Najbardziej mi było szkoda Beaty.

Spełniała swoją rolę, a została doprowadzona do stanu ciężkiej depresji. Mimo iż nie wiem co to słowo znaczy, to rozumiem ją całkowicie. Nie popieram jej czynów, ale cały film była tak katowana psychicznie, że nie sposób by zakończenie było inne.
Chociaż wszystko wskazywało na to, że inaczej to wszystko się zakończy.
Film pokazuje polską rodzinę. Myślę, że w niejednej rodzinie istnieją podobne problemy.
Zanim wstąpisz w związek małżeński, zanim zdecydujesz się na dzieci - dobrze się nad tym zastanów. Żeby później nie okazało się, że to była największa pomyłka w twoim życiu.
7/10

6
  • Mi również szkoda Beaty. Jej mąż to totalny du*ek. Uciekał od problemów, miał gdzieś żonę, dzieci i matkę. Beata niestety nie umiała sobie poradzić z problemami, szkoda. Z innym facetem, np. z Wojtkiem, miłością z młodzieńczych lat, miałaby sto razy lepsze życie... No ale nie ma co gdybać, film pokazuje realia życia i zgadzam się z tym, że trzeba się dobrze zastanowić nad małżeństwem, dziećmi... to nie tylko największa pomyłka w życiu, a dodatkowo możemy być wielkim nieszczęściem dla innych...

    • A mi nie szkoda Beaty, była strasznie nieporadna życiowo i nie dorosła do tego, aby mieć potomstwo. W dzisiejszych czasach można spotkać następne pokolenie takich "karyn", które żerują na mężu, a same nie potrafią znaleźć pracy mimo skończonych studiów.

      • A mi żal takich przemądrzałych polaków cebulaków krytykantówjak ty.Życzę ci głębokiejdepresji, ty arcyzaradny radny życiowo cwaniaku - krytykancie,abyś pokazał takim "karynom" ,jk se mają radzić z problemami w depresji.W dupie byłeś, gówno widziałeś, a wypowiadasz się o prawdziwym życiu. Kobietom z dziećmi ciężko jest znaleźć pracę, co zresztą było pokazane na tym filmie. Ogólnie kobiety, nawet po studiach i z doświadczeniem są gorzej traktowane na rynku pracy od facetów, chyba ,że mają znajomości, są ładne lub robią karierę dupą. Taka jest smutna rzeczywistość, ty no-lifie, potwierdzona różnymi badaniami.

      • Mi też nie było jej szkoda. Oczywiście miała męża c***a, ale mogła z podniesioną główą zabrać dzieci i wrócić na wieś. A zamiast tego dała sobą pomiatać, facet ją leje i traktuje jak szmatę a ona za nim leci, no błagam. Bez takie kobiety jest przemoc w rodzinie- bo z miłości są w stanie poświęcić swoje i dzieci zdrowie fizyczne/psychiczne. Ta Hanka dobrze jej powiedziała "dzieci sobie lepiej poradzą bez ojca niż z ojcem s****em. Nic nie usprawiedliwia tego co zrobiła na dworcu.
        Ile jest samotnych matek, które idealnie wychowało dzieci. Beta miała bliskich i przyjaciół, nie była sama a jednak wolała podciąć sobie żyły a z dziećmi niech będzie co ma być bo facet ją rzucił.

        Męża i teściową miała nie za specjalnych ale wydaje mi sie, że wszystko co ją spotkało było jej winą.

        • spoiler
          Bardzo latwo wydawac takie osady, kiedy jest sie osoba z boku. Czlowiek w mniej skomplikowanych sprawach nie potrafi spojrzec na samego siebie trzezwo, a co dopiero w obliczu tak ciezkiej sytuacji. Trudno zajac sie zyciem zawodowym nie majac zapewnionej podstawowej potrzeby ludzkiej-potrzeby bezpieczenstwa, czyli stabilnego domu. W domu rodzinnym nie byla mile widziana przez ojca, w domu matki meza byla terroryzowana przez tesciowa. Osoba, ktorej bezgranicznie zaufala, nie tylko ja opuscila, ale i pobila. Racja, istnieja domy samotnej matki, ale wydarzenia toczy sie bardzo dynamicznie, nie chciala pogodzic sie z odejsciem najblizszej osoby, przyjaciele tez sie od niej odwrocili zatajajac zdrade jej meza. Nie rozumiem jak ktos w obliczu tak dramatycznej sytuacji wydaje z taka lekkoscia osady na temat rzekomej nieodpowiedzialnosci Beaty. Fajny schemat myslenia-obrczanie wina ofiare, taki tok myslenia chroni oprawcow i daje im przyzwolenie na kontynuowanie swoich dzialan.
          Nie musze chyba dodawac, ze film pod kazdym wzgledem wybitny.

        • przepraszam za bledy zawarte w powyzszej wypowiedzi-mam uszkodzona klawiature.

    • dokładnie tak jak mówi premo7. Do roboty się nie nadawała to jedno, ale przy tak podbramkowej sytuacji nie wykazywać zdrowego rozsądku to już kompletne dno. Teściowa zrobiła co mogła, chwyciła za gęby jedno i drugie, wystarczyło tylko żeby młode małżeństwo wzięło się w garść a na pewno daliby radę. Chęci jednak po drugiej stronie brak. Żal Wam Beatki? Przecież to była postać o najmniejszym poczuciu odpowiedzialności, nie wykazywała się dojrzałością kompletnie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o