Przerost formy nad treścią

Doskonałe, widowiskowe efekty specjalne... i to w zasadzie wszystko. Film jest raczej pusty, mamy tu do czynienia z bardzo ogranymi wątkami w scenariuszu. Nie mogło oczywiście zabraknąć typowego dla emmerichowskich badziewów nadętego patosu oraz robienia z Amerykanów dzielnych bohaterów, a nawet - w porywach - nadludzi.

Może zastanowiłbym się nad rzekomym przesłaniem tego filmu, gdyby nie to, że Emmerich zwyczajnie nie skupił się na treści, tylko na efekciarstwie. Przez to przedstawionemu w filmie kataklizmowi bliżej do absolutnie fikcyjnych bredni tudzież głodnych kawałków niż do poważnej przestrogi. Ludzie, nie dajmy się zwariować. To, co pokazał Emmerich, nie może się wydarzyć. Na pewno nie w ten sposób. To jest po prostu pseudonaukowy bełkot.

Skoro już przy pseudonaukowym bełkocie jesteśmy, to nie mogę też zapomnieć o integralnej części filmów Emmericha - czyli o jednej czy dwóch bzdurnych gadkach, niezwiązanych z fabułą filmu. Brednia numer jeden - w muzeum, szczątki mamuta: spikerka mówi "w jego żołądku znaleziono resztki posiłki, co wskazuje, że zmarł podczas jedzenia" ROTFL. Brednia numer dwa - po tym, jak facet wylazł z wody, dzwoniąc o pomoc, czuje jak dziewczyna mocno go otula. Na jej pytanie, co robi, odpowiada mniej więcej: "ogrzewam twoje ciało, bo inaczej zimna krew zbyt szybko dotrze do twojego serca i dostaniesz zawału" ROTFL2. Niby nic, ale odnoszę wrażenie, jakby Emmerich był dumny ze swojej ignoracji, niewiedzy i głupoty i dawał to każdemu znać w każdym filmie.

4/10. I daję temu filmowi taką ocenę tylko i wyłącznie za efekty specjalne oraz jakieś tam, szczątkowe przesłanie. Reszta filmu jest zwyczajnie do kitu.

7
  • zgadzam sie calkowicie ze to przerost formy nad trescia-moje ulubione zdanie:)

  • Der SpeeDer, myślę, że się z Tobą zgadzam, choć na pewno nie umiałabym tego tak dojrzale ująć. Mogłbyś dla kontrastu napisac jakie filmy zrobiły na Tobie wrażenie???

  • No, jakby nie patrzeć, o to chodziło w tym filmie - głównie o efekty. Jakiej byś tam chciał fabuły? xD A może jakis filozoficznych, egzystencjalnych rozterek bohaterów

  • Albo nie słuchałeś uważnie, albo było zwalone tłumaczenie.
    1. Scena z mamutem. Brian czyta informację: "Ciało tego mamuta zostało znalezione perfekcyjnie zachowane w tundrze syberyjskiej z jedzeniem wciąż w jego PYSKU i żołądku, co wskazuje. że zamarzł natychmiastowo w trakcie jedzenia". Oczywiście obecność jedzenia w żołądku nie musi świadczyć o aktywnym spożywaniu posiłku, ale jego obecność w pysku jak najbardziej o tym świadczy.
    2. Scena po wyjściu z wody. W takiej sytuacji należy jak najszybciej zdjąć mokre ubranie - co Sam czyni; a następnie powoli ogrzać organizm, przy czym nie wolno tego robić aktywnie, gdyż może to doprowadzić do obniżenia temperatury narządów wewnętrznych, czego skutkiem może być np. zatrzymanie akcji serca. I o tym mówi Laura: "Jeśli pozwolimy, by krew z twoich rąk i nóg zbyt szybko dotarła do serca to może to doprowadzić do jego niewydolności". Jakkolwiek sposób "na misia" przynosi raczej efekt psychologiczny, to w sytuacji, z którą mamy do czynienia w filmie raczej jest jedynym dostępnym sposobem - ciepłych napojów raczej pod ręką nie mieli.

    Co do reszty - film "Pojutrze" jest filmem science-fiction. Z naukowego punktu widzenia jest oparty na solidnej, istniejącej w rzeczywistości teorii nagłych zmian klimatycznych. I tyle nauki - dużo elementów w filmie, począwszy od wyjątkowej gwałtowności zachodzących zjawisk - to czysta fantastyka. No ale to film science-fiction, a nie program dokumentalny na Discovery Channel.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: