Moje zdanie...

"Skazanym na Shawshank" należy niewątpliwie oddać, że momentami są wręcz przykładem tego jak należy kręcić filmy. Pokrzepiająca, klasyczna historia, pochwała wytrwałości, przyjaźni i hartu ducha ze wspaniałym, przemyślanym scenariuszem i wybitną kreacją Morgena Freemana ma jednak smak słodko-słodki, jest filmem skrajnie pozytywnym, przez co nie wywołuje większych emocji i ciężko mi go kupić w stu procentach. Oczywiście rozumiem zachwyty, ale to jednak nie moje kino.

15

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o