Podczas pierwszego seansu tkwiłem korzeniami w opiniach i pogłosach drugiej ręki o tym filmie. A sam obraz nie pozwala na myślowe schematy. Za pierwszym podejściem: płycizna... za drugim jednak - prawdziwe arcydzieło! Ostatecznie "Powiększenie" to jeden z najlepszych filmów jakie widziałem, i jeden z tego nielicznego grona, który nigdy nie zapomnę.
Początkowo warstwa filozoficzna na temat możliwościach percepcyjnych człowieka wydała mi się okrutnie banalna, a końcowa scena ulepiona z kilku tanich chwytów. Trochę tu motywów kartezjańskich, trochę pascalowskich. Zrobione to jakoś nieszczególnie, pominąwszy świetny aspekt estetyczny. Choć napis "The end" powitałem z rozczarowaniem, to jednak miałem przeczucie, że pewien potencjał tego obrazu mi umknął.
Minęło kilka tygodni zanim postanowiłem powtórzyć seans, tym razem z krytycznym a nie bałwochwalczym nastawieniem. A wtedy - prawdziwe olśnienie. Uderzyło mnie zwłaszcza pełne głębokiego tragizmu kontrastowanie między sztuką (sztucznością), a rzeczywistością. Pop art eksponowany w filmie jest kolorowy, pełen krzyku i życia, egzystując tuż obok nędzy brudnych dzielnic robotniczych. Mimowie ze śmiechem i udawaną radością mkną przez ulice Londynu; sam Londyn nie ma jednak uroku, jest brudny, szary, toteż i śmiech mimów jest tu pusty, nie tylko osadzony w próżni, ale również nie wychodzący z prawdziwych emocji, udawany w ramach obyczajowej rewolucji. Między ludźmi nie ma więzi emocjonalnych; człowiek traktowany jest jako tworzywo sztuki, obiektyw rządzi zachowaniami (genialna scena wstępna, gdzie modelka udaje pożądanie), szczytne hasła, o które walczy człowiek stają się przedmiotami bez znaczenia (scena z transparentem wylatującym z samochodu). Pełno w tym filmie ukrytych gestów rozpaczy, pełno pustych symboli nie odsyłających donikąd, nie ma zaś żadnych głębszych uczuć. Aktor grający główną rolę genialnie oddał zagubienie człowieka w pustce sztuki, która zastąpiła realne życie. Głęboka, acz pesymistyczna jest tu również analiza samej egzystencji człowieka jako takiej. Niezdolny do zdrowych relacji międzyludzkich bohater szuka punktu zaczepienia w chaosie zwanym życiem. Zagadka kryminalna staje się dla niego możliwością odnalezienia jakiegoś sensu, jakiegoś śladu krwi i kości tego świata, nie tylko kolorowego blichtru. Okazuje się jednak, że wszystko było iluzją. Świat to labirynt, kod wysłany znikąd do nikogo. Bohater pozostaje samotny. Każdy jest w zasadzie samotny: radosna sztuka pop artu zapełnia tylko tę przerażającą pustkę martwymi przedmiotami.
10/10! ARCYDZIEłO!
- bazadziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
pojutrze (Polska)
odcinek: s8e23 -
Gra o tron
dzisiaj (Polska)
odcinek: s2e10
-
- filmweb.tvPolecane
- programy Filmwebu
5:35 odtwórz wideo Jerzy Engel
- zwiastuny
1:43 odtwórz wideo Elder Scrolls V: Skyrim - Dawnguard, The
- programy Filmwebu
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-


Ladowanie