Najbardziej mi było szkoda Beaty.

Spełniała swoją rolę, a została doprowadzona do stanu ciężkiej depresji. Mimo iż nie wiem co to słowo znaczy, to rozumiem ją całkowicie. Nie popieram jej czynów, ale cały film była tak katowana psychicznie, że nie sposób by zakończenie było inne.
Chociaż wszystko wskazywało na to, że inaczej to wszystko się zakończy.
Film pokazuje polską rodzinę. Myślę, że w niejednej rodzinie istnieją podobne problemy.
Zanim wstąpisz w związek małżeński, zanim zdecydujesz się na dzieci - dobrze się nad tym zastanów. Żeby później nie okazało się, że to była największa pomyłka w twoim życiu.
7/10

9
  • Mi również szkoda Beaty. Jej mąż to totalny du*ek. Uciekał od problemów, miał gdzieś żonę, dzieci i matkę. Beata niestety nie umiała sobie poradzić z problemami, szkoda. Z innym facetem, np. z Wojtkiem, miłością z młodzieńczych lat, miałaby sto razy lepsze życie... No ale nie ma co gdybać, film pokazuje realia życia i zgadzam się z tym, że trzeba się dobrze zastanowić nad małżeństwem, dziećmi... to nie tylko największa pomyłka w życiu, a dodatkowo możemy być wielkim nieszczęściem dla innych...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: