Bardzo dobry film, ale...

Bardzo dobry film, ale ktoś kto czytał książkę może poczuć się zawiedziony. Tym bardziej, że to film na podstawie książki mistrza gatunku z naszego kraju (która pozostawiła w mojej głowie zupeeeełnie inny obraz i przemyślenia niż te pokazane w filmie). Ale film jako film jest bardzo OK.

8
  • Klimat w filmie jest niesamowity, czas płynie niczym cieknąca woda z kranu, gesty, mimika . . . itd.
    Muzyka to mistrzostwo - inna bajka!
    Pierwsze co zrobiłem po obejrzeniu filmu to szukanie i ściągnięcie soundtracka.
    Potem słuchałem w kółko dzień w dzień przez 2-3 miesiące aż się znudziło, ale teraz po paru latach przerwy klimat wraca.

    Zawsze się można czegoś czepnąć i tu nie jest inaczej, pytanie tylko jak komu bardzo zależy na czepianiu się?
    Mnie jakoś nie za bardzo.
    Ale jakbym już miał, to najbardziej chyba przerysowanej postaci Rheya'i.

  • Książka skupia się na motywie kontaktu z obcą "jaźnią?" i dorastaniu do pojmowania tego co się dzieje.

    W filmie jest nurzanie się w problemach, której jak zwykle psychiatrzy leczą tylko u innych.

    Zupełnie bym nie domyślił się na czym ten film bazuje gdyby zamiast Solaris nazwać go Schizofrenia.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: