Przerażająca scena gwałtu...

Dla mnie o wiele okropniejsza niż np.w "Nieodracalnym".Gdy to oglądałam,
miałam łzy na twarzy...jacy skur....ny z niektórych facetów,mogą coś takiego zrobić kobiecie?!Kara śmierci dla takich tylko.Pdsumowując film bez rewelacji.ale oglądasłom się go całkiem dobrze,dla tej sceny i świetnej muzyki warto obejrzeć.

  • zgadzam się z Tobą co do samej sceny i odczuć w trakcie jej oglądania, mimo że leżałam, to czułam że cała sztywnieję i byłam przerażona. to co pokazali w filmie, to najgorsze z najgorszych przeżyć w życiu kobiety, które zostawia w niej ślad na całe życie.
    nie twierdzę, że kara śmierci byłaby najlepsza w przypadku takich prawdziwych samców. prędzej kastracja bez znieczulenia.

  • Śmierć za gwałt, zwłaszcza grupowy i tak brutalny to zbyt wielka łaska. Takich śmieci powinno nabijać się na pale. I piszę to jako facet.

  • Rzeczywiście scena mocna i okropna. Niestety niektórzy ludzie są gorsi od zwierząt. Jednak trzeba powiedzieć otwarcie, każda kobieta wstępująca do armii narażona jest właśnie na coś takiego. Tą kobietę spotkało to, co by ją spotkało, gdyby podczas faktycznego konfliktu dostała się w ręcę wroga. Gwałt wszedł już do taktyki wojennej, niewiele tutaj pomoże ONZ i jej konwencje. Kobiety w czasie wojny, nie ważne czy wojskowe, czy cywile, narażone są szczególnie na gwałty i okaleczenie. Gdyby taka sytuacja miała miejsce na polu walki, w czasie rzeczywistej wojny na zgwałceniu by się nie skończyło, prawdopodobnie obcięto by jej piersi i wyłupiono oczy, to przerażające, ale niestety tak jest, że większym ciosem dla wroga jest pozostawienie żołnierza przy życiu, ale niezdolnego do dalszej walki, niż zabijanie.

  • Myślę, że tacy, jak idą do więzienia mają większą niż mordercy. Wiecie, o co mi chodzi? Jeśli chodzi o sam film, to nie wiem, kto popełnił większe ku***two, gwałciciele, czy ojciec ofiary gwałtu.

  • Mnie ta scena nie poruszyła. Ani trochę.
    Chyba wielu z was zapomina, że to tylko film. Choć wiem, że takie przypadki się zdarzają. Ludzie są tylko ludźmi i starają się zaspokoić swoje potrzeby jak najlepiej potrafią, nie patrząc przy tym na drugą osobę. Życie. W świetle prawa, kastracja nie wchodzi w grę. Wymyślanie przez was rozmaitych scenariuszy, jak najboleśniej zabić gwałciciela, do niczego nie prowadzi, bo i tak żaden z nich nie zostanie urzeczywistniony. Zajmijcie się czymś pożytecznym. I pamiętajcie, że sami stajecie się bestiami, chcąc pozbawić kogoś męskości itp.

    • Człowiek często ogląda filmy, aby coś przeżyć (nawet dokumentalne). Skoro Ciebie takie sceny nie ruszają, to Musisz mieć mocną psychikę.

      Męskość mężczyzny, który krzywdzi w taki sposób i tak spada do mniej niż zera. Także, z tym pozbawianiem męskości, to trochę polemizowałabym. Jeśli już, to kastracja miałaby zapobiec następnym ewentualnym dążeniom do zaspokojenia potrzeb biologicznych gwałciciela.

      Z tym wymyślaniem kar dla gwałcicieli, to się zgadzam. Te kastracje itd. i tak nie dojdą do skutku (może rzeczywiście tak jest lepiej).

      • Gwałciciel nie koniecznie musi gwałcić, by zaspokoić swoje potrzeby seksualne. Może być jakimś psycholem i zamiast używać penisa, włożyć ofierze w pochwę butelkę, rękę czy coś innego. Chyba nie utniecie mu rąk, nóg i nie wystąpicie z protestem o zaprzestanie produkcji butelek ? :D

        • Pamiętam, że jest film na faktach o przypadku gwałtu dwóch kobiet na innej kobiecie. Właśnie tam gwałtu dokonano z użyciem butelki. Jednak myślę, że gwałciciel, to ten, kto dokonuje aktu gwałtu. Jeśli robi to w myślach, to może być psychopatą.

        • czemu nie uciąć rąk? Czymkolwiek to zrobi powinno zostać mu że tak się ładnie wyrażę zabrane...
          to nie butelka jest winna tylko jego ręce (nie licząc mózgu oczywiście)

          • Takie coś może by i przeszło,... ale w średniowieczu (a może w średniowieczu było takie coś?)

          • myslisz ze uciecie ra by cos dalo?polecam "wyspa tajemnic"

            • hmmm... mam wrażenie, że nie zostałam zrozumiana. Mam na myśli to, że czymkolwiek dokona się takiej zbrodni powinno to zostać ukarane... gwałciciela powinno się według mnie kastrować. Jeżeli gwałci butelką to powinien nie mieć rak. Wtedy drugi raz już nie mógłby tego zrobić. To miałam na myśli.
              Oczywiście zdaję sobie sprawę, że zyjemy w cywilizowanym świecie i nie wydaję się takich wyroków ze względu chociażby na ludzi, którzy mieliby to wykonywać no i że nie można się niby zniżać do poziomu takich bydlaków... a poza tym na pewno zdarzałyby się (rzadko ale zawsze jest szansa) sytuacje, że ktoś zostanie skazany a jest niewinny i to by dopiero była tragedia.
              ale jednak tutaj warto zastanowić się nad tym, czy przez tą naszą nowoczesność nie jest mordowana, zgwałcona czy skrzywdzona w jakikolwiek inny sposób dużo większa ilość osób niż kiedyś. Jednym z powodów jest na pewno bezkarność lub zdecydowanie zbyt lekka kara dla takich zwyrodnialców.

            • dałoby, nie miałby jak następnym razem trzymać butelki

              PS nie mówię tu od razu, że jakby to ode mnie zależało to natychmiast wprowadziłabym tak rygorystyczny rodzaj kar, ale mówię tylko, że tak naprawdę to te potwory powinny cierpieć i to byłaby jedna z najsurowszych kar a także gwarancja na to, że zbrodnia przynajmniej przez tego bandytę nie zostanie powtórzona.

        • Mamba nie wiem czy jestes gosciem czy dziewczyna ale to co tu napisales(as) to jest dla mnie totalny koniec.Wiem ze to tylko film,ale nie o to chodzi zeby ogladac tylko obrazki.Ogólnie chcialem powiedziec ze jestes dla mnie pusty jak bombka z choinki bozonarodzeniowej.I tu nawet nie chodzi o sama scene gwaltu tylko moim zdaniem chodzi o to co ta laska przezywala przez nastepne 7 lat. Tyś widzial bestie!

          • Ku twemu zaskoczeniu - jestem kobietą. W swoich wcześniejszych postach napisałam po prostu prawdę. Nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że jestem pusta. Chore wyobrażenia. Co przeżywała dziewczyna ? Myślę, że to, co nakazywał jej scenariusz. Staraj się zachować dystans, bo widzę, że za bardzo bierzesz wszystko 'na serio'.

            • jak juz mowilem w filmie nie chodzi o to zeby ogladac tylko obrazki co najwidoczniej w swiecie robisz. wczuj sie troche w bohaterow i ich emocje.
              "Co przeżywała dziewczyna ? Myślę, że to, co nakazywał jej scenariusz. " -tu nie chodzi o sama gre aktorki tylko o emocje i uczucia bohaterki ktora gra.Pewnie dlatego Cie to nie obeszlo.
              "Mnie ta scena nie poruszyła. Ani trochę.
              Chyba wielu z was zapomina, że to tylko film. Choć wiem, że takie przypadki się zdarzają. Ludzie są tylko ludźmi i starają się zaspokoić swoje potrzeby jak najlepiej potrafią, nie patrząc przy tym na drugą osobę. Życie" - pozatym strasznie mieszasz.piszesz " to tylko film" by za chwile napisac co sie dzieje w rzeczywistosci, kogo ty sie tu starasz bronic?Gwałcicieli? jesli tak to BRAWO!!!!!
              Dlatego uważam że jestes jak zolw w skorupie tylko bez zolwia w srodku.
              No ale co ja bede Ci tlumaczyl skoro "kevin sam w domu" okazuje sie dla Ciebie lepszym filmem niz "requiem dla snu"
              czy "dzień świra".

              • Zacznę od końca. Kevin sam w domu, to film, który mogę obejrzeć z całą rodziną, przy kolacji, obiedzie czy śniadaniu. Wszyscy się śmieją, oglądają ten film z wyraźnym zadowoleniem. To sobie cenię. Requiem dla snu nie postrzegam jako filmu dla mas. Oglądałam go w samotności i owszem, daje do myślenia, ale wspomnienia ze wspólnego oglądania Kevina wzięły górę.

                Nie bronię gwałcicieli. Próbuję odnaleźć w nich ludzi, a nie bestie. Tak po prostu, na przekór wszystkim.

                Napisałam, że w rzeczywistości też takie rzeczy mają miejsce. Jednak rzadko się o tym słyszy, a co za tym idzie, nikt tego aż tak nie przeżywa. Ty nie możesz przeboleć jednej, ostrzejszej sceny W FILMIE. Ja naoglądałam się wiele cierpień w rzeczywistości. Taka moja rola. Pobita przez ojca dziewczynka, wyglądająca jak zebra po uderzeniach kablem, to jedyne, co mną wstrząsnęło. Na inne rzeczy jestem uodporniona. Szczególnie jeśli chodzi o sceny z filmów. Życie jest brutalne. Powinieneś się z tym pogodzić.

                "Jestem skorupą", ale mi z tym dobrze. Przez lata nauczyłam się nie okazywać emocji i nie przejmować się emocjami ludzi, na których mi nie zależy. Jednak, w twoich kompetencjach nie leży ocena mojego stanu ducha. Bo to ni czas ni miejsce na tego typu odskocznie.

                Pozdrawiam.

            • Mamba: "Co przeżywała dziewczyna ? Myślę, że to, co nakazywał jej scenariusz."

              jeśli scena gwałtu zbiorowego nie robi na tobie wrażenia to coś nie tak z twoja psychiką. Natomiast jeśli po prostu oglądając film cały czas myślisz że to gra aktorska to po co je oglądasz ? szkoda czasu

            • Znam osobę która została zgwałcona...dziewczyna kilka lat nie umiała przemóc się by wyjść z domu, je psychika została tak zniszczona, że do tej pory nie żyje jak normalna dziewczyna, wiec to co pokazują w filmach nie bierz tak wszystkiego "a bo to tylko film" bo takie rzeczy się zdarzają, jeśli oglądasz filmy o kosmitach czy jakieś inne sci fi to rzeczywiście masz rację a tak to to myślę, że chyba nie masz pojęcia co piszesz.

  • a moim zdaniem to ta była zupełnie nieporównywalna do tej w "nieodwracalnych". tamto to było dopiero okropne... a to mniej jak dla mnie. Tzn na pewno gorsza była ta scena w sensie tego co ta kobieta przeżyła to na pewno, ale jeśli chodzi o sam wygląd tego ujęcia, to tamta gorsza bez dwóch zdań.

  • Ty chyba sobie żartujesz? Przecież prawie nic nie pokazali. Do tego ciemno było... Znacznie brutalniejszy jest gwałt np. w filmie "Bez litości".

  • Nonsens! Gwałty w "Nieodwracalne", czy w obu częściach" Pluję na twój grób" są naprawdę brutalne, w porównaniu z tym filmem, gdzie w zasadzie nic brutalnego nie pokazano na ekranie.

  • Obejrzyj sobie film "bez litości" to dopiero zobaczysz scenę gwałtu

  • Było , jest i będzie.

    Gwałcicieli do pudła albo kastracja. Hej!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: