TO CZYSTE PORNO

ostatnia wypowiedź: wrotek
amaresh amaresh

co 15 minut, sceny sexu nieudawane ,do wyboru do koloru, przekrój prawie wszystkich pozycji seksualnych, plus minetki, lodziki,koniki ///

  • astat_2 astat_2
    ocena: 9

    Na pewno nie jest to "czyste porno", a to chociażby z tego powodu, że ma fabułę. :) Filmy porno takowej nie posiadają.
    Sceny seksu rzeczywiście są bardzo "soczyste" i jest ich dużo, ale tak przecież jest też w życiu - seks odgrywa jedną z najważniejszych ról, bo bez niego zniknęlibyśmy jako gatunek.

    • apukm apukm

      znacie piosenkę która leci na samym końcu, jak jadą samochodem? jest świetna!
      a tak przy okazji autor tematu chyba czystego porno nie oglądał

      • astat_2 astat_2
        ocena: 9

        Znamy. Noir Desir - "Le Vent Nous Portera".

        • apukm apukm

          ach tak! a ja koczowałam przy napisach końcowych, żeby zobaczyć co to za muzyka, ale znalazłam ;D Piosenka jest świetna!

          • astat_2 astat_2
            ocena: 9

            Na drugi raz pozwól sobie pomóc, zwłaszcza że odpowiedziałem Ci ledwie godzinę po Twoim poście...

            • apukm apukm

              cóż, ciekawość była silniejsza

    • PAWULONGD PAWULONGD

      Widzę, że wychowałeś(aś) się na dzisiejszych pornolach, kiedyś każdy film porno miał fabułe i często był kostiumowy.
      Ten film jest pornograficzny i niczym więcej, gra aktorska mierna, reżyseria amatorska. Reżyser ma ochotę znaleść się w gronie skandalistów, ale to wszystko już bylo, gdzie mu tam do Tinto Brass'a

      • amaresh amaresh

        Zgadzam sie z PAWULONGD, kiedyś filmy porno mialy fabułę,szczególnie te z lat 70,80
        autor tematu oglądała czyste porno ;))
        mnie się film podobał średno ,wolę już http://www.filmweb.pl/film/Intymno%C5%9B%C4%87-2001-30763, tam też są sceny seksu ale tak jakoś to bardziej wszystko jest pozbierane do kupy i ambitniejsze jest

        • pogodn00 pogodn00
          ocena: 8

          Intymnosc jest o czym innym a Q jest o potrzebie miłości gdy masz za duzo wolnosci i seksu i potrzebie seksu gdy jestes niesmiala i uchowana za plecami rodziców. Film niebanalny i bardzo autorski bo widac ze nikomu nie chciał sie autor przypodobać. Zrobil film po swojome nie silac sie ani na awangarde ani na tanie porno i wyszlo mu to co jest dookoła nas - Seks jest wazny i trzeba byc swiaadomym czym jest i do czego słuzy:)

          • Fryzomaniak Fryzomaniak

            Ludzie prości widzą w tym filmie tylko seks. Z resztą czego Ty się spodziewasz po zacofańcach, którzy widząc sceny pornograficzne nie są w stanie myśleć już? To żałosne, że tak stała dla ludzkości i nieodłączna rzecz jak seks, budzi wciąż w ludziach odczucia i sprowadza do tematu tabu. ,,Seks jest wazny i trzeba byc swiaadomym czym jest i do czego słuzy:)" - :D DOKŁADNIE.

            • Pysiek33 Pysiek33
              ocena: 1

              ALe po co to pokazywać? lata 70 minęły i ciekawość z tym związana. Jak seks wygląda każdy wie. I od tego są pornole. Po co to w normalnym kinie?

              • Fryzomaniak Fryzomaniak

                Ale każdy wie już jak wygląda samochód - lata 20 minęły. Mam nadzieję że rozumiesz.
                Chodziło mi o coś zupełnie innego poza tym. Bardziej miałem na myśli to, że to coś normalnego, zwykła codzienność, którą oburzają się ludzie po dziś dzień, chociaż od tylu wieków robią to na okrągło. Jak by to było coś złego, o czym nie powinno się mówić bądź pokazywać tego i oburzać się na samą wzmiankę - jak ktoś tak myśli to naprawdę współczuję ograniczenia i nieświadomości.

                • Pysiek33 Pysiek33
                  ocena: 1

                  Wydaje się, że temat owy poruszany był już tysiące razy a nawet w filmach dla dorosłych jak 9 i pół tygodnia czy Emanuelle robiono to z większym pietyzmem, starannością i bez wulgarności jak w Q:" jak dojdziesz przyniose ci piwo". Szowinizm czy zeszmacenie sie kobiety. Poziom American Paj. Brak estetyki, bo mozna mówić o seksie i pokazywac go bez pornograficznych szczegółów. Twórcy kina cofnęli sie do lat 70 a wiec sie nie rozwijają. Co dziwnego w kraju markiza de Sada?

                  • Fryzomaniak Fryzomaniak

                    " jak dojdziesz przyniose ci piwo" - chodzi Ci o scenę w aucie o ile dobrze pamiętam? Jak nie wyłapałeś wtedy sarkazmu ze strony dziewczyny to o czym Ty chcesz rozmawiać, jak nie rozumiesz tak podstawowych rzeczy? Twoje ocena opiera się na niewiedzy i niezrozumieniu, jak tak prostej rzeczy nie pojąłeś to jak miałeś zrozumieć cały film? :) I ty jeszcze coś oceniasz... "Wydaje mi się, że temat owy" no w tym świetle teraz, w jakim się postawiłeś aż mi się śmiać chce z Ciebie - nauczyłeś się niby mądrzejszych zwrotów żeby nie wyszło że tylko udajesz mądrzejszego? :D Tak jak by 7 - letnie dziecko rozważało nad treścią powiedzmy filmu "Taksówkarz". Porównanie do American Pie pokazuje tylko jak bardzo oceniasz formę a nie treść, chociaż pewnie nie wiesz o czym mówię.
                    Kolejny "znawca" na filmwebie...
                    Apropo - chcesz wracać do przeszłości? Może cofnijmy się do 6 wieku od razu, kiedy to ludzie żyli jeszcze w pełni naturalnie i żadne religie nie mąciły im w głowie co wolno a czego nie :) Ale o czym ja Ci mówię, jak Ty nie pojmujesz nawet co chcę Ci powiedzieć.
                    Nie mam zamiaru z Tobą rozmawiać, więc cokolwiek powiesz oleję to.
                    Narka.

                    • Pysiek33 Pysiek33
                      ocena: 1

                      Frazesy...obrońca tego co na obrone nie zasługuje. olewaj sobie, skoro każdego uważasz za zacofańca. W VI religie już istniały a propos. I nie takim tonem bo z twych wypowiedzi bije jad. ja nadmiaru erotyki nie cenie. a ty co udajesz, wstydzisz sie, ze wszystko ukrywasz? Uwag tego typu nie przyjmuje bo ja ciebie nie obrażałem, zwłaszcza po kimś kto pisze o seksie w kinie a potem miesza w to religie. I ja nie cofam się wstecz. Mówiłem o filmowcach stąd porównanie do Emmanuelle. Ignorant

                    • Niedzielny_Filmowiec Niedzielny_Filmowiec

                      Kolejny "znawca" na filmwebie...

                    • mamakin mamakin
                      ocena: 6

                      Fryzo, po co się kopać z koniem...

                      Wydaje mi się, że tego filmu nie są w stanie docenić osoby dla których bezpośrednie sceny w tym filmie są:
                      - Szokujące/gorszące
                      - Podniecające
                      Dla obu grup widzów, film sprowadza się wyłącznie do tych scen, reszta jest poza ich percepcją.

                      • Fryzomaniak Fryzomaniak

                        Racja. Krótko i na temat powiedziane.

              • paulina0708 paulina0708

                nie rozumiem za bardzo "jak seks wyglada kazdy wie", nie bede sie odnoscic do dalszych postow, w 100% popieram fryzomaniaka i sadze ze powiedzial wszystko co moglabym tu napisac, jad z niego nie bije, raczej prosta wypowiedz bez gornolotnych slow osoby, ktora po za sexem widzi w filmie cos jeszcze, cos miedzy wierszami, nie kazdy jest w stanie to dostrzec, coz... ale wracajac do tego co chcialabym powiedziec pysiek33, szok, istny szok po przeczytaniu tych postow, filmu jeszcze nie widzialam, samej pornografii nie lubie, jednak na erotyke sie skusze chetnie wiec chcialam zasiegnac opinii, nie czytam ich dalej, obejrze stwierdze, ale nie moge sie powstrzymac od skomentowania "jak seks wyglada kazdy wie", jak dochodzic tez kazdy wie a jednak wciaz to robi, ludzie!! Po co ogladales ten film, skoro tematyka nie jest dla Ciebie interesujaca? Dlaczego po 15 minutach nie wylaczyles widzac jak rozwija sie akcja? Szok, szok i jeszcze raz szok! Moglabym tu napisac o wiele wiecej, ale po prostu rece opadaja i mi sie nie chce

      • astat_2 astat_2
        ocena: 9

        Żaden film pornograficzny, wliczając to te z lat 70-tych, nie miał fabuły w takim sense, w jakim ma ją Q. Owszem, jakąś tam pseudofabułę miały, np. jak w "Debbie podbija Dallas", ale to nie to samo. W filmach pornograficznych ewentualna szczątkowa fabuła jest BANALNYM dodatkiem do scen seksu, podczas gdy w Q jest jednak odwrotnie.

        • tisoc tisoc

          Nie wiem czy jest odwrotnie nie widzisz że jest to fabuła na siłę żeby zaprezentować co rusz to nowe "akcje"

          • rastapchel rastapchel

            Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

            • tisoc tisoc

              Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

              • rastapchel rastapchel

                Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

                • tisoc tisoc

                  Znowu cię wypuścili ...

    • Pysiek33 Pysiek33
      ocena: 1

      Ja widziałem porno z fabułą. chocby Piraci. Co to za film fabularny które ma na celu pokazać Kamasutre i prawi o seksie?

  • midakada midakada

    Ale po co ta pruderia ? W "Q" nie ma nawet połowy pozycji, a ze macanki, minety i fellatio ... erotyka i troche wyuzdania, szalonych pomyslow niezobowiazanych do niczego ludzi i tym rozni sie od porno, ze na szczescie nie wszystkie sceny z seksem sa udawane. To zle ? Jestesmy dorosli, jak cos nie odpowiada wystarczy nacisnac guzik i wylaczyc lub strzalke i przesunac.

    • JaMajka69 JaMajka69
      ocena: 6

      Ja tam powiem , że oglądało mi się przyjemnie. Co jest dziwne, bo większość tych nowych filmów nudzi mnie po półgodzinie i mam ochotę je wyłączyć. A tu proszę, takie fajne pseudoporno, w sumie, i tak miałam ochotę. Bomba to to może nie jest, ale ogólnie na plus.

      • midakada midakada

        I to podkresla imho roznice miedzy porno (gdzie prym wiedzie sperma), a erotykiem (przyznali mu jednak dramat).

      • mirsie mirsie
        ocena: 6

        Na co miałaś ochotę? Jeśli na seks to właśnie świadczy, że to był film porno. Ma on z definicji wywołać podniecenie i chęć na seks.

        • JaMajka69 JaMajka69
          ocena: 6

          Nie, miałam ochotę na taki film. Przezornie powstrzymam się od określenia jego gatunku.

          • pogodn00 pogodn00
            ocena: 8

            Bardzo mi przypominał Sztuke wysublimowanej fotografii - niezły film o lesbijkach z podobnym nienachalnym i niezalezno-amatorskim klimatem:) Obejrzyj:)

    • Pysiek33 Pysiek33
      ocena: 1

      ale po co to pokazywać? juz setki razy to było. moze inny temat od seksu?

  • itifonhoum12 itifonhoum12

    cieszę się czytając głosy rozsądku. dziwi mnie poklask dla pornosa ukrytego pod etykietą dramatu.

  • Kinga_20 Kinga_20

    hmm myslę że ktoś kto widzi w tym filmie tylko porno musi patrzeć bardzo płytko...
    Dla mnie to opowieść o swiecie mężczyzn i kobiet, o tym jak te światy się przenikają, żyją ze sobą ale często bardziej- koło siebie, o wzajemnym niezrozumieniu, o niemożności zaspokojenia swoich wzajemnych potrzeb (ostatecznie chyba tylko dwum kobietą to dobrze wychodzi ;p )
    Myślę, że warto spojrzeć też na psychologiczny aspekt a nie tylko seks dla seksu, pozdrawiam

    • amaresh amaresh

      romantyczka z Ciebie ;)) nie taka płytka istotka jak ja , heheheheh

    • killyandjoe killyandjoe

      Kinga_20 zgadzam się w 100%. Problemy z zaspokajaniem potrzeb i zazdrością nie są błahe a seksuologowie nie zostali wymyśleni bez powodu. Ponadto uważam, że seks jest całkiem dobrym materiałem do wykorzystania w filmie - ma w sobie wielkie pokłady emocji i uczuć nawet jeśli się to tylko ogląda... ;)

      • itifonhoum12 itifonhoum12

        Co prawda nie nasza sprawa, ale warto pamiętać iż problemy natury psychologicznej miewają aktorzy (spoza branży porno) po "zagraniu" niesymulowanego seksu przed kamerą. Strasznie głupio to brzmi, więc napiszę wprost - po pieprzeniu się przed kamerą. Ale przynajmniej seksuologowie mają ruch w interesie ;)

    • itifonhoum12 itifonhoum12

      Psychologiczny aspekt w tym filmie jest tak samo sflaczały, jak i te sceny seksu.

      Cechy pornograficzne utworu nie wykluczają istnienia fabuły. Masz opowieść podkręconą odważnymi scenami. Nie pierwszy film w tej konwencji, ale słaby. Pornstory, porndrama.

      Lista filmów "fabularnych" zawierających "unsimulated sex scenes" jest dosyć krótka, więc na pewno jeszcze usłyszymy o kolejnych prorokach przekraczających granice obyczajowości i godności w imię transgresji, wybitnej sztuki albo Lenina.

      • amaresh amaresh

        itifonhoum12 -zgadzam się z Tobą w 100%,,dorabianie ideologii do tego shitu to juz za dużo

      • Dagmik Dagmik
        ocena: 3

        nie wiem co to do tego Lenin ma, mam wrażenie, że uważasz pornografię za szczyt "lewicowości".

        • itifonhoum12 itifonhoum12

          rzeczywiście nie wiesz

          • Dagmik Dagmik
            ocena: 3

            gratuluję ciętych odzywek, pewnie się rozpływasz nad własną błyskotliwością... co nie zmienia faktu że prawicowa propaganda, którą okraszasz swoje komentarze jedynie umniejsza ich wartość (z większością twoich spostrzeżeń dotyczących Q akurat się zgadzam, z ideologią nie)

            • itifonhoum12 itifonhoum12

              Nie, nie rozpływam się. Odpowiedź otrzymałeś w takim stylu, jak Twoja poprzednia.
              Wypraszam sobie "prawicową propagandę". Daleko mi do skrajności, a tym bardziej do tej prawej.

              Lenin jest zaczepką do dyskusji na temat kondycji dzisiejszego świata, wszak bolszewicy początkowo propagowali "nową moralność" w podobny sposób (właściwie zdaje się, że ten proces trwa).
              Owszem, z premedytacją wsadzam kij w mrowisko pisząc o Q jako "narzędziu", ale jak widać niewielu chce podyskutować na temat motywacji łamania barier seksualności (czy intymności) we współczesnym kinie. Wg mnie takie zabiegi mają charakter destrukcyjny, podważają sens miłości i trwałości związku. Ulepiłem hipotezę na temat wpływu na społeczną podświadomość za pomocą "promowania" nowych wzorców postępowań, tu: powszechnie akceptowalną, bezwstydną, pozbawioną uczucia, o charakterze zwierzęco-mechanicznym seksualną aktywność ludzi. Widać ten trend właśnie we współczesnym kinie.

              Nie jestem przeciwnikiem pornografii, ale przeciw przenikaniu obrazów/scen pornograficznych do filmów spoza branży oddzielanej dotychczas grubą greską. Też dlatego ryzykuję stwierdzenie, że "Q" jest narzędziem służącym do tego celu.
              A co dalej zrobi "władza" z nami, to się dopiero okaże ;)

              • Dagmik Dagmik
                ocena: 3

                dlatego napisałam, że "mam wrażenie" przed "uważasz", ponieważ nie byłam pewna czy właściwie zrozumiałam Twoje intencje, jakbyś rozwinął ten wątek tak jak w tym poście zamiast wytykać mi brak wiedzy to obyło by się bez uszczypliwości z mojej strony. W sumie to w 90% zgadzam się tym co napisałeś, choć nie jestem aż tak krytyczna w stosunku do tego obrazu... nawet mnie zaintrygował, dostrzegłam, że miał potencjał, który został zupełnie zmarnowany przez reżysera i wybór obsady (nawet osobny wątek zrobiłam), nie wiem tylko czy w nowej moralności, łamania granic czy po prostu w imię rozgłosu.

                • Pawel113 Pawel113
                  ocena: 8

                  Bardzo sceptycznie podszedłem do tego filmu, po obejrzeniu 9 Song, które jest fatalne. Chce oglądać film, nie porno, gdybym chciał porno wszedłbym na stronę porno. Moje podejście było takie, gdyż film przesiąknięty jest nagością i sexem. Myślałem, że będzie to kolejny porno-kicz. Pomyliłem się jednak..film ku mojemu zdziwieniu był dobry. Jak na swój gatunek nawet bardzo dobry. Oglądałem kilka podobnych produkcji..ale ta jest zdecydowanie najlepsza..świetne zdjęcia..spoko muzyka. Pięknie kobiety..nie jest to dramat z górnej półki..ale film zasługuje na pochwałę. Świetna gra Revy..Jak najbardziej POLECAM;)

                  • Dagmik Dagmik
                    ocena: 3

                    Zgodzę się, że najjaśniejszym punktem filmu jest gra (i wdzięki) Revy, co do reszty nie podchodzę tak entuzjastycznie :)

                  • itifonhoum12 itifonhoum12

                    Mógłbyś napisać coś więcej o świetnej grze aktorskiej?

                • itifonhoum12 itifonhoum12

                  To mamy wyjaśnione odzywki. Rozejm?

                  > Nie wiem tylko czy w nowej moralności, łamania granic czy po prostu w imię rozgłosu.

                  I nad tym można się zastanowić. W moim przekonaniu nie widzę istotnego uzasadnienia dla takiego środka ekspresji w filmie nie będącym mocnym erotykiem, soft czy hard porno.

                  Do niedawna nie było większego problemu - reżyserzy, aktorzy, cała branża porno działali na swoim poletku. A teraz mamy świadectwo upadku szacunku do samych siebie, zarówno u tych amatarów grających u Bouhnika czy Winterbottoma, jak i u młodych odbiorców (cytuję, nieco niedokładnie: "to jest właśnie nowa sztuka[..]zwal sobie na tej scenie"). Mam nadzieję, że to był klasyczny troll, a nie rzeczywisty głos młodzieży :)

              • Dagmik Dagmik
                ocena: 3

                a propos zaczepki do dyskusji na temat kondycji tego swiata, to obawiam się że byłaby ona zbyt długa i burzliwa jak na warunki tego forum ;) dodam tylko, że zmarnowany potencjał tego filmu (o czym już pisłam), to właśnie możliwość ciekawego przedstawienia aktualnej "kondycji", niezależnie czy się ją akceptuje czy nie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true