snoopy snoopy
ocena: 9

inteligentne, ale bezpretensjonalne; kameralne, a na najwyższym poziomie; gorzkie, a zarazem pełne subtelnego humoru. A do tego cała plejada utalentowanych i pięknych aktorek! Czysta przyjemność. Oby jak najwięcej takich filmów. Szkoda tylko, że tak rzadko trafiają one na nasze polskie ekrany - czego przykładem chociażby ten obraz.

  • użytkownik usunięty

    Prawda, że Robin Wright była genialna w tytułowej roli? Według mnie, najlepsza anglojęzyczna kobieca rola roku 2009. Kiedy teraz sobie przypominam, że Akademia dała Oscara takiej Bullock, a Wright nawet nie nominowała, krew mnie zalewa...

    • snoopy snoopy
      ocena: 9

      Masz świętą rację! Bullock nie cierpię od zawsze, a Robin Wright uważam za jedną z najbardziej niedocenianych aktorek wszech czasów. To zakrawa na cud, że w ogóle dali jej główną rolę i pozwolili rozwinąć skrzydła. Ale w tym filmie jest jeszcze kilka świetnych, a mało docenianych aktorek (Maria Bello, Robin Weigert i ostatnio niestety Winona Ryder).

      • użytkownik usunięty

        Zgadzam się, Wright jest bardzo niedocenioną aktorką. Myślałem, że skoro "Prywatne życie..." nie przyniosło jej pierwszej nominacji do Oscara, to zrobi to nowy film Redforda "The Conspirator", ale niestety premierę wyznaczono na kwiecień przyszłego roku, więc zapewne przy nagrodach znowu o niej zapomną. Co Bello i Ryder, które normalnie uwielbiam, w filmie tym się nie popisały. O ile Robin postawiła na subtelny, wyciszony styl gry (doskonała decyzja!), o tyle dwie pozostałe zdecydowały się na nadekspresję aktorską (zła decyzja). Szczególnie Bello mnie zawiodła, to chyba jej najgorsza rola w życiu. Co do Winony, to szkoda mi dziewczyna. Jedna z najnaturalniejszych aktorek w Hollywood, której karierę zakończył jeden mały błąd. Drażni mnie hipokryzja Hollywood. Facet może bić żonę/dziewczynę, zdradzać ją, być rasistą, homofobem, antysemitą i wszystko jest cacy - kariera nietknięta. A kobiecie zdarzy się mała wpadka w sklepie z ubraniami i zaczyna grać drugoplanowe(!) role u boku Vince'a Vaughna czy Kevina Jamesa :(

        • snoopy snoopy
          ocena: 9

          Mnie Bello jakoś specjalnie nie raziła. Była celnym kontrapunktem dla Robin Wright. Natomiast rola Ryder była humorystyczna, wręcz groteskowa - i tak została zagrana. Zresztą było jej tak niewiele, że pewnie nie bardzo dało się z tego więcej wycisnąć.

          Podoba mi się to, co napisałeś na temat kariery Winony i hipokryzji Hollywood. Ja swoje zdanie na ten temat wyraziłem w tym temacie: http://www.filmweb.pl/person/Winona+Ryder-94/discussion/Czek... Polecam Ci go razem z dyskusją poniżej.

          Pozdrawiam!

  • ScarlettElvie ScarlettElvie
    ocena: 7

    Film wyjątkowo zakręcony, ale jakże urzekający! :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: