Najlepsza scena

to...?

  • Ciężko mi wybrać jedną scenę, ale jak już muszę to jedna z tych:
    1. Jak były te dwie drużyny i Lucas został przydzielony do niebieskiej. To jak Ci mali chichotali pod nosem i mimo iż nie za bardzo go lubili, to współpracowali z nim i w sumie to go chyba polubili nawet :)
    2. Jak został prowadzony do tej rady i ktoś tam go ukłuł i nagle zdziwiony, że jest taki miękki: "Czy oni mają szkielet na zewnątrz!?".
    3. Ale ogółem sam fakt, że został pomniejszony, że musiał wśród tych mrówek przebywać, które niekoniecznie go lubiły, ale zyskał u niektórych sympatię. Że te mrówki mimo wszystko pomagały mu i zaufały ostatecznie. Że wierzyły w niego, nawet gdy on nie potrafił uwierzyć w siebie.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: