Gdyby ten film był fikcyjny...

...a nie o biorafii Ray'a ,mimo świetnej muzyki byłby nużący.Miło się go ogląda ale nie przesadzajmy,obiektywnie powinno być max. 7/10.

5
  • Zgadzam się. Dość przeciętna i niewyróżniająca się niczym spośród wielu innych "biografia geniusza". Jamie Foxx fantastycznie naśladuje Charlesa i dobrze spełnił swqoje zadanie. "Ray" to standard bez rewelacji, nie ogląda się źle, ale są momenty po prostu nudne, co maskuje świetna muzyka. Niestety, nie jest ona ani trochę zasługą twórców filmu... Dowiedziałem się czegoś o muzyku, którego lubię, ale dużo mądrzejszy po obejrzeniu filmu nie jestem.

    6/10

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: