To niejest film o ćpunie!!!

adamweiss___ adamweiss___

To niejest film o ćpunie, ale facecie, który był liderem Dżemu, świetnym muzykiem. Facet wpadł w uzależnienie, co było tragiczne dla niego i jego rodziny. Jest to w filmie doskonale pokazane. Film nie gloryfikuje i nie pochwala ćpanie, więc proszę przestać pisać, że jest tu z ćpuna robiony idol, bo to nie prawda.

  • MaX_27 MaX_27

    nie widziałem tego filmu .. i raczej go nie obejrzę, bo nie lubię filmów o ćpunach ....

    • adamweiss___ adamweiss___

      chyba sam żeś się naćpal skoro piszesz takie bzdury. A wogóle co ty wiesz o ćpunach? Ich dziecieństwie, życiu, problemach, przyczynach brania, rodiznie, tragedi jaką są narkotyki. Ćpuny to ofiary, które zostały skrzywdzone i krzywdzą, i masz szczęście, że nie ejsteś jedną z nich. I chyba nie ma już sensu setny raz pisać o tym, że to nie film o ćpunie, tylko o ŚWIETNYM MUZYKU (...który ćpał).

      • MaX_27 MaX_27

        co Ty za głupoty piszesz ... "ćpuny to ofiary, które zostały skrzywdzone.." ...? a niby przez kogo zostały skrzywdzone ... to że ktoś ćpa to tylko i wyłącznie z jego samej głupoty ... ktoś mu kazał to brać ... ktoś kazał mu wogóle próbować ...? a to że był muzykiem ... gorszym czy lepszym, w żaden sposób nie usprawiedliwia tego że ćpał ...

        • Niput Niput

          i vice wersa to ze cpal w zaden sposob nie umiejsza jego talentu muzycznego i tego co stworzyl - i to o tym jest ten film

        • VeLou VeLou
          ocena: 7

          To ty głupoty piszesz. Niewiedza jest źródłem głupoty i wszystko ok jeśli ktoś gada bzdury ale próbuje się czegoś na dany temat dowiedzieć ale ty masz ograniczone horyzonty i twojej głupocie nic nie pomoże. Nie mam szacunku dla osób, które nie szanują innych ludzi i stwierdzam, że bezwartościowy i pusty człowiek z ciebie.Tyle.

          • MaX_27 MaX_27

            po pierwsze to o jaką niewiedzę Ci chodzi ... po drugie to niewiedza wcale nie jest źródłem głupoty .. ktoś może wiedzieć znacznie mniej niż
            Ty a mimo to być znacznie inteligentniejszy .. niewiedza może być źródłem błędów ... lekarz może popełnić bląd podczas operacji bo miał zbyt mało wiedzy ... ale to nie oznacza że jest głupi ... poza tym na jakiej podstawie twierdzisz że nie szanuję innych ludzi ...?

            • VeLou VeLou
              ocena: 7

              Po pierwsze chodzi mi o twoją kompletną niewiedzę na temat choroby jaką jest narkomania, po drugie na ten fragment: "po drugie to niewiedza wcale nie jest źródłem głupoty .. ktoś może wiedzieć znacznie mniej niż Ty a mimo to być znacznie inteligentniejszy" nie będę odpowiadać bo chyba nie ma to większego sensu. Jeśli chodzi o to na jakiej podstawie twierdzę, że nie masz szacunku do ludzi to wnioskuję to na podstawie całej twojej wcześniejszej wypowiedzi, hmm... chyba, że według ciebie "ćpuny" to nie ludzie. To tyle ode mnie. Filmweb to portal filmowy więc bez sensu dalej ciągnąć tą dyskusję więc nie mam zamiaru więcej odpisywać.

              • MaX_27 MaX_27

                może i narkomania jest chorobą .. ale świadomą i wyłącznie z głupoty ... poza tym to w sumie dobrze że nie będziesz odpisywał bo jak do tej pory nic mądrego nie udało Ci się odpisać ...

                • VeLou VeLou
                  ocena: 7

                  No cóż skoro twierdzisz, że są ludzie, którzy świadomie i z własnej woli chcą zachorować to niech ci będzie... Pewnie niejedna osoba pracowała wiele lat nad tym żeby wyrobić w tobie takie poglądy i ja paroma wpisami na forum nie przekonam cię, że nie masz racji. Żyj sobie dalej w swoim pięknym świecie, w którym wszyscy "porządni" ludzie są mądrzy i dobrzy, a wszystkie "ćpuny" głupie i nic nie warte. Tyle ode mnie. Pozdrawiam i kończę tą dyskusje ostatecznie.

                  • MaX_27 MaX_27

                    cieszę się po raz drugi kończysz tą dyskusję ... ale ... nigdy nie mówiłem że "ćpuny" są głupie i nic nie warte .. nie wiem gdzie to znalazłeś ... poza tym skoro twierdzisz że ludzie nieświadomie zostają narkomanami .. to zastanów się i powiedz jaki jest powód tego że ktoś został narkomanem ...

                    • nowytom nowytom

                      to może ja Ci odpowiem na przykładzie mojej znajomej. Ona wyszła z nałogu ale powiem Ci jaki jest powód... jaki u niej był powód. Po prostu nie wytrzymywała życia, miała wiele problemów rodzinnych (śmierć jej ojca; następnie problemy z kasą, komornicy, załamanie nerwowe matki) i po jakimś czasie wyglądała jak cień człowieka. W szkole zaczęła dostawać same jedynki, grożono jej wywaleniem ze szkoły. Nie mogła sobie poradzić z problemami jakie w kilka chwil na nią spadły... na pewnej imprezie ktoś ze "znajomych" podał jej strzykawke oznajmiając że ulży to jej problemom i nie będzie myślała już o tym co się w jej życiu dzieje. Jako że chwytała się wtedy wszystkiego zaczęła brać... tak może i brała bo sama się zdecydowała ale jednak miała powód... Na szczęście wyszła z tego i pod względem psychiki mocniej stoi na ziemi, zaczyna sobie radzić. Jak widzisz narkomani to w większości nie tacy to zaczynają brać bo np szpan itd ale głównie ludzie wrażliwi, nie potrafiący poradzić sobie z życiem, którym wydaje się, że to jedyna droga ratunku poza oczywiście śmiercią...
                      Pozdrawiam

                      • MaX_27 MaX_27

                        .. nie mogę się z Tobą nie zgodzić ... ale znowu ... wcale nie mówiłem że narkomani to ludzie niewrażliwi ... poza tym nie wiem do czego chcesz mnie przekonać, gdyż Twoja wypowiedź nie neguje tego co ja powiedziałem ...

              • Mrs__Caterpillar Mrs__Caterpillar

                Narkomani - owszem - są ludźmi, tyle, że ludźmi słabymi. I tu już nie chodzi o samą motywację sięgnięcia po narkotyk, bo ta może być różna (np. zwykła ciekawość), tylko o pozostawanie, trwanie w nałogu, pomimo tego, że w sposób widoczny paraliżuje on życie uzależnionego. Nie trzeba pochylać się nad narkomanami, głaskać po główce, uważać za chorych i ofiary - owszem, to choroba, ale przecież z wielu chorób (i z tej także) można się wyleczyć. Trwanie w dragowym uwięzieniu ze strachu, że "będzie bolało" to nic innego, jak zwykła słabość ...
                Prawda jest taka, że 95% osób uzależnionych ktoś kiedyś starał się pomóc i oni tej pomocy zwyczajnie nie chcieli (bo tak to jest, że można pomóc, owszem, np. wysłać na odwyk, ale jeżeli z drugiej strony nie ma chęci, to nic z tego nie wyjdzie - bo delikwent np. z odwyku zwyczajnie ucieknie) ...
                Inna sprawa - ktoś nie bierze kilka tygodni np. (a więc ustępują u niego objawy głodu narkotycznego), w zasadzie mógłby już - przy odrobinie chęci i dobrej woli, żyć normalnie - on jednak wraca do nałogu ...
                Dlaczego ? Bo świat "na trzeźwo" wydaje mu się nudny, szary, brakuje tego kopa, poweru - głupota zwykła i zwykła słabość moim zdaniem ...
                Nie trzeba więc z narkomanów robić ofiary, bo nimi nie są - fakt, że człowiek popadł w narkotyki jeszcze go nie dyskryminuje, umniejsza go dopiero to, że nie potrafi z nimi zerwać, chociaż nic dobrego mu nie dają ...
                Wszystko to tak abstrahując od Riedla - co do niego: narkotyki były jego słabością, ale muzyka była jego siłą, nie będę oceniać ...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: