Niesamowite wrażenie odniesione już podczas seansu, pogłębione z każdą minutą. Spora dosłowność scen, brutalizowanie rzeczywistości, liczne nawiązania artystyczne i dygresje, opozycje mitologiczne, postać Fritza Langa jako symbolu opozycji Nowej Fali i ówczesnej sytuacji w Hollywood, niezwykle sugestywna (i nie zawsze zrozumiała- za "Kroniką filmu") kolorystyka, która wizualnie całkowicie mnie zafascynowała, niepokojąca i uwodzicielska (momentami) Brigitte Bardot, normalni bohaterowie ze swoimi lękami, wahaniami i wadami, no i rozwój tytułowej pogardy z każdą minutą filmu, to tylko kilka elementów zapamiętanych na szybko, które mnie całkowicie olśniły podczas seansu. Jest to równocześnie najlepszy film francuski (w kooperacji włoskiej), jaki dotychczas widziałem i kolejne cudowne dziecko lat 60., do którego zapewne jeszcze wrócę z wielkim sentymentem. Kino absolutnie doskonałe i porażające sposobem gry bohaterów.
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
pojutrze (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (Polska)
odcinek: s2e10
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie