Jedyny Rambo,

Który ma przesłanie. Reszta to tylko zwykłe strzelanki. Oglądało sie fantastycznie. Warto zobaczyć choćby dla samego Sylwka,bo to bez dwóch zdań jego rola życia(mimo,że w filmie wypowiada ledwie kilka kwesti ! ). Noi ta piosenka wieńcząca film...maestria. Zaś końcowa scena z tym pułkownikiem to istne dzieło sztuki. Dałem 9 a nie 10 tylko dlatego,że sceny fightu sa z troche nazbyt nieprawdopodobne(np. jeden człowiek vs gwardia narodowa i wielu policjantów,brutalność policji przy aresztowaniu,co oczywiście jest możliwe,ale chyba nie aż tak,ze biją go i maltretuje sadystycznie cała jednostka-jeśli tak,to mówimy chyba o odziale SS). Nie to było jednak ważne. Ważny był przekaz i ciekawość pokazanej historii,a te są wręcz wyśmienite

7

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: