Przechodzę na wegetarianizm :)

Po tym filmie uświadomiłam sobie, że jedzenie mięsa, to jest faktycznie jedzenie trupa. I że "nie zabijaj" dotyczy wszystkich istot, a nie tak jak zmanipulowały to religie, tylko ludzi.

120
  • Cudownie to czytać :) ja jestem od 4 lat, ze względów ideologicznych właśnie i oglądając film miałam nadzieję, że wzbudzi w ludziach również refleksję :)

    • Odrzucasz też odzież i obuwie ze skóry, czy noszenie trupa też ci przeszkadza? A korzystanie z prądu podczas produkcji którego giną zwierzęta Cię nie wzburza?

      • Nie noszę obuwia ze skóry ;)
        I nie wypowiadaj się an tematy o których nie masz pojęcia.
        Funkcjonowanie w świecie, a wspieranie obozów pracy i tortur zwierząt to dwie różne sprawy.

        • Dlaczego różne? Czym różni się cierpienie zwierzęcia w obozie pracy od cierpienia w wyniku funkcjonowania świata?

          Funkcjonujesz w świecie w którym większość tego co masz i z czego korzystasz pośrednio wynika z odrzucanego przez ciebie cierpienia zwierząt. Jeśli byłbym górnikiem i jadłbym mięso by zaspokoić głód i odżywić umysł... to dzięki cierpieniu zwierząt korzystałabyć z węgla będącego owocem mojej pracy, a w dalszym rachunku z prądu jaki powstaje dla Ciebie (również dzięki przeznaczaniu mięsa na żywność dla robotnika...)

          Podobnie będąc chińskim robotnikiem jaki prócz ryżu zjada kurczaka... dostarczając niezbędne białka swemu ciału... zjedzone przeze mnie mięso w efekcie dałoby ci np. komputer przy którym wywlekasz swoją wegańską ideologię.

          Ale ok. Jeśli to do ciebie nie przemawia - rozumiem, że prócz obuwia ze skóry unikasz mleka i przetworów mlecznych, obornika w swym ogródku, żelatyny (galaretek, słodyczy), znacznej części suplementów diety, pierza, wełny...

          Natomiast funkcjonowanie o którym mówisz pozwala ci na zabijanie zwierząt podczas żniw, uderzeń śmigieł elektrowni wiatrowych, szatkowania ryb w elektrowniach wodnych...

          • Tak, unikam, akurat baardzo dobrze siedzę w tym temacie ;)

          • Ja myślę, ze to wyjątkowo złozone i trudne sprawy z tym zabijaniem zwierząt. Nigdy nie byłam na polowaniu, kiedys mówiono ze jest to konieczne żeby była równowaga (którą zresztą zaburzył człowiek), ale ostatnio słyszałam głosy, ze to nieprawda i odstrzały nie sa konieczne. Jesli tak, to moim zdaniem nie ma sensu zeby te polowania na dzikie zwierzeta były legalne z wielu względów, takie zwierze umiera często dłuzej, potrzelone sie męczy, albo udaje mu sie uciec z kulą, "sport" ten jest nieco chory, i mam tez ogromne wątpliwosci co do motywacji ludzi którzy w nim biora udział. Do tego jeszcze ogormna mozliwosc potrzelenia człowieka czy psa przez przypadek.
            A co do zwierząt hodowlanych to jest skandalem, ze pewne normy postepowania np. tucz gęsi, i wiele innych, nadal sa akceptowane przez wielu. I jedno podstawowe pytanie, które jednak mnie odwrócilo od wegetarianizmu, bo rozwazałam opcje czy nie przestac jesc zwierząt: gdyby nikt ich nie jadł, nie zabijano by ich, nie hodowano, ale takze - nigdy by nie zyły. Wiec sprawa jest złozona, ale nie tyczy zwierząt zyjacych dziko, które radza sobie same, rozmnazaja sie i szukają pozywienia, przynajmniej te zwierzęta mozna by zostawic w spokoju, a tym hodowlanym zapewniac przyzwoite warunki i humanitarny ubój. No i jedzenie mięsa jest podobno niezdrowe, wiec moze warto sie ograniczac, jesli ktos nie chce rezygnowac kompletnie, co rozumiem. A co do poruszanego tu wątku koscioła, to jest b ciekawy, 5 przykazanie zapewnie tyczy tylko ludzi, ale od zawsze uwazałam, że lekcewazący stosunek do zwierząt to jedna z największych wad religii katolickiej. JEsli jest w ogóle cos takiego jak dusza, to z pewnoscia zwierzęta tez ja maja.

            • Odstrzały nie są konieczne, ale populacja wtedy rośnie i robi szkody w uprawach rolnych. Dopiero jak bardzo mocno się rozrośnie zaczynają się choroby i selekcja naturalna (ale jeszcze takiej sytuacji nie było z żadnym dzikim zwierzęciem łownym).

              Odstrzał to nie sport, a utrzymywanie populacji na określonym poziomie - akceptowalnym pod względem szkód. Odstrzał to selekcja wieku i płci. Odstrzał to selekcja genów. Bez niego selekcja naturalna działałaby przy mocno większych liczebnosciach (kiedy szkody byłyby już zauważalne na drogach).

              Nie ma ogromnej możliwości strzału przez przypadek - jest wręcz znikoma.

              • To może lepiej przestać się wtrącać i nie dokarmiać specjalnie zwierząt po to, by się rozmnażały. Tak działa natura - jeśli jedzenia jest pod dostatkiem to rozród postępuje. To samo nastąpiło z ludźmi podczas rewolucji agrarnej, to samo dzieje się teraz kiedy dobrobyt się zwiększa. Liczebność populacji gwałtownie rośnie. To jest półhodowla i idiotyczne postępowanie, brak poszanowania dla natury i rozumu. Walczenie ze skutkami "problemów", które samemu się stworzyło. Szkoda, że w tym przypadku kosztem cierpienia zwierząt, nie tylko tych odstrzeliwanych; zwierzęta stadne również cierpią po utracie członka swojej "rodziny". Ludziom zdecydowanie brakuje empatii do siebie nawzajem, a co dopiero do innych gatunków. Gdyby ludzie zaczęli interesować się bardziej jak funkcjonuje mózg zwierząt dostrzegliby jak niewiele od nich się różnimy. Część naszego istnienia to dokładnie te same zjawiska, emocje są bardzo pierwotnym tworem i nasze emocje nie są w niczym lepsze od emocji zwierząt. To, że one nie są na etapie wykształcenia języka werbalnego nie oznacza, że nie da się ich słuchać. Polecam dwie rzeczy: fanpage ludzie przeciwko myśliwym oraz film https://www.youtube.com/watch?v=hfNc3IjDrGU który pokazuje że goryl nauczony języka migowego opowiada o tragicznym doświadczeniu z jego życia, o jego własnym cierpieniu. To nie zwierzęta powinny się nauczyć mówić, tylko ludzie słuchać. Świat jest dla nas wspólnym domem.

    • No no wygląda na to że jesteś groźna dla światopoglądu mięsożerców i stąd te reakcje :D

      Pozdrawiam :)

    • Dziewczyny z modelingu zagubione w meandrach ideologii kulturowego marksizmu. Czy wegetarianizm sprawia, że ludzie stają się .... mordercami? Nie widzisz tutaj fundamentalnego konfliktu? Ten film to popłuczyny komunistycznej zarazy żrącej Zachód. Życzę szybkiego powrotu do rzeczywistości.

  • Super!!! Ja też jestem i cieszę się, że coraz więcej ludzi zaczyna się przekonywać o słuszności tego poglądu.

  • Nie zabijaj nie zostało zmanipulowane przez religie. Nie zabijaj zgodnie z nauczeniem przynajmniej kk to jedno z podstawowych przykazań wymyślonych właśnie przez religie. Tak jakby co to marchew i kapusta też żyją, więc pozostaje Ci tylko głodowanie.

    Wiesz jak przykro jest teraz takiej krowie hodowanej na mięso, że właśnie olałeś/aś jej cel życiowy. Ona nic innego nie planowała jak spokojnie przeżyć i rosnąć do czasu, aż będzie się nadawać na steka, a Ty tu wyjeżdżasz z przechodzeniem na wege. Może jeszcze zostań naturystą/tką, żeby tysiące dzieci szyjących ciuchy w chinach i korei straciło pracę i szansę na karierę?

  • A przez te kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat myślałaś, że jedzenie mięsa jest czym?
    Dokładnie, wszystkich: http://natemat.pl/121759,uwaga-weganie-i-wegetarianie-naukow...

  • Zdecydowanie wolę kiedy film powoduje takie dyskusje pozafilmowe, a nie polityczne ;) Mnie jakoś te sceny nie zawróciły z drogi jedzenia mięsa, ale faktem jest, że mięso z hodowli przemysłowej powinno być zakazane. Zresztą uprawie roślin też można sporo zarzucić - olej palmowy.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: