Szczęśliwy? Euroland.

Trochę mnie drażni w tym filmie tworzenie na siłę z Europy jednej wielkiej szczęśliwej
rodziny. "Dziś jednak , Niemcy się zmieniły, Rosja się zmieniła..." Otóż Rosja się nie
zmieniła. Poza Petersburgiem i Moskwą jest tam niewiarygodna bieda. A styl władzy nic się
nie zmienił od czasów komunizmu. Ale Rosja zdaje się była współproducentem tego filmu.

Pod względem fabularnym film ciekawy. Dobrze pokazany motyw zdrady i zestawienie
banału z rzeczywistością. Sympatyczna muzyka.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: