Wstrząsający obraz czystek etnicznych w Rwandzie. Jak dla mnie - najciekawszy film dotyczący tej tematyki

Jeżeli ktoś "lubi" (to nienajlepsze słowo odnośnie tego gatunku filmu) "afrykańskie dramaty" w stylu "Hotel Rwanda" czy "Ostatni Król Szkocji", to "Shooting Dogs" powinien na prawdę zrobić na nim wrażenie (mi podobał się bardziej niż wymienione powyżej pozycje). Film opowiada o młodym nauczycielu-idealiście, który przyjechał do Rwandy uczyć afrykańskie dzieci. Jego zapał i oddanie są wprostproporcjonalne do wielkiej naiwności i pobłażliwego podejścia do problemu konfliktu plemiennego na lini Tutsi i Hutu (koleś podchodzi do tego jak do jakiejś "kłótni na podwórku" a nie "przedsionka wojny domowej i czystek etnicznych"). Kiedy sytuacja pogarsza się i Hutu zbrojnie wychodzą na ulicę eksterminując Tutsi (nazywają ich "karaluchami"...), koleś zaczyna powoli otwierać oczy i składa obietnicę uczniom, że on i oddział ONZ-u (są w tej szkole obecni jako obserwatorzy) - nigdy ich nie opuszczą. Ale czy można składać takie obietnice w obliczu czegoś co można tylko przyrównać do holokaustu podczas II wojny światowej? (w Rwandzie podczas 100 dni zginęlo milion osób w trakcie walk plemiennych! Mordowane były dzieci, kobiety, starcy - dla nikogo nie było litości...). Film jest na prawdę mocny, brutalny i potrafi otworzyć oczy ludziom, dla których tamte wydarzenia w Rwandzie to były tylko "jakieś zamieszki uliczne na drugim końcu świata". Podobało mi się to, że w przeciwieństwie do "Ostatniego Króla Szkocji" (który - żeby nie było - także był świetnym obrazem) - "Shooting Dogs" nie śmierdział Hollywoodzką produkcją. Najważniejsza była w nim Rwanda i to co się tam wydarzyło, a bohaterowie byli tylko "oczami widza" a nie osią całej opowieści. Bardzo mocny, poruszający film, na długo pozostający w pamięci i skłaniający do przemyśleń (jak "cywilizowny świat" mógł dopuścić do tego, by w czystkach etnicznych - które są przecież zbrodnią przeciw ludzkości - zginęło w Rwandzie ponad milion osób??!!). Polecam!!!

2
  • boję sie go obejrzeć... Obejrzałam Podając rękę diabłu, Hotel Rwanda. "Czasem w maju" obejrzałam do chwili śmierci Pani Premier... tyle smierci...., chociaż oba filmy nie epatowały krwią. Czy ten film jest zrobiony w podobnym klimacie?

    • Tak, w tym klimacie, tylko z tych wymienionych przez Ciebie, ten był akurat dla mnie najciekawszy i najmocniejszy. Film przerażający w swojej wymowie, ale uważam, że powinnaś spróbować go obejrzeć, bo jest na prawdę bardzo dobry i daje dużo do myślenia.

      • Mnie się "Shooting dogs", mimo, że mocny, i tak wydał za mało wizualnie wstrząsający w odniesieniu do tego, co naprawdę działo się w Rwandzie. Nie jestem pewna czy którykolwiek z wymienionych filmów jest wystarczająco "mocny i brutalny", żeby rzetelnie zobrazować tamte wydarzenia. Nie wiem, czy w ogóle da się zrobić taki film. Zastanawiam się, czy to by coś zmieniło w świadomości widzów, gdyby ktoś odważył się zrealizować naprawdę drastyczny materiał. Tak drastyczny, jak to tylko możliwe, dokładnie i ze szczegółami ukazujący piekło ludobójstwa. Z jednej strony wydaje mi się to potrzebne, z drugiej - nie jestem pewna, jak zostałoby odebrane, być może krwawe sceny wzbudziłyby tanią sensację, a treść gdzieś by umknęła? Nie wiem, to trudna kwestia.

        • Wiesz, nie sztuka nakręcić szokujący materiał, zalewając ekran litrami krwi, tonami flaków i odciętych kończyn (wszystko to dostajemy w filmach spod znaku gore). Sztuka pokazać trochę mniej, ale mimo to wejść "z buta" na psychę oglądającego i zbudować akcję w taki sposób, żeby widz oglądając film poczuł prawdziwy strach i przerażenie. Reżyserowi "Shooting Dogs" się to udało. Przynajmniej w moim przypadku.

          P.S. Nigdy żaden film nie będzie tak szokujący jak rzeczywiste wydarzenia przez niego opisywane. Czy to Rwanda, czy II Wojna Światowa i obozy koncentracyjne. To co wówczas przeżywali i widzieli ludzie, jest nie do przeniesienia na ekran z taką samą mocą oddziaływania.

  • Dla mnie też najlepszy film opowiadający o wydarzeniach w Afryce. Bardzo poruszający.

  • Dla mnie również najlepszy film o tamtych wydarzeniach. Historia wbija w fotel, plus bardzo dobre aktorstwo

  • "Wstrząsający obraz " ?? W którym miejscu ? . "Brutalność" w tym filmie została sprowadzona do minimum . W tego typu kinie brutalnością powinno kipieć coby uzmysłowić dobitnie widzowi jak wygląda (niestety) codzienność w danej części globu . A tu nawet nie zawrzało .

  • skoro to film o zabijających się murzyniakach to chyba trzeba obejrzeć :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o