diego88 diego88
ocena: 10

Niesamowite wrażenie odniesione już podczas seansu, pogłębione z każdą minutą. Spora dosłowność scen, brutalizowanie rzeczywistości, liczne nawiązania artystyczne i dygresje, opozycje mitologiczne, postać Fritza Langa jako symbolu opozycji Nowej Fali i ówczesnej sytuacji w Hollywood, niezwykle sugestywna (i nie zawsze zrozumiała- za "Kroniką filmu") kolorystyka, która wizualnie całkowicie mnie zafascynowała, niepokojąca i uwodzicielska (momentami) Brigitte Bardot, normalni bohaterowie ze swoimi lękami, wahaniami i wadami, no i rozwój tytułowej pogardy z każdą minutą filmu, to tylko kilka elementów zapamiętanych na szybko, które mnie całkowicie olśniły podczas seansu. Jest to równocześnie najlepszy film francuski (w kooperacji włoskiej), jaki dotychczas widziałem i kolejne cudowne dziecko lat 60., do którego zapewne jeszcze wrócę z wielkim sentymentem. Kino absolutnie doskonałe i porażające sposobem gry bohaterów.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: