Tissaia Tissaia
ocena: 6

dlaczego linda - wiedzac co sie stanie i gdzie dokladnie dojdzie do wypadku - nie kazała
jimowi zatrzymac sie od razu, a zamiast tego gonila go samochodem i kazala mu zjechac
na pobocze dopiero po dluzszym czasie? kurna

  • ilona785

    Myślę, że nie powiedziała mu tego szybciej, ponieważ jeśli dobrze zauważyłaś dopiero na tej 220 mili zorientowała się, że oni tam są i że właśnie tu ma dojść do wypadku. Przynajmniej tak mi się wydaje, a zresztą to jest film nie zawsze może być dobrze :)

    • annikki27 annikki27

      całkowicie popieram , ale mnie intryguje co innego, dlaczego w niedzielę nie zakleiła ( nie rozbiła, czy cokolwiek innego) szklanych drzwi, skoro wiedziała, że córka się pokaleczy?

  • ashley00133 ashley00133
    ocena: 10

    gdyby mu powiedziała pomyślałby że zwariowała
    ogólnie film jest super :>

    • Kajakus

      dlatego mu nie powiedziała, ponieważ film jest słaby... scenariusz napisany dla Amerykanów, a główna bohaterka okazuje się idiotką.. fajny pomysł, niestety nie udało się..

      • gogiv1

        jak nie rozumiesz filmu to się nie wypowiadaj ok? Proponuję zacząć od Kubusia Puchatka.
        Ilona785 wyraźnie napisała dlaczego i w pełni się z nią zgadzam.

        • Kajakus

          widze chyba ze inteligencją nie grzeszysz.. ale trudno.. dla wyjaśnienia.. skoro wiedziała w którym miejscu to się stanie i co się stanie. to mogła nic nie mówić nawet i pojechał by sobie dalej... a ona kazała zatrzymać mu się dokładnie w tym miejscu gdzie ten wypadek miał być.. i gdzie tu logika?

          • gogiv1

            Kajakus.... Dlatego masz wizytę u okulisty ...

            Tu nie logiki ...Mąż rozmawiając z nią przez telefon (podczas jazdy tą drogą) mówił , że "to co wczoraj mówił było prawdziwe" .. ale przecież to było w niedziele a wypadek w środę... wychodzi na to ,że zostały ominięte 2 dni i już jest problem z logiką....
            Tak samo z tym ,że mąż nagle dzień przed śmiercią zrobił tak z odszkodowaniem ,żeby w razie "wu" dzieci mogły pójść na studia i żona mogła się utrzymać....

            • Seth_4 Seth_4
              brak oceny

              On nie powiedział jej przez telefon, że prawdziwe było to co mówił "wczoraj" tylko "the other day" czyli wtedy lub tamtego dnia :-)

  • Gladiatorek Gladiatorek
    ocena: 7

    Nie kazała mu się zatrzymać od razu, ponieważ ona nie miała wpływu na przebieg zdarzeń. Wszystkie jej działania były z góry przesądzone, śmierć jej męża także. Zauważ, że ona wcześniej znajduje lekarstwa w zlewie, wcześniej zauważa wyrwaną kartkę z książki telefonicznej, wcześniej zauważa zasłonięte lustra w domu... Nie wie skąd to się wzięło, ale potem się okazuje, że ona to wszystko zrobiła. I tak samo jest ze sceną wypadku. To, że ona do niego zadzwoni w trakcie nagrywania wiadomości na sekretarkę przez jej męża, to że on się zatrzyma, to że on potem wjedzie na ulicę, bo ona krzyknie by zawracał... to wszystko spowodowało wypadek i było to z góry przesądzone. To ona jest winna śmierci swojego męża, ale nie mogła o tym wiedzieć (widz także) aż do tej ostatniej sceny.

    • kasia_b_27 kasia_b_27
      ocena: 8

      no właśnie,cały film super tylko końcówka beznadziejna.dlatego oceniam 8/10

      • osjan33 osjan33
        ocena: 7

        To, że reżyser każe nam zmusza nas do oglądania filmu achronologicznego, to nie znaczy, że musimy go interpretować achronologicznie. Wystarczy w głowie poustawiać sobie po kolei dni od niedzieli do soboty.

    • ania_p_85 ania_p_85

      Doskonałe wyjaśnienie :)

  • osjan33 osjan33
    ocena: 7

    Ona nie wiedziała, co się stanie... Miała tylko przeczucie.

    • kolare

      to przeczucie , które ją wiodło i jej działania, doprowadziły do tego wypadku. trochę logiki.

  • kart0nick

    w filmie jest jeden olbrzymi błąd logiczny, To ona była przyczyną wypadku a przecież na początku filmu nie miała z tym wypadkiem nic wspólnego, była cały czas w domu (więc na pewno Jim nie stał autem na środku drogi = nie było opcji by ciężarówka jadąca przepisowo w niego wyrżnęła, gdyby nie zaczęła hamować nie wpadłaby w poślizg). Film nie był zły ale próba zamotania prostej jak drut fabuły zabawą z czasem robi się już nudna i tania.. robienie "acrydziełka" na siłę

    • ania_p_85 ania_p_85

      yyyyy .... przed chwilką byłam zadowolona bo Gladiatorek utwierdzil mnie w przekonaniu, ze jednak logika w tym filmie była :P Natomiast Ty mnie właśnie wkurzyłeś ( :P )... bo jednak koniec filmu został spaprany przez początek albo i odwrotnie :P

    • Gladiatorek Gladiatorek
      ocena: 7

      No cóż, oczywiście kart0nick, masz sporo racji, ale trzeba brać pod uwagę, że zawsze zabawa z czasem powoduje nielogiczności, raczej nie da się tego obejść. W zasadzie w każdym filmie, gdzie jest pokazana manipulacja czasem dochodzi do sytuacji, których nie da się dobrze wyjaśnić... tak jest w "Deja vu", tak jest w trzeciej części Harry'ego Pottera... Po prostu czas jest bardzo skomplikowaną sprawą i logiczne nim operowanie jest prawie niemożliwe.

      • kart0nick

        niezakoniecznie, jest parę filmów które sobie z tym świetnie poradziły choć nie były tak popularne (mniej znana obsada+niereklamowanie)
        choćby Triangle, http://www.filmweb.pl/film/Pi%C4%85ty+wymiar-2009-476220
        naprawdę polecam bo warto zobaczyć, że jednak można się wysilić i zachować spójność fabuły :)

        • Gladiatorek Gladiatorek
          ocena: 7

          Z chęcią obejrzę, zaciekawiłeś mnie, przyznam, że wcześniej o tym filmie nie słyszałem. Jak obejrzę to opiszę czy faktycznie zabawa z czasem w tym filmie nie spowodowała nielogiczności

    • pinup pinup
      ocena: 8

      A mnie zastanawia jedno. Powiedzmy, że wszystko się zgadza, bo ona dowiaduje się o śmierci Jima dzień później od policjanta,a chwile przed tym odsłuchuje sekretarkę, gdzie on kończy zdaniem," to Ty?" skierowanym do niej, bo ona tam była i jechała za nim samochodem. Problem w tym, że po całym wybuchu/wypadku, raczej nie zwinęła się z drogi gdzie zginął jej mąż, tylko została tam, aż dojedzie policja i inne służby, więc policjant następnego dnia raczej nie miałby po co jej o tym informować. Tak samo jest w przypadku, gdy ona trafia do psychiatryka. Czyli wychodzi na to, że ona ma jakiś tam wpływ na pewne sprawy dzięki temu , że wie co stanie się w przyszłości, ale nie na najważniejsze, czyli, że Jim umrze.

    • dayev dayev
      ocena: 9

      No nie do końca, ponieważ film zaczyna się od czwartku (gdy dowiaduje się o wypadku, który miał miejsce dzień wcześniej) a kończy w środę. Do ostatnich minut nie wiemy co się działo w dzień wypadku.

      • kart0nick

        czyli widziała śmierć męża, uciekła z miejsca wypadku, pojechała do domu, następnego dnia odsłuchała wiadomość i przed szeryfem udawała głupa. może i tak być

        • neus3zp neus3zp
          ocena: 9

          A dlaczego w jednej rzeczywistości córeczka rozbija szkło przed smeircią, a w drugiej po jego smierci jeszcze etgo nie zrobiła? film nie jest do konca puszczony od tyłu, niektore zdarzenia z jednego zycia nie maja miejsca w drugim.

          • kasiek_86 kasiek_86
            ocena: 10

            Nie było pokazane w filmie żeby córka rozbiła szklane drzwi po śmierci swojego ojca tylko że już miała pociętą twarz w dniu pogrzebu. Po prostu "później" pokazane zostało jak do tego doszło jeszcze za życia Jima. Sama Linda nie wiedziała skąd te blizny po ten dzień przeżywała dopiero po pogrzebie.

            Takie jest moje spostrzeżenie na ten temat :)

            • CountryGirl CountryGirl

              no nie - film zaczyna sie w czwartek (w dniu w którym był wpadek) - dziewczynka nie ma pociętej twarzy. A wpadła na drzwi jeszcze jak Jim żył (bo był w szpitalu!).

              Zakładając, że nie ma wpływu na to co się wydarzy (tak jak na wypadek męża), a pod koniec filmu blizny są widoczne na twarzy córki to jest to błąd logiczny w filmie :D

              • kasiek_86 kasiek_86
                ocena: 10

                Trzeba zauważyć, że w filmie dni nie idą po kolei :]

                • CountryGirl CountryGirl

                  Wow :) serio?

                  nie rozumiemy się -

                  Jim już nie żyje (CZWARTEK) a dziewczynka nie ma ran na twarzy!
                  Jim jeszcze żyje (powiedzmy, że WTOREK bo nie pamiętam dokladnie jaki to był dzień) a następuje wypadek i dziewczynka wraca ze szpitala z poranioną buźką.

                  Ok może to nie jest błąd tylko zabieg celowy, którego po prostu nie rozumiem.

                  • openminded openminded

                    Moim zdaniem to nie były zabiegi celowe, lecz błędy niezamierzone. W filmie jest ich co najmniej kilka, mimo to oceniłem go dość wysoko (7/10), bo podejmował ciekawy temat, zastosowano w nim zaburzoną chronologię, poza tym trzymał w napięciu do początku do końca. Trudno o film podejmujący tematykę czasu, który byłby wolny od błędów, dlatego też przymknąłem na nie oko.

                    [ SPOILER ]

                    Mnie najbardziej irytował fakt, że na samym początku filmu, w scenie, gdy policjant przychodzi do domu Bullock oświadczyć, iż jej mąż nie żyje wygląda na zaskoczoną. Z drugiej strony film kończy scena z dnia wcześniejszego (zakładam, że policjant przyszedł do niej nazajutrz po wypadku męża), w której to jedzie za nim, aż na 220 milę, próbując zapobiec tragedii. Skoro była świadkiem jego śmierci to dlaczego podczas wizyty policjanta wygląda na zaskoczoną? Błąd, czy może coś przeoczyłem?

                    [ /SPOILER ]

                    • CountryGirl CountryGirl

                      przeoczyłes dosc ważną rzecz:

                      jej tydzień zaczyna sie w czwartek, a kończy w srodę. I w czwartek Sandra nie wie co się zdażyło w srodę bo srodę będzie przeżywała dopiero za 6 dni. O wypadku poinformował ją policjant. Dlatego w dni które następują po czwartku, ale są przed wypadkiem (a jest to chyba sobota, wtorek, poniedziałek, piątek i niedziela) główna bohaterka już wie o smierci męża i tak jakby stara się temu zapobiec. Na tym polega ten film, e akcja nie jest ułożona chronologicznie ale bohaterka też nie przeżywa poszczególnych dni tygodnia ukazanych w filmie, w sposób chronologiczny, tylko tak jakby, począwszy od czwartku, cofa się w przeszłosc ale w przeszłosc której jeszcze nie przeżyła i nie wie co sie wydarzyło.

                      Ok, skomplikowane do wytłumaczenia :)

                      • neus3zp neus3zp
                        ocena: 9

                        moje pytanie uwazam za nwiwazne, gdyz tu na forum jest wszystko ąłdnie wytłumaczone...
                        dni nie są pokolei, a niektóre ze scen to sen, a niektore jawa, poszukajcie, ktoś to dogłębnie wytłumaczył już

                        • CountryGirl CountryGirl

                          taaa... przeczytałam i przyznaję - nie zrozumiałam w takim razie tego filmu :]

                          • silence18 silence18
                            ocena: 7

                            może chodzi o to, że zmieniła bieg wydarzeń? podawaliście tu czy w innym wątku przykłady z Deja vu, Pottera. Za każdym razem ingerencja w przeszłość czy przyszłość powodowała zmiany, na złe bądź dobre. Bohaterka wiedziała już o tym, że mąż zginie, próbowała go uratować ale nie mogła nic zrobić, wypadek miał się wydarzyć, w ten lub innym sposób. Mąż mógł jechać już z myślą by naprawić małżeństwo, może chodziło o to by także do bohaterki dotarło to co się dzieje , jaki problem rodzi się w ich związku. Przecież jej reakcja po śmierci na początku filmu, w trakcie przygotowania pogrzebu nie wskazywała na to by coś złego się działo między nimi, dopiero gdy poznała prawdę o kochance zaczęła się zastanawiać czy walczyć dalej czy pozwolić mu umrzeć.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: