Będę szczery - moja stosunkowo niska ocena tego filmu (5/10) wynika po części z jego niezrozumienia. (Spoilery) 

Być może kwestie te były na forum poruszane wcześniej. Moim zdaniem za dużo jest w tym filmie pytań bez odpowiedzi. Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić :

- Kto nachodził Gordona zanim do miasta przyjechał John?
- Jakim cudem John przebył te 400 mil do Zachodniej Virginii nie zdając sobie z tego sprawy?
- Z kim rozmawiała Connie na komisariacie - no bo chyba nie z żoną Johna?!
- Z kim rozmawiał John przez telefon przed rozmową z Indrid Cold oraz znalezieniem Gordona martwego skoro, jak potem się okazało, w obu przypadkach nie mógł rozmawiać z Gordonem?
- Kto obudził Johna w środku nocy, gdy ten cyt. " nie zamawiał budzenia"?
- Jak to możliwe, że telefon (prawdopodobnie od "Mary") dzwonił, chociaż nie był podłączony do prądu i do sieci?
I najważniejsze :
- CO WŁAŚCIWIE PRZYDARZYŁO SIĘ MARY?! Czemu rysowała podobizny człowieka ćmy?

Zazwyczaj oceniam takie (jak ja to nazywam) "wlokące się" Thrillery na 6 lub 7/10. Tutaj mamy dosyć dobrą grę aktorską i nastrojową muzykę, ale nie będę ukrywał - dopóki nie zrozumiem powyższych kwestii będę twierdził, że fabularnie film kuleje.

2
  • Mam bardzo podobne odczucia odnośnie tego filmu. Według mnie początek bardzo obiecujący, później niby chwilami trzymał w napięciu, ale zdecydowanie zbyt wiele jest tu niewyjaśnionych spraw i watków jakby zupełnie do siebie nie pasujących. Również nie znam odpowiedzi na te wszystkie pytania.

    • Ludzie ogarnijcie się !!! a jak nie to oglądajcie dalej "Mode na Sukces" tam zawsze byle pierdołę wyjaśniają w paru odcinkach...nie pozdrawiam.xd

      • Zawsze mnie bawi ta tendencja większości ludzi do wyjaśniania, nazywania wszystkiego, określania "czarne-białe", nawet jeżeli sprawa tyczy się czegoś co jest właściwie z definicji niewyjaśnialne, a przynajmniej nie w pełnej skali, jak np. zjawiska paranormalne. Zdarzenia w tym filmie tworzą się wokół tematu przekraczającego racjonalne postrzeganie świata i jego zjawisk i pewne pytania po prostu muszą pozostać bez odpowiedzi, tak jak w każdej historii, która tyczy się wydarzeń enigmatycznych i uchodzących za pozarzeczywiste. Przecież kwintesencją tego filmu jest zagadkowość scen, na który się składa. Do autora tematu-pewnie chcesz jeszcze wiedzieć kim jest dokładnie ta dziwna, czarna istota o czerwonych oczach i skrzydłach, skąd się wzięła i dlaczego się komukolwiek objawia.

  • Było powiedziane w filmie, że ten człowiek-ćma może mieć różną postać w zależności od tego kto patrzy. Dlatego rozmowa z "ludźmi", którzy nie żyją była możliwa.
    Człowiek-ćma miał się pojawiać ludziom przed śmiercią i myślę, że dlatego Mary go zobaczyła - bo zapowiadał jej śmierć.
    Tak przynajmniej ja rozumiem te niedomówienia w filmie ;P Co dalej nie zmienia faktu, że film był nieco przydługawy i zawiły przez co momentami męczył.

  • Faktycznie, trochę kulawy scenariusz, niewyjaśnione w filmie kwestie potęgują klimat grozy, aczkolwiek brak tego wyjaśnienia następnie powoduje pewien zgrzyt. Mnie jednak najbardziej rozczarowało zakończenie - typowo w amerykańskim stylu, nie pasujące do całego filmu. Ale nie pierwszy raz amerykańska produkcja emanuje przesłaniem, że nawet najbardziej gówniana sytuacja dobrze, się kończy. Ode mnie 5/10. Byłoby ciut więcej ale ten koniec studzi przy ocenianiu.

  • wydaje mi się , że właśnie o to chodzi...
    oglądałam film z rok temu i nie pamiętam dokładnie wszystkich szczegółów .
    wiele rzeczy nie zostało wyjaśnionych, chyna na tym też polega częściowo sens tego filmu , który powinnien pokazać, że isteje jakaś "rasa" , która jest może bardziej "rozwinięta" niż my , czyli po prostu coś nadprzyrodzonego... nie wytłumaczono nam w jaki sposób John przebył te 400 mil , w jaki sposób mógł rozwaciać z Gordonem skoro tamten był już martwy , albo końcówka z tym mostem .

  • Bo to ma być niewyjaśnione dlatego że film jest o niewyjaśnionym. I zadaje pytania na temat tego niewyjaśnionego, oddając po częsci to co działo się naprawdę w point pleasant. Pytanie o to, i jęczenie ze nie zostało wyjaśnione to jak pytanie dlaczego w zejsciu nie zostala wyjasniona ewolucja potworów - przyklady mozna wymieniać.

  • polecam przeczytac koment. altaire89 z 17 marca
    - Właśnie skończyłam czytać książkę Johna Keela (niestety dostępną tylko w wydaniu
    angielskim) i w roku 1966 w Zachodniej Wirginii rzeczywiście miały miejsce rzeczy dziwne i
    niewytłumaczalne - a człowiek ćma to tylko przedsmak. Przez Point Pleasant przewinęło się
    mnóstwo osobliwych postaci, których pochodzenie nigdy nie zostało ustalone... Treść książki
    potrafi momentami wprawić w osłupienie (np. problemy z linią telefoniczą Johna Keela - autora
    - wynikające z niczego lub fakt, że część osób widzących Mothmana zginęła w krótkim czasie).
    Tragedia na moście Silver Bridge miała miejsce naprawdę, 15 grudnia zginęło 38 osób. Film
    wiernie przedstawia wydarzenia z Point Pleasant, włącznie ze snem. Indrid Cold faktycznie był
    postacią nie z tego świata, jednak Woody Derenberger, który miał z nim kontakt, twierdził, że był
    on osobą z innej planety. Jedyne co mija się z prawdą to historia Richarda Gere'a i jego żony. ;-
    ) Szczerze polecam.
    mam nadzieję, ze ci rozjasni troche ten komentarz (nikt nie potrafi odpowiedziec na twoje pytania-bo nie ma wytłumaczenia ich)

    • Film przedstawia rzeczywiste wydarzenia na tyle mniej więcej wiernie, co "Faceci w czerni". Którzy są zresztą (jako pojęcie), również wynalazkiem Johna Kella i mieli się zresztą pojawiać właśnie w Point Pleasant w 1967, żeby zacierać ślady "człowieka ćmy", który był po prostu kosmitą.
      Most rzeczywiście się zarwał, i jest to jedyne zgodne z rzeczywistością zdarzenie z tego filmu. Katastrofa miała miejsce właśnie w 1967, czyli mniej więcej 30 lat wcześniej, niż sugeruje ten "oparty na faktach" film. A zginęło nie36 ani 38, tylko 46 osób. Wbrew napisom końcowym w filmie, jest to dokładna liczba.

    • ciekawe czy Gordon zginął zamiast policjantki

  • wzystko to bylo za sprawa mothmana- to nie jest film dokumentalny.

  • Jak ogladales film to przypomnij sobie scene, gdzie jest rozmowa o mrowkach i sposobie komunikowania sie. Wlasnie Ty jestes taka mrowka.

  • no właśnie jak te wszystkie rzeczy były możliwe cholera jasna to nie film o działaniu akumulatora tylko sił paranormalnych

    - CO WŁAŚCIWIE PRZYDARZYŁO SIĘ MARY?! Czemu rysowała podobizny człowieka ćmy?

    BO TO JĄ DRĘCZYŁO jak wielu innych ludzi co to widzieli, ta istota nie chciała spowodować jej śmierci ani nie spowodowała żadnych wypadków, jednak uratowała kobietę na końcu filmu bo wiedziała że wypadek nastąpi sprowadziła mężczyznę któremu nie chcący odebrała żonę i aby jakoś na swój sposób mu pomóc uratowała/naprowadziła go na ten most aby uratował inną kobietę w której sie zabujał.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: