'Symetria' bardzo dobry film z bardzo poważnym błędem u podstawy scenariusza

ten błąd polega na nielogicznej naiwności policji jak i poszkodowanego.
Otóż na 90% w kinie były kamery, mogące poświadczyć, że w godzinach rzekomego napadu, był on na seansie filmowym.
W ogóle z pomysłem sprawdzenia tego, sama prokuratura powinna wyskoczyć, a jak nie, to nie chce się wierzyć, że dorosły człowiek nie zaproponowałby tego jak nie w momencie zatrzymania to później. ( w końcu by na to wpadł)
Kasjerki mogłyby nie zapamiętać, lub byłoby to zbyt słabe alibi, gdyż wątpliwe, aby jakaś powiedziała, że na 100% on kupował tam bilet (za dużo ludzi się przewija). Stąd kamery dają pewność.
Ponadto jest duże prawdopodobieństwo, że kino było w większym kompleksie (często tak jest) więc wtedy mamy 100% pewności, że były kamery i któraś musiała go uchwycić.
W takiej sytuacji byłoby to niepodważalne alibi

Dziwie się reżyserowi, że poszedł ta drogą, powodując bardzo poważne niedopracowanie na początku filmu, wręcz na tej chwiejnej podstawie wali się cała reszta sensu kłopotów głównego bohatera.

ale reżyser nadrobił tę wpadkę całą resztą (+ dobrzy aktorzy) i wyszedł niezły film.

Niemniej, niesmak pozostaje....

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: