Najpiękniejszy film o miłości

ostatnia wypowiedź: moonica19
dawid_mackowski dawid_mackowski
ocena: 10

Chyba najpiękniejszy film o miłości w hostorii. I to bez jednego pocałunku!!!
Pełno wspaniałych, niepowtarzalnych scen pokazujących, bez pokazywania.
Niesamowita muzyka, świetna kamera...

Arcydzieło.

  • utrapienie utrapienie
    ocena: 10

    Zgadzam się, że jest to film o miłości, w którym bezapelacyjnie można się zakochać. Nienachalny, nienarzucający się...

  • helenska helenska
    ocena: 9

    tak... film płynie - pozostawia wrażenie harmonii i piękna

    • esforty esforty
      ocena: 10

      Najbardziej zmysłowe muśnięcia dłoni w historii kinematografii.
      Tak inny film od poprzednich tegoż reżysera-fascynujący.10/10,ukłony esforty

  • gestek gestek
    ocena: 4

    Prawie się zgodzę ale jednak coś zmienię...najnudniejszy film o miłości:P Wlecze się jak flaki z olejem. Ja rozumię, że nie jest to film sensacyjny, akcji, itd...ale bez przesady. Jedyne co w tym filmie mnie urzekło i zaciekawiło to rzeczywiście godne zauważenia prowadzenie kamery i całkiem niezła muzyka...acha, i oczywiście nieskończone kreacje głównej bohaterki o tym samym fasonie lecz w jakże innych wzorach:) No i to by było na tyle. Dobre lekarstwo na bezsenność.

    • dachowiasty dachowiasty

      ach, co ty opowiadasz. film płynie, pure love, bajka, kosmos. oglądałam
      kilka lat temu i ostatnio znów. to samo wrażenie. piękną historia. zupełnie
      inna stylistyka, estetyka .......wszystko. kocham ten film.

      • Caroline_9 Caroline_9

        Hmmm... Piękny, trochę niepokojący. No i ta cudowna muzyka.
        Wong Kar Wai pokazuje, że współcześnie można o miłości bez scen, że tak się wyrażę, łóżkowych i bez sztucznych łez. Brawo. :)

        • 187 187
          ocena: 8

          Ja jednak opowiem się za kinem europejskim, "Hiroszima moja miłość" bije "Spragnionych miłości" na głowę - sorry ;)

          • BushidoBeliever BushidoBeliever
            ocena: 9

            Podpisuje się obiema rękoma.

        • literkaABC literkaABC
          ocena: 10

          autorem muzyki do filmu jest Shigeru Umebayashi (poza Korzeniowskim ten od "George's Waltz" w filmie "Single Man" Ford'a) :) rewelacyjny kompozytor! :)

  • $user użytkownik usunięty

    Ja również się zgadzam. Arcydzieło.

  • krecilla krecilla
    ocena: 9

    Mogę tylko się zgodzić i westchnąć ...

    • radekchytla radekchytla
      ocena: 10

      zgadzam się , niepowtarzalne kino

  • VanKert VanKert
    ocena: 8

    ciekawy, wręcz magiczny... choć jednocześnie taki prosty... i ta magia muzyki...

  • Robson_10 Robson_10

    Bez przesady, film był ok, fajne zdjęcia i muzyka, ale trochę nudny. Najpiękniejszy film o miłości to "Co się wydarzyło w Madison County" i "Pamiętnik". Obejrzyjcie sobie te dwa to pogadamy, pozdro...

    • esforty esforty
      ocena: 10

      Znam film Eastwooda,tak to rewelacyjne kino o miłości! A jednak ,,Spragnieni miłości" ,tu się nieco odkryję,ma dla mnie tę magię,z powodu której drżałem podczas seansu.U Eastwooda ukradkowe łzy,choć zapamiętane,to przecież przegrały z tym drżeniem.
      Ukłony,esforty

    • krecilla krecilla
      ocena: 9

      Widziałam i jeden i drugi ale żaden z nich nie urzekł mnie na równi z filmem Wong Kar Wai'a. 'Co sie wydarzyło ...' - owszem, wzruszająca historia o dojrzałej niespełnionej miłości; 'Pamiętnik' - równie wzruszająca i całkiem udana adaptacja książki, ale może nie o samą historię tutaj chodzi ale sposób i środki, którymi została opowiedziana. Moim zdaniem, ani w filmie Eastwood'a ani w 'Pamiętniku' nie ma tej lekkości i magii snucia opowieści, nie ma tej subtelnej gry niedomówień, nie ma tego napięcia między bohaterami wyrażonego w mimice twarzy, ulotnych spojrzeniach, gestach, nie ma tej przestrzeni pozostawionej dla widza by wysnuł własne refleksje, by się zatrzymał, westchnął, nie ma tak przemyślanej muzyki, która wręcz idealnie tworzy nastrój całego obrazu. W 'Pamiętniku' czy 'Co się wydarzyło ...' mamy przejmujące historie, ale wszystko jakby zostało przyrządzone i podane, tak jak pyszna sałatka, którą nieraz już zamawialiśmy i którą można kupić tylko w drogich restauracjach. W 'Spragnionych miłości' sami dopowiadamy niedopowiedziane, to na naszych oczach kucharz przyrządza sałatkę i dla każdego z nas może ona mieć inny smak. I ta fizyczność bez fizyczności ...

  • schiz schiz
    ocena: 3

    przecietny, sentymentalny gniot o niespelnionej milosci.
    o roli obludy i lęku, o zahamowaniach obyczajowych w latach 60., o japonskich zwyczajach..........
    o skostnieniu tradycyjnych rol kobiet-żon.
    o łzawej muzyczce latynoskiej.

    • tearofmankind tearofmankind
      ocena: 9

      Ach ten gniot, nie to co głęboki Fight Club.

      • schiz schiz
        ocena: 3

        głęboki jest bardzo Fight Club.
        i nie sentymentalny ani pretensjonalny jak to.

        • Moondog Moondog

          hehe ja tam nie wiem, wszyscy jarają się fight clubem a tak naprawdę przecież to jest kiła.Coś jak z Las Vegas Parano, domieszka kultowości, ale przecież to nędznawe kino.

          90sowe kino amerykańskie i wywyższanie ponad wszystko takich filmów jak Fight Club to dla mnie zjawisko cholernie niezrozumiałe. Rozumiem Pulp Fiction - to akurat było czymś świeżym, ale Fight Club? no błagam

        • tearofmankind tearofmankind
          ocena: 9

          Ciężko by PODziemny krąg nie miał drugiego dna!

          Nie mam co Cie obwiniać, że wolisz film o biciu się w mordę i zaburzeniach osobowości podany w tani, efekciarski sposób od prawdziwego i estetycznego obrazu na temat miłości, gdzie nie ma ani jednej sceny łóżkowej.

          • Moondog Moondog

            Tylko makarony jedzą hehehe

            • tearofmankind tearofmankind
              ocena: 9

              Zgadzam się z kolegą Drakiem.

              • Moondog Moondog

                U kolegi draka nie uświadczysz ptaka.

                • tearofmankind tearofmankind
                  ocena: 9

                  Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

                  • Moondog Moondog

                    Zgłaszam jako nadużycie, dysrespekt szanowanych postaci, implikature numizmatyki i fakt, że studiujesz wieczorową socjologię.

    • max_38 max_38

      "film obejrzalem z obowiazku krytyka f.
      streep-1 klasa. dlatego 2 zamiast 1."
      to jest skopiowana wypowiedź schiza. Prawda że śmieszna :) Ten baran uważa się za krytyka :)

  • Nightmare_Sally Nightmare_Sally
    ocena: 10

    Dokładnie tak! Jestem świeżo po seansie i ten film jest niesamowity. Jest tak piękny, że brak mi słów. I obyło się fizycznych uniesień czy choćby jednego pocałunku. A motyw przewodni wciąż rozbrzmiewa w moich głośnikach. 10/10.

  • 5476 5476

    niesamowita muzyka????? Po tym, jak usłyszałem ten sam utwór po raz siódmy czy ósmy, nie wiedziałem czy śmiać się czy płakać. Powtórzyć jakiś utwór w filmie raz to już może być przesada, ale na miłość Boską 8 razy? Jeżeli ktoś jeszcze nie przepada za dźwiękiem skrzypiec to lepiej niech w ogóle tego filmu nie ogląda. Ogólnie to nudny i monotonny. Co chwile sceny chodzenia po starej kamienicy. Nie zgadzam się w ogóle z autorem tematu, to najgorszy film o miłości jaki widziałem, już bollywoodzkie bardziej cenię, chociaż nie jestem ich fanem. 5/10

    • tearofmankind tearofmankind
      ocena: 9

      Lepiej jakby dojechali disco beatem albo riffami gitarowymi.

    • moonica19 moonica19

      Mam to samo spostrzeżenie, na początku byłam zachwycona muzyką, ale po 4 razie tego samego cyklicznego jej powtarzania....zbierało mi się na wymioty. Jak chcecie posłuchać dobrej muzyki w filmie polecam film W.E. Abel Korzeniowski -klasa:)

  • literkaABC literkaABC
    ocena: 10

    autorem muzyki do filmu jest Shigeru Umebayashi (poza Korzeniowskim ten od "George's Waltz" w filmie "Single Man" Ford'a) :) rewelacyjny kompozytor! :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true