_Garret_Reza_ _Garret_Reza_
ocena: 7

Od przypadkowego spotkania na Moście Waterloo po zakochanie się na kilka godzin przed powrotem na front. Są tu kropelki lukru i plastiku, jednak w porównaniu do stylu i klasy filmu, to nie ma znaczenia. Matka Roya i scena herbaty z Myrą - ależ ta pani pokazała klasę! Prawdziwa dama. Bardzo mi brakuje takich postaci w kinie.

Dialogi też mają klasę. Choćby kwestia tego, co robiła Myra - ileż w tym było subtelności! Tego też bardzo mi brakuje w kinie w ogóle...

Zżyłem się z bohaterami, naprawdę. Dramaturgia stoi na wysokim poziomie, do końca nie jest się pewnym co się stanie - czy powie? Jak powie? Co się potem stanie. Wielkie kino!


7/10
Scena tańca na pierwszej randce („Auld Lang Syne“ już nigdy nie będzie brzmieć inaczej): http://www.youtube.com/watch?v=qRfEKZUNl3A

  • felicity_lemon felicity_lemon

    Tak. Też zwróciłam uwagę na subtelność opowiadania o nowej profesji Myry. Czyli jednak można bez golizny i dosadnego słownictwa.

    • mrs robinson mrsrobinson
      ocena: 9

      film jest wprost przepiękny.

      • baba_yaga baba_yaga
        ocena: 10

        Elegancja i wielka klasa.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: