ARCYDZIEŁO KINEMATOGRAFII I FILMÓW SUPERBOHATERSKICH !!


Ten film ma w sobie wszystko, czego oczekiwać po znakomitym kinie: są znakomici aktorzy, muzyka, wciągająca historia, postacie to złożone osobowości !! A sam Spider-man jest najlepszy w historii kina!! Nie ma i nie będzie lepszego Spajdiego Yaaay !!

Rany, aż nie wiem od czego zacząć hehe :D !!

HISTORIA:

O matko, cóż to były za emocje !! Kompletnie się nie spodziewałem tego co zobaczę w kinie !! Już sam początek wywoływał ciary. Niemalże zapiszczałem, jak zobaczyłem Tonego Starka. Moja ulubiona postać i Spajdi na jednym ekranie. No po prostu miodzio.
I potem szok! Wszystko się komplikuje. Pojawia się złoczyńca Vulture i o zgrozo … myślałem, że Spider-man będzie mógł go pokonać, ale Vulture się z nim bawił ;(( A w dodatku Iron-man wypierał się pomocy, nie chciał by nasz Peter mógł dać z siebie wszystko i mógł zabłysnąć. Cham jeden !! Peter musiał więc spierać się z własnymi emocjami, własne demony. Jeju to jest tak super pokazane !! Normalnie wszystkie inne filmy się chowają. Ta walka wewnętrzna. Aż czuć ten ból, który Peter przeżywa ;(( autentycznie zrobiło mi się go żal i po prostu chciało mi się płakać ;(( To było bardziej wzruszające niż Zielona Mila. TAK SIĘ ROBI FILMY HOLLYWOOD !! Wywołujące prawdziwe emocje !! Kurcze napisałbym co dalej, ale nie chcę wam PSUĆ NIESPODZIANKI. Czy Spider-man pokona własne demony i pokona Vultura?? Przekonajcie się w kinie bo naprawdę WARTO !! To jest po prostu najpiękniejsza historia EVER !!

BOHATEROWIE:

Bohaterowie są cudowni i tacy wielowymiarowi!! O samym Peterze mógłbym napisać rozprawkę na kilkanaście stron, a sam nie wiem, czy potrafiłbym wyczerpać temat. Iron-man to już legenda!! W dodatku wszystkie postacie poboczne – nigdy bym nie przypuszczał, że da się zrobić tak złożone postacie poboczne. Zresztą, zobaczcie sami!! Do kina na pewno macie niedaleko!
Najlepszy to był VULTURE !! Nikt go nie PRZEBIJE !! Darth Vader przy nim? CIENIAS HAHA :DD Joker z Batmana?? Normalnie dzieciak !! Ciary przez całą jego obecność. Już teraz winszuję oskara za ten występ, bo to co wyprawiał na ekranie, słowa które wypowiadał: ZABIJĘ CIĘ I CAŁĄ TWOJĄ RODZINĘ!. Autentycznie ciarki i aż podskoczyłem na krześle. Tak się powinno grać!! Już teraz robię multikonta, żeby dać 10/10 za tę rolę. Aktor zdecydwanie zasługuje na to !! Jeszcze wiecie :D Vulture :D Że niby Birdman hehe :D A w dodatku ten sam aktor hehe :D MARVEL JEST GENIALNY! Normalnie ja bym na to nie wpadł. Tak zajebistego Easter Egga nie widziałem od czasu Wiedźmina 3 i nawiązań do 50 twarzy greya :D


EASTER EGGI:

W ogóle film jest naszprycowany odniesieniami do naszych czasów. To w ogóle SPIDER-MAN NASZYCH CZASÓW !! Peter nie pracuje w gazecie, bo mamy 2017 rok. Więc kręci vlogi!! Flash, który gnębił Petera? Tez dostosowany do naszych czasów. Ale hehe, nie chcę zdradzić za dużo!! To jest nowoczesna kinematografia, która dostosowuje się do 21 wieku!! Marzy mi się za 30 lat Spider-man, który będzie ratował ludzi na stacji kosmicznej, albo na Marsie. To by było coś wspaniałego !!


EFEKTY SPECJALNE:

Efekty specjalne to po prostu pierwsza klasa. Po raz pierwszy nie jestem w stanie powiedzieć, które sceny to CGI, a które praktyczne efekty. Miałem wrażenie, że cały film to jeden wielki praktyczny efekt!! Mad Max na drodze gniewu to się chowa pod dywan. Oficjalnie to Spider-Man Homecoming zasiada na tronie efektów specjalnych !! Już nie wspokmnę o efektach 3D, które tak urywały 4 LITERY, że Avatar to po prostu Gra na NES’a.

PODSUMOWANIE:

Ahh mógłbym temu filmowi słodzić i słodzić, ale to jest coś, co naprawdę trzeba zobaczyć. Wiecie, że podczas pisania tego wszystkiego aż trzęsą mi się ręce z emocji !!?? TO jest tak dobry film!! Marvel nie dość, że pokonał swoje własne demony, to w dodatku zrobił film przebijający pod względem technicznym, emocjonalnym, fabularnym, scenariuszowym i reżyserskim WSZYSTKO co do tej pory wyszło !! TAK, nie boję się tego przyznać! I zapraszam każdego, który twierdzi inaczej, obiecuję, że odbiję każdy „argument” !! Zresztą oceny na RT i MC pokazują jasno kto tu rządzi! Wszelkie recenzje dające poniżej 8/10 to HEJTERZY, którzy nie znają się na kinie. Nic z tego filmu na pewno nie zrozumieli. Marvel zrobił tak znakomitą perełkę, a oczywiście ktoś musi się znaleźć kto obrzydzi film. To jest arcydzieło kinematografii. Miliard w Box Office to pewność do sześcianu!!
Dziękuję za uwagę i zapraszam do kin, gwarantuję, że wizyta w klopie podczas oglądania filmu da wam więcej emocji, niż nowe dziecko Marvela. Ciao!!

120
  • I weź tu rozpoznaj, gdzie sarkazm, a gdzie prawdziwa opinia autora xD

  • Uwiielbiam takie sarkastyczne wpisy :D

    Ale problem takich wpisów, jest taki jak powiedział pan wyżej :|

  • Dobre :D

  • Ten co odwalił ;D W sumie ... zgadzam się ;D

  • Fajny ten Iron ..yyy znaczy się Spider Man. Poudawajmy że to najlepszy film, yaaaay !!! Nic nowego u Spajdiego. Te same nudy co zwykle.

    • Ctrl+C, Ctrl+V

      • Nic innego nie pozostaje jak wklejenie głupot w temacie, który minął się z ironią.

        • Tragedia co nie? ;(

          • Bo ja wiem, autor tematu chyba oglądał inny film, ewentualnie swoją opinię wyrobił sobie na podstawie trailera. Poza tym posiłkuje się ironią w niewłaściwy sposób.

            • Ja oglądałem ten film w sobotę i zgadzam się z autorem. Wiedziałem, że ten Spiderman będzie inny, ale nie aż tak. Nosz kufa, to jest film dla 12latków... Już pierwsza ekranizacja od Sony była dużo lepsza IMO. No ale jak autor komentarza napisał, to jest Spiderman na te nowe, kolorowe czasy. BTW: Flash Thomson jest hindusem w tym filmie... Brak mi słów...

            • ale to z Mad Maxem to było niezłe. Filmy Marvela wszystkie razem do kupy nie są wykonane z takim pietyzmem jak Arcydzieło Millera. Nawet nie chodzi o wykonanie a też o ciężar problematyki- w marvelach jest ona lekka i podana z humorem ( o ile w ogóle mają jakieś przesłanie) a wypierolonym w kosmos arcydziele Millera jak w każdym dobrym sf mamy zebrane do kupy niemal wszystkie aktualne niepokoje ludzkości. Mad Max zaskakuje głębią a taki Mroczny Rycerz może mu obrobić rurę wydechową.

              • To "arcydzieło' Millera to kolorowa i ładna wydmuszka ale pozbawiona fabuły i scenariusza oraz z bohaterem-niemową. Poza tym, co to za porównanie MM do Spider Mana?

                • słuchaj lelen. Pamiętam Cię z forum hobbita i nawet nie wytrzymałbyś pierwszej rundy w dyskusji ze mną.
                  MM4 jest arcydziełem i został powszechnie za arcydzieło uznany wraz z pokonaniem w bezpośredniej konfrontacji Syna Szawła w walce o nagrodę FIPRESCI. FIPRESCI to nie jakieś gówno oscarowe a nagroda przyznawana przez 493 czołowych krytyków z całego świata. Gdyby MM4 był pokazywany w Cannes w konkursie głównym to...wygrałby ten festiwal. Miał najlepsze recenzję. A wracając do FIPRESCI to oni NIGDY nie nominowali nawet blockbustera a co dopiero żeby wygrał. To jest ewenement i rzecz bez precedensu. Mroczny Rycerz nie był nawet w 20 filmów uwzględnionych przez nich w 2008 roku. Nolan to leszcz przy Millerze.
                  Jako człowiek rozkochany w klasyce i miłośnik kina akcji czasów VHS ( z Terminatorem 2, Szklaną pułapką, Obcym 2 czy Predatorem na czele) muszę z czystym sumieniem stwierdzić, że MM4 jest najlepszym filmem akcji wszech czasów. Kino akcji wymyślono po to żeby powstał mad max 4.
                  A teraz wkleję Ci MOJĄ opinię (zaraz mi napiszesz ,ze posiłkuje się opinią krytyków) o Mad Maxie z innego forum
                  "Mad Max: Na Drodze Gniewu jak w soczewce skupia w sobie niemal wszystkie aktualne niepokoje ludzkości. Apokaliptyczne obrazy to przecież spersonifikowane lęki przed zagładą nuklearną, wyczerpaniem surowców naturalnych jak i ekspansją Islamu.
                  Jest to również najszybszy i najwścieklejszy film akcji jaki kiedykolwiek nakręcono. Ograniczono ekspozycje do zaledwie paru zdań wypowiadanych przez bohatera na początku filmu, by potem przejść do trwającego zaledwie kilka minut zawiązania akcji. Reszta to dwugodzinny zapis najbardziej szalonego pościgu jaki widziało kino. Definicja kina akcji w pigułce-sama esencja, krystaliczna i czysta jak chrom w blasku ,którego demoniczne trepy Wiecznego Joe dokonują samobójczych zamachów na polu bitwy.
                  Reżyser George Miller w swoim filmie do minimum ograniczył użycie komputerów. Oglądamy prawdziwe kraksy i karambole , popisy kaskaderskie przyprawiające o szybsze bicie serca, pirotechnikę a wszystko jedynie dopieszczone przez CGI w niektórych momentach. Powrót do analogowych efektów to strzał w dziesiątkę. CGI ma to do siebie ,że bardzo szybko się starzeje. Nic jednak nie jest w stanie zastąpić żywych ludzi i oczywiście prawdziwych buchających ogniem wehikułów. Miller w swoim filmie korzystał z usług nie tylko najlepszych kaskaderów, ale także i cyrkowców z Cirque du Soleil. Świat Mad Maxa opiera się przede wszystkim na fanatycznym wręcz kulcie motoryzacji więc ten element nie mógł być potraktowany po macoszemu- design pojazdów zawstydza konkurencje. Prawdziwe wehikuły ( w świecie Mad Maxa zwane „Machinami Wojennymi”) zostały odpowiednio podrasowane i odpalone, by z rykiem silników niosły wojowników Wiecznego Joe ku bohaterskiej śmierci na Drodze Gniewu.
                  Reżyseria jest równie szalona co bohaterowie- mamy tu inscenizacje godną autostrad Valhalii, agresywne najazdy kamery i wirtuozerski montaż. Huraganowe tempo filmu zwalnia tylko kilka razy, by widz złapał oddech, poznając w tym czasie motywacje filmowych odszczepieńców.
                  Dużo mówiło się o tym, że jest to film sfeminizowany, bo w końcu opowiada o kobietach wyzwalających się spod jarzma mężczyzn. Wcale nie uważam jednak, że postać Maxa została potraktowana po macoszemu, a jego wkład w "sprawę" sprowadzony do roli bodyguarda. Występuje tutaj rzadka w kinie akcji symbioza pomiędzy mężczyzną a kobietą, którzy wzajemnie się uzupełniają i jedno nie jest dodatkiem do drugiego. Wysuwająca się na pierwszy plan postać Furiosy granej przez Theron pomimo ,że wspaniale walczy (strzela celniej od Maxa), jest twarda i nieustępliwa, posiada także częste przywary kobiet-żyje złudzeniami i nadzieją . Myśli ,że „Oaza” (miejsce do, którego zmierzają bohaterowie ) będzie cudownym ocaleniem ,które wybawi ją od wszelkich trosk. Max jest realistą i twardo stąpa po ziemi i to on w kluczowym momencie podejmie najważniejsze decyzje. Puenta tego widowiskowego filmu akcji jest zaskakująca, gdyż rozgrywa się na twarzy bohaterki- widzimy Furiose- żelazny symbol walki za sprawę- z której wręcz uchodzi powietrze po tym, jak skonfrontowano ją z gorzką prawdą o domniemanym raju . Theron cudownie wygrywa tę scenę zakończoną krzykiem rozpaczy pośród piaszczystych wydm.
                  Duet Maxa i Furisoy oparty jest na współpracy i szacunku lecz bez seksualnych podtekstów- na drodze gniewu nie ma na to czasu.
                  Świat Mad Maxa to wysyp alegorii do współczesnej sytuacji na świecie, ale także do historii , religii, mitologii czy popkultury . Podziw bierze ile Miller zawarł w tym filmie. Wojna toczy o ropę i surowce naturalne, a bohaterowie zabijają się o wodę i paliwo. W świecie bez zasad przetrwają tylko Ci najbardziej szaleni. Wojna tocząca się na Drodze Gniewu to znany z mitologii skandynawskiej „Ragnarok”. Bohaterowie zresztą marzą by po śmierci przemierzać autostrady Valhalli i fetować z bohaterami. Zdegenerowana ludzkość żyjąca w oparciu o kult motoryzacji ,siły i nordyckich bóstw zmierza ku zagładzie. Stary porządek musi zostać unicestwiony wraz z upadkiem patriarchatu-dla kompletnych debili wyjaśniam, że jest to typ rodziny czy komórki społecznej opartej na silnej dominującej pozycji ojca.
                  Miller bardzo logicznie podszedł do kreacji świata po Apokalipsie -został on zbudowany ze zgliszczy dawnej, upadłej cywilizacji w oparciu o fanatyzm, fałszywe autorytety i złudzenia, którymi karmi się armię "trepów". Uzurpatorem, kreatorem i prorokiem jest tu sam Wieczny Joe. To on obiecuje wieczne zbawienie wymagając ofiar lub samobójczych ataków w wojnie ze swoimi przeciwnikami-"niewiernymi" , którzy ośmielili się przywłaszczyć "jego własność" -
                  kobiety, które nie maja żadnych praw. Brzmi znajomo ? A czy nasz świat nie zmierza własnie w tym kierunku?-parafrazując słowa bohaterów. Groźba wojny atomowej , fanatyczne religie, samobójcze zamachy...nie jesteśmy dalecy od katastrofy. Miller w swojej autorskiej (bo co zaskakuje Mad Max oprócz bycia blockbusterem jest tez kinem w 100% autorskim) kreacji świata przedstawionego pokazał zubożałą ludzkość, której katastrofa nie zmieniła a jedynie nasiliła jej najgorsze cechy. W dwugodzinnym filmie mamy skumulowany cały przełomowy wiek XX z wojną światową (warto zwrócić uwagę ile nacji bierze udział w "konflikcie" na drodze gniewu),groźbą zagłady atomowej, fanatyzmem, dyktaturą i upadkiem patriarchatu.

                  PS.
                  No i jest też coś dla ortodoksyjnych fanów sagi o Mad Maxie- Kto wyłapie te wszystkie nawiązania do poprzednich części?-mamy karła, Obrzynacza, kurtkę, niedziałającą strzelbę dwulufową , wożenie na masce...
                  Ocena 10/10
                  Apokaliptyczna wizja Millera przykuwa do ekranu jak magnes
                  Kino akcji wymyślono tylko po to, żeby powstał "Na Drodze Gniewu""

                • Przykro mi kolego, ale twoje zachwyty nad Mad Maxem sa bardzo subiektywne (jasne - masz do nich prawo)... Dla mnie film byl super zrealizowana wydmuszka i nawet mi tu nie probuj imputowac, ze nie zrozumialem przeslania (bo widocznie ty nie zrozumiales, skoro mowisz, ze obecnym problemem ludzkosci jest wojna atomowa - niestety musze Cie rozczarowac, nie jest, a to z prostego powodu: jesli wszystko zostanie zrownane z ziemia, nie bedzie na czym trzepac dolcow...Rowniez wyczerpanie surowcow nam nie grozi, bo juz teraz ludzie spokojnie korzystaja z odnawialnych zrodel energii, oraz syntetycznych substytutow roznych naturalnych produktow). Odniesienia, ktorych uzyles byly aktualne w latach 70. no i 80.
                  Od dobrego filmu, ja osobiscie nie oczekuje wybuchow i popisow kaskaderskich, a intrygi i ciekawych rozwiazan fabularnych. Co do Twojej logiki jesli chodzi o postapokaliptyczny swiat zbudowany przez Millera... odpal no mi przyjacielu wspolczesne auto bez komputera pokladowego! NIe zrozum mnie zle - ja akurat nie wymagam od takiego kina realizmu (ktory ty sugerujesz), oczekuje ciekawej przygody, a takowej zabraklo w tym filmie (wybacz ale scenariusz bardzo zblizony do Apocalipto, gdzie przez 90% seansu ogladamy uciekajacego Indianina). Reasumujac, Mad Max (4sic) jest pieknym wizualnie holdem dla minionej epoki i niczym poza tym - taka jest moja ocena!

                • sam jesteś FIRPESCI

                • Wbrew waszym plebejskim wyobrażeniom fabuła nie jest najważniejszym elementem filmu. Filmy Bergmana miały często pretekstowe fabuły, które zawierały w sobie bardzo wiele. Taka Persona choćby uchodząca za jedno z największych arcydzieł kina miała banalną fabułę.
                  Treść filmu nie bierze się z zagmatwanej fabuły.
                  To nie tylko moje zdanie: Podobnie uważał Jerzy Płażewski (powszechnie uważany za największego polskiego historyka filmu) czy jeden z czołowych współczesnych krytyków Tadeusz Sobolewski (który swoją drogą zachwycał się Mad Maxem po pokazie w Cannes)

                • Ja nie mówię, ze to zły film 9sam posiadam go na Blu-Ray dla zdjęć i scen akcji) ale też nie nazwałbym go wybitnym dziełem, ot, dobra rozrywka. Poza tym, ja nie przepadam za Mad Maxem w ogóle, mimo, że Mel Gibson to jeden z moich ulubionych aktorów. Po prostu ta seria mi wybitnie nie leży.

                • ta seria to jakby nie patrzeć podwaliny pod cały gatunek. Wcześniej było parę prób, ale dopiero Mad Max rozlał fundament pod kino postapokaliptyczne i wyznaczył kierunki którymi podążało ono w przyszłości. Inspiracje Mad Maxem to kultowa Ucieczka z Nowego Jorku Carpentera i cała masa filmów powstających do dziś z Księgą Ocalenia i innymi klonami.
                  mad max to znakomita rozrywka, która oceniając tylko pod tym względem dostarcza (mówię to z czystym sumieniem) najlepszych scen pościgów w historii. Inscenizacja, popisy kaskaderskie ( zatrudnienie cyrkowców), wirtuozerski montaż, pirotechnika i rozsądne korzystanie z CGI stworzyło spektakl jakiego nigdy nie było. Wystarczy porównać pościg z MM4 z pościgigami z siódmej części Szybkich i Wściekłych z tego samego roku, by jedynie uśmiechnąć się z politowaniem nad serią z Vinem Dieslem. Mój ulubiony cytat z recenzji z Mad Maxa z onetu : " Niech wystarczającym będzie stwierdzenie, że "Szybcy i Wściekli 7" w porównaniu z najnowszym "Mad Maxem", to samochodowa dobranocka stojąca w cieniu agresywnego motoryzacyjnego giganta popijającego paliwo rakietowe."

                • w rankingu BBC 100 najlepszych filmów XXI wieku to Mad Max 4 a nie Władca Pierdzieli, Mroczny Rycerz, Incepcja czy jakikolwiek marvel (w sumie żaden marvel nie załapał się do top 100) wszedł do pierwszej 20 najlepszych filmów. Ze wszystkich blockbusterów miał najwyższą lokatę.

                • Szczerze? 100 razy bardziej wolę "Władcę Pierścieni" od "Mad Maxa" czy "TDK".

                • Władca to władca. Nie ma porównania.

                • Ranking BBC, hahahahha.

                • typowy z Ciebie fan harcerzyka Ameryki. Tylko tyle potrafisz napisać. Zaznaczyłem chyba wyraźnie, że mam własne zdanie wstawiając swoją opinię o Mad Maxie. To, że blockbustery marvela nie sa przełomowe a film geniusza Millera jest to chyba oczywiste. A tak w ogóle to dobrze się zapoznać z tym rankingiem. Pierwsza piątka jest cudowna w sumie sam bym taką ułożył może trochę w innej kolejności, ale zbieżność z moim gustem jest niebywała. No może Mad Maxa bym wcisnął do niej a Boyhood na 6 miejsce.
                  Oto pierwsza "20"
                  20. Synekdocha, Nowy Jork (Synecdoche, New York; Charlie Kaufman, 2008)
                  19. Mad Max: Na drodze gniewu (Mad Max: Fury Road; George Miller, 2015)
                  18. Biała wstążka (Das Weisse Band – Eine deutsche Kindergeschichte; Michael Haneke, 2009)
                  17. Labirynt fauna (El Laberinto del fauno; Guillermo Del Toro, 2006)
                  16. Holy Motors (Leos Carax, 2012)
                  15. 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni (4 luni, 3 săptămâni şi 2 zile; Cristian Mungiu, 2007)
                  14. Scena zbrodni (The Act of Killing; Joshua Oppenheimer, 2012)
                  13. Ludzkie dzieci (Children of Men; Alfonso Cuarón, 2006)
                  12. Zodiak (Zodiac; David Fincher, 2007)
                  11. Co jest grane, Davis? (Inside Llewyn Davis; Joel i Ethan Coen, 2013)
                  10. To nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men; Joel i Ethan Coen, 2007)
                  9. Rozstanie (Jodaeiye Nader az Simin; Asghar Farhadi, 2011)
                  8. I raz, i dwa (Yi Yi; Edward Yang, 2000)
                  7. Drzewo życia (The Tree of Life; Terrence Malick, 2011)
                  6. Zakochany bez pamięci (Eternal Sunshine of the Spotless Mind; Michel Gondry, 2004)
                  5. Boyhood (Richard Linklater, 2014)
                  4. Spirited Away: W krainie Bogów (Sen to Chihiro no Kamikakushi; Hayao Miyazaki, 2001)
                  3. Aż poleje się krew (There Will Be Blood; Paul Thomas Anderson, 2007)
                  2. Spragnieni miłości (Fa yeung nin wa; Wong Kar-wai, 2000)
                  1. Mulholland Drive (David Lynch, 2001)

                  Co mi się bardzo nie podoba to wysokie miejsce Drzewa życia, które doceniam za niesamowite zdjęcia czy udane role Pitta i Chastain, ale ten film jest niemiłosiernie pretensjonalny, napuszony i w gruncie rzeczy pusty. Wywaliłbym je z pierwszej 10 ( a nawet 100) na rzecz Mad Maxa.

                • "...mam własne zdanie..." - to po co wstawiasz nic nie warty ranking BBC? Mad max jest perfekcyjny w swojej prostocie, tak jak co najmniej 3 filmy z MCU. Jednak skoro te filmy w wielkim rankingu BBC się nie znalazły to przecież nie mają szans z Mad Maxem, prawda?

                  Jeden przykład na "przełomowość" Mad Maxa poproszę.

                  Ah, i 1/10 dla SM to chyba taki wyznacznik, że rozmawiam z intelektualistą. Podejrzewam, że film cię przerósł, i to jeszcze przed seansem.

                • nic nie warty to jest ranking na filmwebie. Rankingi plebsu nic nie znaczą wobec rankingów krytyków- taka prawda. Ja jestem filmoznawcą z wykształcenia i wybierając film na wieczór prędzej zaufam historykom filmu niż "większości" która za arcydzieło uważa jakąś Zieloną Milę.
                  Przecież wyżej wkleiłem swoją własną mini-recenzję Mad Maxa gdzie argumentuje JA wielkość tego filmu. Ranking BBC po prostu bardzo mi się podoba zwłaszcza pierwsza piątka. Szczególnie uwielbiam Mulholland Drive, Spragnionych, Spirited Away (które kasuje króla lwa w pierwszej rundzie) i Aż poleje sie krew. Swoją drogą zanim powstał ten ranking sam umieściłem te filmy w swojej pierwszej piątce najlepszych filmów XXI wieku. Ja to mam łeb.
                  Mad Max jest filmem o jakim marzył sam Akira Kurosawa. Mistrz ze Wschodu zawsze chciał nakręcić film, który toczy się w ciągłym pędzie, ale wyprodukowywany przez niego Uciekający Pociąg (pomimo, że to świetny film) nie do końca spełniał to założenie. Pod względem intensywności i tempa Mad Max to najczystszy film akcji w historii. Jest to też cudowny kolaż tak rzadko spotykany w kinie, że musiał odznaczyć się dużymi literami wśród filmów roku 2015. Przede wszystkim to wciąż autorska franczyza Georga Millera i jednocześnie blockbuster za 150 mln. Powstał film całkowicie szalony, nieskrępowany i spuszczony z łańcucha. Nie żeruje na legendzie oryginału a pogłębia świat przedstawiony będąc jednocześnie komentarzem do aktualnej sytuacji na świecie. Przede wszystkim robi to w sposób nienachalny skrywany gdzieś pomiędzy pędzącym żelastwem i krajobrazami apokaliptycznego świata. Miller rezygnując z ekspozycji, debilnych dialogów o bólu istnienia w stylu leszczyka Nolana...poszedł pod prąd współczesnemu kinu akcji. Dał przemówić obrazom, bohaterów owiał tajemnicą pogłębiając ich zaledwie paroma scenkami dialogowymi. Tylko debile narzekają na fabułę. Ma ona tutaj genialne uzasadnienie -w końcu film opowiada o pościgu za "skradzioną własnością". Miller wrócił do czasów kiedy kino stawiało przed widzem wymagania. Dzisiaj blockbustery nie stawiają żadnych wymagań. Film ma więcej wspólnego z malarstwem niż z literaturą i nie bez powodu "najlepsza czwarta część w historii kina" budziła skojarzenia z dziełami Hieronima Boscha. To stawia na przekaz pozawerbalny, a zresztą w świecie Mad Maxa nie ma czasu na czcze gadanie. Ruchome obrazy wciąż stanowią lepszy przekaz niż słowa. Słowa same w sobie są nazewnictwem i naprowadzają już pod jakiś system myślenia i klucz (dlatego wolę też muzykę instrumentalną od piosenek nawet najlepszych tekściarzy). Ruchome obrazy stanowią bramę dla czystej, nieskrępowanej wyobraźni i fantazji. Co za film, co za piękny film.
                  A tak wracając do bardziej prymitywnych rzeczy, na które fan marvela może zwrócić uwagę to MM4 ma po prostu najlepsze sceny akcji w historii. Inscenizacja, najazdy kamery, analogowe efekty wspomagane jedynie przez filtry i CGI i zegarmistrzowski montaż wyznaczyły nową jakość w kręceniu scen akcji. Znam historię kina i jestem rozkochany w klasyce i śmiało twierdzę, że MM4 ma najlepsze sceny akcji w historii i sam w sobie jest najlepszą sceną pościgu w historii

                • Już sporo napisałem, potem wszedłem w twój profil i zobaczyłem datę założenia konta i podpisy jak "filmowy znawca" i ta notka pod interstellarem

                  "Jezu ku***! Przestań mu ssać! Nieee! Niech Ci nie będzie tak dobrze z tym czar*uchem NIEE! CHOCIAŻ UDAWAJ ŻE ON CIE GWAŁCI !"

                  Jesteś chory na umyślę człowieku, i możesz być dumny bo nawet udało ci się mnie strollować.

                  Ah, i jeśli to jest naprawdę twój gust filmowy, to muszę przyznać, że jest skrajnie gówniany.

                  Żegnam

                • a więc oddałeś dyskusje walkowerem. Typowy fan marvela czy dc. Tak wrzucam was do jednego worka.

                • Michał?

                • największy znawca kina wszech czasów.

                • jesteś z grupy "filmy których nie znasz a powinieneś" ? Ktoś Ty :) ?

                • Nie mogłem uwierzyć własnym oczom jak roach22 zacytował twój opis pod Interstellar. Tak się nie zachowuje znawca... przepraszam - znafca kina, tylko dziecko z miernotą umysłową trollującą na forum. Przykro mi, głupich nie sieją - oni się rodzą. Dorośnij dzieciaczku, bo widzę że Filmweb to twoja malutka zabawka. Więc wiesz, przegrałeś już na starcie.

                • rozpieprzyłem go w argumentach i musiał polecieć na mój profil posiłkować się oceną tego nolanowskiego gniota, którego ludzie porównują do wybitnej Odysei Kosmicznej tym samym obrażając mnie.

                • Trzeba przyznać że ten człowiek nie ma piątej klepki.

                • Wydaje mi sie, ze twoje ego Cie mimo wszystko troche zaslepia! To ze jestes filmoznawca o niczym nie swiadczy, bo przecietny widz nie ocenia obrazu przez pryzmat ukrytych poddektow (o ktorych sam rezyser czesto sie dowiaduje po premierze od recenzentow, dziennikarzy, czy krytkowm... a czasem od zwyklego widza) a rozrywki, wzruszenia, emocji. Takowe dostarczyl Ci mam rozumiec uwielbiany przez ciebie Mad Max, tylko, z tego co piszesz sa to raczej emocje zwaizane z niesamowita realizacja?! W dobie dzisiejszej techniki, latwo znalezc kogos, kto powie Ci, ze te wybuchy sa dobre dla dzieciakow bawiacych sie w commando, a prawdziwie porywajace efekty sa w Intelstelarze Nolana... jeszcze inny powie, ze w Incepcji, a jeszcze inni, ze pierwszy Matrix wciaz jest niedoscigniony itd. Prawde mowiac nie ogladalem nowego Pajaczka, ale podjerzewam, ze dales mu tak niska ocene (1!) poniewaz jestes wybitnym znawca kina, a w tym filmie nic sie kupy nie trzyma i wszystko zrealizowane jest na odwrot niz jak Cie w szkole filmowej uczyli, tak?

                • " Ja jestem filmoznawcą z wykształcenia"

                  żałosne, filmoznawczyni h3h3, a nie rozróżnia filmu animowanego od majki... jak można porównac spirited away do króla lwa...
                  reszta tl;dr

                • *Bajki

                • brawo, same nudne filmy... spać się juz chce od czytania tej listy. zieeew

                • Ten ktoś sugeruje się rankingiem... BBC? [ https://media4.giphy.com/media/cQtlhD48EG0SY/giphy.gif ].

                • podałem u góry swoje argumenty.
                  mad max to najlepszy film akcji wszech czasów

                • Ten ktoś sugeruje się rankingiem przeprowadzonym przez BBC pośród krytyków z całego świata.
                  Wolę już coś takiego, niż coraz częstsze powoływanie się na TOPy z Filmwebu lub IMDb.

              • Muszę się niestety zgodzić. Średni film. Zapraszam na moją recenzję:
                https://www.youtube.com/watch?v=1jcQAbR8VTI

            • Loool ?

              To istnieje jakaś naczelna zasada w jaki sposób należy posiłkowac się ironią ? O_O MISZTRZU UCZ MNIE !!


              Przy okazji zdradzę CI pewien sekret. Tylko nie mów nikomu, jak to przeczytasz to zgłoś tego posta by usunęli i się nie dowiedzieli. Uwaga to ten sekret: "2 osoby mogą obejrzeć ten sam film i mieć 2 różne od siebie opinie".


              SZOK CO NIE? Zmienia perspektywę na życie !!

  • Post miał być wyśmianiem tych wszystkich opinii wychwalających tę produkcję ponad wszelkie klasyki kina czy światowe uznane dzieła. Niektórzy załapali, inni nie. W dodatku zrobił się tu niezły threat-hijacking. Dlatego też napiszę w osobnym wątku swoją PRAWDZIWĄ opinię, na poważnie.

    • Czytając wpisy na tm forum pękam ze śmiechu. Ludzie się sprzeczają jak politycy by przekonać innych do swojej racji. Nie rozumiem tylko waszego podejścia. Owszem ten film był przeznaczony dla 12 latków jak zarówno i do 30, 40 czy 50 latków bo to kino familijne a nie mocne kino akcji z rozlewem ketchupu. Zauważyłem że ludzie porównywali go tu do MM4. No nie no porównanie trafione w 10. to jakby psa do słonia porównać. Mi się osobiście podobały obie produkcje ale idąc do kina na te filmy spodziewałem się ... właśnie dwóch różnych rzeczy a nie tego samego w obu przypadkach. Więc nie rozumiem spiny i mądralowania która z produkcji to gniot. Dla mnie oba tytuły w swojej dziedzinie zasługują na 9/10. Dziękuję i Pozdrawiam ;)

      • Dopuszczam fakt, że ktoś może ocenić gniota na 10/10. Tylko niech to dobrze uargumentuje. Bo jak widzę wpisy typu: Fajny film 10/10, można się pośmiać 10/10, fajny spider-man 10/10. I tysiące tych samych pierdół to sorry ... nie można nic wywnioskować i w zasadzie wiem o opinii tyle co nic.

        Autr tematu słusznie tego posta dał, by choć ludzie wysilili się by rozwinąć swoje myśli. Bo zapytani o to, od razu się bulwersują i strzelają z ucha frazesami jak " zamknij mordę, nie znasz się, po cholerę mam się tłumaczyć" ... Rany .. to po cholerę taki wpis na forum dałeś jak nie masz zamiaru dyskutować?

    • Uff...Dzięki wodzu, że wyjaśniłeś co miałeś na myśli!

    • Wow winszuje juz mialem pisac wyjdź czasem na dwór xd

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: