Kto odda mi 2 h z życia?

Byłam i szczerze żałuję.

Nie, nie chodzi o sposób prowadzenia kamery czy brak liniowej akcji.

Chyba po prostu jestem juz zmęczona oglądaniem po raz kolejny, w kolejnej odsłonie, dorosłych i niedojrzałych ludzi. Rzygam kolejną dorosłą kobietą, która robi minki i ma przemyślenia jak dziecko.

A najbardziej zmęczyły mnie przemyślenia bohaterów, ten monolog z offu. Wygłaszane tam hasła są może i ciekawe czy głębokie, gdy się ma 18 lat, ale gdy się ma "parę" lat więcej, taka pseudointelektualna grafomania męczy. Gdybym chciała doświadczyć głębokich myśli w stylu "nie wiem czy jestem dobra czy zła", "potrzebuję go by uratował mnie przed mną samą" albo "chciałem aby robiła to co jej każę" poczytałabym blogi nastolatków.

Dawno nie widziałam, żeby publika w kinie tak zamanifestowała swoją ulgę po zakończeniu seansu :-D

103

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: