Naprawdę dobry film!

Ludzie nie sugerujcie się trailerem czy opisem! Film jest świetny! Nie banalna komedia, inteligentny humor! Ludzie ryczeli ze śmiechu by po chwili płakać w chusteczkę! Plus za piękne kreacje pani Więdłochy, zakochałam się! Szczerze polecam, sama się dziwie, bo nigdy nie polecałam polskiej komedii!!!

315
  • "Plus za piękne kreacje pani Więdłochy" Co masz na myśli?

  • Mam wrażenie ze opisalas ten film moimi słowami. Boję się że nie prędko zobaczę film ktory wywrze na mnie lepsze wrażenie niż ten film... Szacun dla ludzi którzy go stworzyli.

  • Zgadzam się w 100%. Też jestem zachwycona kostiumami głównej bohaterki, a sukienki to już po prostu majstersztyk. Czytałam gdzie na facebooku na profilu filmu, że może będzie udostępniony jakiś filmik właśnie apropo strojów bohaterów (głównie Ani).

  • potwierdzam! nie raz płakaliśmy ze śmiechu podczas filmu :)

  • Potwierdzam! Ogólnie nie przepadam za polskimi komediami, bo zazwyczaj są miałkie i zwyczajnie nieśmieszne, ale ten film mnie po prostu zaskoczył. I nie wiem, czy to przez to, że przyzwyczajona spodziewałam się czegoś tragicznego, ale ubawiłam się całkiem nieźle. Ponadto, większość osób na sali też ryczała ze śmiechu, i to niezależnie od wieku. Udało im się i mimo, że można ten film podrzucić pod bardzo typową komedię romantyczną, to nie żałuje w ogóle wybrania się do kina.
    Dobre na odstresowanie :)

  • Świetny filmik, świetni dobrani aktorzy, muzyka... nie mozna sie do niczego czepiać....momentami zalatywalo " Brzydka Prawda" ale to taki maly minusik. Ale naprawdę swietny humor, śmiech oraz łzy... polecam

  • Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Fajna polska komedia romantyczna - myślałam, że tego nigdy w życiu nie powiem, a jednak:)

  • Popieram w całej rozciągłości,zajebisty film jak na nasze polskie standardy a myślałem,że to będzie gniot jakich było wcześniej wiele a tu takie pozytywne zaskoczenie.

  • Obejrzałem razem z małżonką w walentynki, przyznam się szczerze że jestem mile zaskoczony bo spodziewałem się raczej gniota, a tu nawet ciekawa komedia. Niestety sporo zalatywała mi amerykańską "Brzydką prawdą", ale do papugowania Hollywood chyba już przywykłem i nie razi to tak jak kiedyś :)
    Ciekawe kreacje głównej bohaterki, Piotr Głowacki również pokazał że potrafi zagrać w komedii. Film może momentami zdawał się zwalniać i przynudzać, ale z drugiej strony ckliwe fragmenty idealnie wpasowały się walentynkowy nastrój. Polecam na seans ze swoją druga połówką :)

  • Po cichu licze na jakieś namiary na te sukienki, bo sie zakochałam. :D Beżowa z koronką, biała w klubie i w finałowej scenie, ah marzenie. ❤

  • Bardzo fajny.

  • potwierdzam wszystko. byłem na tym filmie z dziewczyną na walentynki i jak tylko usłyszałem, że to film z karolakiem i stuhrem, a w dodatku maczali w tym palce ludzie od "listów do m", to przygotowywałem się na zmarnowanie dwóch godzin życia. ale byłem bardzo pozytywnie zaskoczony, i to jak! naprawdę dobra komedia, z przekazem. polecam każdemu.

  • Mam bardzo podobne odczucia do autorki tego tematu. Naprawdę dobra produkcja od wielu wielu lat. Może to zasługa doboru aktorów albo też tego, że nareszcie w jakimś filmie nie gra Pan Borys Szyc :)

  • Rewelacja, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona - polecam!

  • Film jest nudny, dopiero końcowe sceny wnoszą trochę uśmiechu. dla bardzo niewymagającego widza, którego śmieszą świńskie porno teksty i sceny, oraz jak ktoś wpadnie głową w kupę.

    Poza tym film jest typowym programem kontroli umysłu. Zwróćcie uwagę, że cały czas przewijają się w nim kolory niebieski i czerwony (tak od połowy filmu) w końcowych scenach główna bohaterka jest najpierw ubrana w czerwoną suknię, a gdy dochodzi do finału filmu jest ubrana w białą suknię / oczywiście książę na koniu posiada elementy czerwieni i niebieskiego.

    Programowanie umysłu zazwyczaj polega na mieszaniu tych trzech kolorów: niebieski/czerwony/biały
    jest to masowe programowanie ludzi, za pomocą tego gównianego filmu.
    Przecież wiadomo, że każdy na niego pójdzie, jak zobaczy w czołówce Shtura.

    • Słuszna uwaga. Aby uniknąć kontroli umysłu wystarczy oglądać filmy, w których nie pojawiają się kolory czerwony, niebieski i biały.

    • Nie znam się na programowaniu umysłów poprzez kolory ale ten film jest ewidentnie zrobiony tak by podobać się masowej widowni - nie można posądzić twórców i producentów "Planety singli" by dążyli do osiągnięcia kompromisu robiąc film, który przynosiłby nie tylko profity finansowe ale i satysfakcję artystyczną. Kocham kino i nie uważam komedii za podgatunek (nawet polskiej komedii) ale oglądanie tego filmu sprawiało mi realną przykrość. Znowu Okorn bawi się w Curtisa - nie ma jednak jego polotu, inteligencji i niebanalnego poczucia humoru. Czerpie zatem z Brytyjczyka garściami, jednak nieporadnie posklejane inspiracje i zapożyczenia nie mogą stworzyć filmu klimatycznego. I tak oto mamy bubel z mocno ogranymi telewizyjnymi aktorami (bo chyba Książkiewicz, Więdłocha i Karolak to nic ponad to), którzy nie są w stanie stworzyć postaci z krwi i kości - bohaterowie filmu są cholernie sztampowi, ich historie są nudne, cała akcja to historia jakich wiele - nic odkrywcze bez zaskakującego finału. Wszystko jest wizualnie poprawne - mieści się w trendach - są mieszkanka jak z katalogu Ikei, ciuszki jak z butików dla hipsterki, dialogi proste jak cep dla pokolenia youtuberów i ich odbiorców. Wszystko jest tak nieznośnie poprawne, że aż mdłe a najbardziej dobija poczucie, że wszystko jest robione tak by było jak najbardziej "zachodnie".

  • czerwony jest znany z tego, że służy do stymulacji (zwrócenia uwagi), natomiast niebieski jest zwykle uspokajający. Te dwa kolory mogą być stosowane w charkaterze ciepło&zimno. Czerwony i niebieski to kwintesencja ciepłych i chłodnych kolorów, więc mają one największy wpływ na oddziaływanie.
    niebieski będzie więc tu odpowiadał za negatywne postacie/sytuacje, które wywołają w widzu niechęć/ wstręt.
    Zaś kolor czerwony zakoduje pozytywne emocje, związane z sytuacją, charakterem postaci w filmie.
    sceny, w których kolor czerwony przewijał się nieustannie, miały również na celu stymulację uwagi widza na to, co się w nich dzieje, a sceny z widocznym kolorem niebieskim, miały tę uwagę przygasić, uspokoić umysł, wyciszyć. Stymulacja ta polega na świadomym kierowaniu uwagi (ludzki umysł nie może nieustannie być w gotowości, dlatego przeplatanie tych dwóch kolorów jakby przedłuża jego aktywność i skupienie)
    biel oznacza tu niewinność, duchowe odrodzenie, oczyszczenie, uwolnienie.
    Skupcie uwagę na istotną scenę, kiedy główny "zły" bohater, rozpoczyna swoje wyznanie na wizji, wtedy zaczyna się cała ta gra kolorów, oraz na końcową scenę, gdzie główna bohaterka siedzi przy restauracyjnym stoliku na dworze.

    • Czerwony to kolor ognia, i ogień dla Egipcjan to symbol regeneracji i oczyszczenia duszy. Stąd, dla masonów czerwony oznacza regenerację.
      Niebieski to symbol perfekcji dla Hebrajczyków, dla Druidów to symbol prawdy, dla chińczyków to symbol bóstwa, a dla średniowiecznych chrześcijan to symbol nieśmiertelności.
      Więc dla masonów niebieski, kolor ich Mistrza masońskiej loży, to symbol perfekcji, prawdy, nieśmiertelności i bóstwa. -Słownik Masoński
      We wszystkich symbolicznych językach, kolory mają wiele znaczeń. Mimo to, mają one znamienne i historyczne powiązania z masonerią.
      Symbol zawoalowuje lub ukrywa sekret i zakrywa pewne tajemnicze siły. Te energie, kiedy się uwalniają mogą mieć silny efekt. - Foster Bailey, The Spirit of Freemasonry
      Estery r.1, wers6
      Trójkąt skierowany wierzchołkiem do dołu ( kolor niebieski , symbol żeński )
      Trójkąt skierowany wierzchołkiem do góry ( kolor czerwony , symbol męski )
      Po połączeniu trójkątów mamy gwiazdę Dawida , która jak wiadomo ma wpisaną liczbę Bestii i wkomponowany w środku sześcian , który ma swoje odzwierciedlenie w / na Saturnie . Obydwa kolory w połączeniu mają wpływ na podświadomość odbiorcy i może również są ukrytym przesłaniem liczby Bestii . Co któreś logo ma w zestawie oba kolory , flagi państw , loże masońskie ( podział ) itp . Zastosowanie więc tych dwóch kolorów nie jest przypadkiem ale ma coś oznaczać i / lub jakoś na nas oddziaływać .

  • Obawiałam się! Nauczona doświadczeniem tego, co mogę dostać pod takim szyldem, po przeczytaniu komentarzy typu "naciągana ocena" "film to dno a głosy na FW są lipne", jednak wybrałam się do kina. I w sumie nie żałuję.

    Tak, to nie jest zły film. Bardzo dobry na wieczorny relaks.
    Przede wszystkim chyba warto zaznaczyć, że włączając komedię romantyczną, nikt się chyba nie spodziewa filmu wysokich lotów, głębokich sentencji, niebanalnych rozwiązań, rozbudowanych psychologicznie bohaterów. W sposób prosty i przyjemny tworzymy bohaterów "typowych", kontrastujemy pewne cechy, pokazujemy zwykłe sytuacje. Komedie romantyczne są po to, żeby trochę się pośmiać, trochę wzruszyć i trochę nabrać optymistycznego nastawienia.
    Ten film jest w porządku w porównaniu do innych polskich prób i podejść do produkcji tego typu.
    Nie powinniśmy go przekreślać dlatego, że jest polski (a wręcz przeciwnie - wspierajmy rozwój tego, co nasze). Amerykanie mają prawo do dennych komedii, wykorzystywania seksu gdzie popadnie, ciągłego pokazywania na ekranie tych samych aktorów w podobnych rolach i banalnych oklepanych sytuacji - my nie, bo jak Polacy taki film zrobią to klęska i tandeta. Spokojnie. ;) Polska komedia romantyczna ma prawo być równie ckliwa, co amerykańska produkcja.

    NIE dla amatorów ambitnego kina, którzy chcą się wybrać na rozbudowanych psychologicznie film, po którym trzeba się zastanawiać jak co zinterpretować.
    Zdecydowanie TAK dla osób, które chcą się zrelaksować i obejrzeć coś lekkiego wieczorem. ;)

    Są różne gatunki filmów i filmy na różne okazje, ten się broni w swojej kategorii.
    Ja spędziłam miły wieczór. :)

  • Zgadzam się! Już daawno nie oglądałam tak dobrej komedii. Zazwyczaj są tandetne, a ta jest rewelacyjna! Można mieć dwa powody żeby się popłakać: ze śmiechu i z wzruszenia. Tylko pogratulować twórcom! :)

  • Jejku, ile tu 10-tek się sypie. Dla Was to jest arcydzieło? To współczuję.
    Film da się oglądnąć i jest faktycznie dość śmieszny. Ale zakończenie jest ciosem w inteligencję widzów. Sformułowanie "rzygam tęczą" tu pasuje idealnie. Niestety wszystko podano na tacy, bez cienia niedomówień, bez zaskoczeń i z totalnym, wielopłaszczyznowym happy endem. Starczyło by na kilka komedii romantycznych. Ja się poczułem trochę potraktowany jak debil. Ale może nie jestem targetem.

  • Nie lubię polskich filmy, bo z reguły są beznadziejne... ale ten po prostu rewelacja, jestem w szoku, że coś tak dobrego wyszło spod Polskich rąk. Zazwyczaj są to w naszych filmach typowe żarty Polaków, wulgaryzmy i sporo powtarzających się rzeczy w tych filmach, a tutaj taka niespodzianka. Także polecam, mamy nasz dobry film :)

  • Dobry- tak, ale bez rewelacji. Szczerze zaśmiałam się może 3 razy i na tyle. Po gatunku nie spodziewałam się zaskakującego zakończenia, to było oczywiste, ale choć trochę świeżego pomysłu by nie zawadziło.
    Ogólnie byłam trochę rozczarowana, ale może to dlatego że od premiery do momentu w którym obejrzałam, nasłuchałam się wielu bardzo pochlebnych opinii co zawyżyło moje wymagania co do filmu.

  • Ja mam właśnie odwrotne zdanie,po komentarzach innych spodziewałem się rewelacyjnej komedii i może dlatego się zawiodłem bo liczyłem na więcej śmiesznych scen i wybuchów śmiechu.Owszem całkiem przyjemnie się ogląda,klimat też fajny,ale to niestety za mało.dlatego oceniam na wymuszone 7.

  • w pełni się zgadzam

  • Ani śmieszny, ani wzruszający.

  • Dopiero teraz przeczytałam opis - beznadzieja w porównaniu z tym co oglądałam :D Dopiero skończyłam a z chęcią obejrzałabym go raz jeszcze. Polski film, kto by pomyślał! "Ania" bardzo przekonująca, a "Wilk" uważam że świetnie zagrany - moment kiedy był pijany chyba mój ulubiony xd

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o