po pierwsze ma kobietę w wiezieniu i brakuje mu damy przy boku ( sam o tym mówi kupując węża a mama mówi żeby sobie znalazł inną ) wiec napatoczyła się policjanta to ją bzyknął po drugie dobrze mieć wtykę w policji prawda? a mówił jej że ją kocha bo co miał powiedzieć że ją bzyka bo jego kobita siedzi i chce mieć wtykę w policji? Wyrzucenie z chaty... zrobił szopkę przed jej rodzicami żeby dali mu spokój a nie prosili żeby się może pogodzili czy coś. Wróciła jego kobieta niespodziewanie szybko z więzienia ( ta sytuacja dokładnie jest opisana w książce Vegi ) Uratował psa po co? po to żeby pokazać się z dobrej strony w TV itd i wypaść dobrze przed policjantką. Możliwe że dowiedział się od Żmijowskiego o tym psie i wcześniej wpadł na pomysł żeby wyrwać policjantkę na to. Postać jest bardzo przemyślana. Ta postać jest bardzo rozbudowana inteligentna i wie dokładnie co robi. Najpierw trzeba przeczytać parę książek, pochodzić na wykłady itp poznać środowisko policyjne i kryminalne wtedy cały film stanie się jasny czytelny i 10/10. dla osoby postronnej nieznającej tematu możne być słaby.

        • czytałam ksiazke vegi. Złe psy byly swietne, naprawde nie moglam sie oderwac. o niebo lepsze niz jego film. ale to dlatego, ze byly to opowiesci paru policjantow (vega zadawal pytania), anegdotki branzowe o zzbirach, ktore wystarczylo zgrabnie wziac do kupy by powstala ksiazka. z opowiescia filmowa już jest trudniej, tu trzeba wiecej wysilku.
          Sugerujesz, że by dobrze odczytac film vegi trzeba zgłebiac srodowisko policyjne i uczeszczac na wykłady z kryminologii ?litosci, chyba nie tedy droga.
          co do watpliwosc dotyczacych paru watkow to jednak mi ich nie wyjasnilas/es. Jesli chodzi o woz strazacki to chyba powinien byc on opisany jako OSP; nigdzie nie zauwazylam tej waznej adnotacji na drzwiach wozu strazackiego ale tu nie jestem na 100 proc pewna; musialabym zobaczyc jeszcze raz film a nie znalazlam zadnego zdjecia wozu z galerii filmu. Po drugie , oczywiscie wiem dlaczego bzyka inna babke na boku (nie wiem tylko dlaczego policjantke). Ale skoro fajnie miec wtyke w policji to taki inteligent jak remek powinien wiedziec, ze to dziala we dwie strony. W koncu to ona zaproponowala mu spotkanie nad trupem tirowca a nie odwrotnie. absolutnie mnie nie przekonales z wyjasnieniem sytuacji z psem.po pierwsze zmijewski nie wiedzial skad dokladnie jest ten pies . to jego zona go odwiozla spowrotem do tej meliny i stamtad zabral go remek.nie sadze by szelka interesowal sie jego historia po prostu mial zniknac i juz.w momencie wystepu przed tv remek nie mial pojecia o policjantce wiec na pewno nie bylo jego zamyslem wyrwanie jej na psa :). spotkal ja dopiero pozniej. malo tego uwazam, ze jego chrzanienie o milosci bylo bez sensu poniewaz to stalo sie juz po wyrzuceniuu jej z chaty, nazwaniu ku.wiszonem szmata i co tam jeszcze.bzykal ja jeszcze po tym (sytuacja z dzieckiem na spacerzei prosba o pomoc) i inteligentnie i przemyslanie zostawil karteczke z lista smierci na wierzchu w samochodzie.Rzeczywiscie wiedział dokładnie co robi. Sorry ale nie przekonalas/es mnie w ogole.

          • No tez na 100% nie powiem czy było tam napisane osp czy nie ale wydaje mi się że było. A tak działa osp wiec nawet jeśli nie bylo napisane osp a nie bylo by napisane psp można przyjąć bo specyfice działania ze należał do ochotników. Co do psa to może Cię przekonam. Pies nasikał mu w domu potem była awantura następnego dnia przeprosił i o co zapytał ? Gdzie pies ! Ona ze go oddała . A on o co zapytał ? O adres gdzie !!! Wiec możliwe ze filmie tego nie pokazali ale już sobie z cukrem plan wymyślili . A wiedział dobrze ze ona zna ta policjantkę i pewno opowiadała jak zareagowały razem na patrolu . Działa w dwie strony masz racje ale kto nie ryzykuje ten nie ma . A sam cukier sie zabezpieczył robiąc zdjęcie przy forsie Zakopanej . A i wiechal jej ba psyche kiedy go zobaczyła w tv i udało sie bi go wyrwała wiec nie musiał sie już starać.

            • Cukier był przecież na policji, gdzie powiedział policjantowi, że wydano na niego zlecenie. Udawał przy tym strażaka. Później zadzwonił do policjanta, żeby powiedzieć mu, że to on jest tym, który ma go odstrzelić. Policjant dostał ochronę, a w międzyczasie Cukier wkręcił się w biznes Szelki. Prawdopodobnie przyjął zlecenie na policjanta granego przez Stramowskiego (Majami), bo chciał mieć czas na wyciągnięcie Małgorzaty z więzienia. Druga możliwość jest taka, że rzeczywiście chciał zastrzelić Majami, żeby trafić do więzienia, gdzie była jego ukochana. Przez ten telefon do policjanta, był już spalony. Mając kasę, nie musiał wykonywać zlecenia. Wcielił się w rolę strażaka-bohatera, "ratując" psa. W rzeczywistości on tego psa nigdzie nie zakopał. To był pies żony Szelki. Pies był ranny, więc Cukier to wykorzystał. Wykopał dół, wziął psa i przed kamerami udał, że go uratował. Powiedzmy, że zatarł w ten sposób złe wrażenie, które zrobił grożąc policjantowi śmiercią. Przecież nie mięli na niego żadnych dowodów. Jedyną osobą, którą wiedziała, że miał sprzątnąć policjanta, był sam Majami. W oczach ludzi i policjantów, stał się bohaterem. Gdyby wcielił się w rolę strażaka tylko wtedy, gdy zjawił się na komisariacie, a następnie wykonałby ten telefon do Majami, to sam strzeliłby sobie w kolano. Zadbał o pozytywny PR, żeby wykręcić się ze zleconego mu zabójstwa. Co do wozu strażackiego, to chyba oczywiste jest, że skoro Cukier był w stanie opłacić policjantów, ze strażakami nie mógł mieć wielkiego problemu. Cholera wie w jakim celu, ale zapłacił i pożyczył wóz. Policjantkę bzykał, bo był samotny. Sama się napatoczyła, sama chciała, więc ją wykorzystał, nie tylko w łóżku. Akcja z matką i bratem była tylko po to, żeby szybko się jej pozbyć. Żona wyszła z więzienia, nie było czasu na dyskusje i tłumaczenia, więc zawstydził ją w obecności rodziny, żeby sama chciała od niego odejść.


  • MOŻNA OGLĄDAĆ:

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    ********************************************
    *******************************
    ********************
    ***********
    ****









    MOŻNA OGLĄDAĆ:

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    http://www.filmobox.xweb24.pl/l/6/pitbull2pl

    ********************************************
    *******************************
    ********************
    ***********
    ****

  • Tylko tego wszystkiego jest za dużo, po co np wątek strażaka ? Relację bohaterów, także pozostawiają wiele do życzenia i są mało logiczne, po takim potraktowaniu policjantka Zuza nie spisuje go w parku, idzie dalej się z nim pieprzyć, choć ośmieszył ją na oczach rodziny i puścił kantem w najgorszy możliwy sposób ? Nie łączmy, też filmu z życiem - sama postać jest zdaniem Vegi wzorowana na jakimś pierwowzorze bohatera, który faktycznie istniał.

  • Fabjański rozwalił system totalnie

  • No zajebistą. Facet jest menelowatym motocyklistą. strażakiem, szefem mafii paliwowej, wariatem, kochającym ojcem, seryjnym mordercą, tanim filozofem i geniuszem zła, szkoda że jeszcze nie poleciał w kosmos, nie wynalazł lekarstwa na raka i nie kręcił trików na bmx-ie.

  • Powiem krótko Cukier to najlepszy czarny charakter w historii całego Pitbulla i starego i nowego. Jest zajebiście zagrany, przekozak, psychopata nie obliczalny a do tego gra tylko na siebie. Szkoda że przegiął pałkę i go ogj%bali :<

  • Zgadzam się niezła mieszanka: natchniony świr z głową na karku a do tego altruista na swój sposób hmm ciekawy mix. Fabijański nieźle zagrał wg mnie ale i tak najlepszą rolę odegrała Cielecka.

  • Postać spoko, ale jak dla mnie wygląda, jakby wyrwała się z jakiegoś zupełnie innego filmu.

  • Ale wiecie chyba, że kinomaniacy z was się śmieją :)
    Fabijański rzeczywiście zagrał dobrze, co więcej - jego talent i rola marnuje się w tej filmopodobnej padlinie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: