don't dream it, be it...!

film po raz pierwszy obejrzałam miesiąc temu i od tego czasu sięgnęłam po niego chyba z 10 razy, a muzyka towarzyszy mi codziennie ;) film jest genialny, a ja chyba lecę szukać psychiatry, gdyż podnieca mnie facet w pończochach :D

17

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: