Najlepsza cześć ze

wszystkich jak dla mnie ;p

6
  • Definitywnie najlepszą częścia jest część pierwsza. Inne to już nie to samo - monotonia, brak klimatu. Oglądałam jak na razie 4 części i dwójka jest według mnie zdecydowanie najgorsza.

  • ja tam uważam że pierwsza była lepsza ;) Choć ta też jest fajna :)

  • A Ja zgadzam się z Tobą:) Druga część lepsza niż pierwsza.Pierwsza dobra owszem,trzecia ujdzie ale pozostałe części to totalna porażka a ma być szósta,aż się boję oglądać jak się pojawi.....

  • Hmm mi się wydaje, że pierwsza część była jednak lepsza. Film ogólnie niewiele zżynał z gry, a można było by go potraktować jako część uniwersum (tłumaczący w jaki sposób wirus T się uwolnił.

    Apokalipsa jest całkiem spoko głównie za Raccon City. Wydarzenia w tym mieście były najfajniejszymi w całej serii gier (w sumie RE2 i RE3 to był jedne z lepszych gier z serii :P). Jednak w tym filmie sceny akcji są TAAAAK niedorzeczne. Znaczy się postać Jill (taka badassowa na siłę, że aż zęby bolą) i głównej, pożal się panie Boże, bohaterki są tak nierealistycznie przekoksane, że aż nie chcę się oglądać równie idiotycznych scen akcji w ich wykonaniu. A na dokładkę dochodzi jeszcze motyw miłosny z Nemezisem (no to już jest totalny kopniak w jajca :|). Inną taką sceną była walka policji z Zombie, to jak bez totalnie żadnego planu, ustawionej linii obrony czy czegokolwiek co był przypominało taktyczne podejście do sprawy wjeżdżali sobie sobie w sam środek chaosu. Jednak to jeszcze można wybaczyć, bo bardzo to przypomina scenę z intra do RE3 (nostalgia and shit :D).

    Resident Evil Apokalipsa jednak jeszcze jako tako trzymał poziom, w porównaniu do kolejnych filmów z serii, o których już nawet nie wspomnę nie psując sobie humoru.

    • Zgadzam się, oglądając pierwszą część myślałem, że twórcy zaserwują mi całą serię dobrych filmów o zombie bez "magicznych" efektów specjalnych i trzymających w napięciu. Niestety przy nocnym seansie tej części jedyny obraz jaki jest w mojej głowie to linia wykresu podążająca w dół. W czasie oglądania RE apokalipsa zdarzyło mi się zapomnieć, że w fikcyjnym świecie istnieją jeszcze nieumarłe zombie. Niepotrzebnie upiększano to dzieło o przesadne nierealistyczne sceny, których było wiele. Jednakże są też pozytywne aspekty. Pierwszym z nich może być kilka scen typowo trzymających w napięciu, chociaż to powinna być raczej norma gdy widzę przy gatunku napis "horror". Żeby nie skłamać, w czasie trwania filmu (oglądałem go sam w nocy) przestraszyłem się trzy razy, co prawda lekko, ale horrory nigdy nie wywoływały u mnie silnych emocji, każdy organizm odczuwa strach inaczej i będzie się bał patrzeniu na inne rodzaje kina grozy. Do pozytywnych cech można jeszcze zaliczyć postać L.J., dzięki której kilkukrotnie można było się roześmiać. Czarny humor to moja słabość, więc jak najbardziej działa tutaj na plus. Podsumowując, druga część zdecydowanie ulega pierwszej pod względem klimatu i poziomu horroru. Nie pooglądałem jeszcze całej serii, lecz opinie innych użytkowników, niestety wywołują "ciemnowidztwo"
      Pozdrawiam

  • a mym zdaniem , również część pierwsza jest najlepsza . Do tego jak dla mnie męczące stało się pokazywanie pani Jovovich jako tej głównej bohaterki , która nie dość , ze dostała super mocy , to jeszcze wszystko zaczęło sie kręcic wokół niej ( osobiscie aktorka jest świetna , ale rezyser za bardzo podkręcił postać Alice)

  • Typowa kopanka napakowana efekciarskimi akcjami i kieczem uderzajacym po oczach. Po klimatycznej "jedynce" nie zostalo tu zbyt wiele.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o