Czegoś nie rozumiem...

Jest chłopak który widzi zjawy i panicznie się ich boi. Więc jakim cudem pomaga mu w tym doktor który również został śmiertelnie postrzelony. Chłopak powinien się go bać tak jak wszystkich innych, albo rozwiązać swój problem po pierwszej rozmowie z duchem doktora. Oczywiście doktor nie krzyczał i nie wymiotował, ale był też np. chłopiec postrzelony z rewolweru ojca, dosyć przyjazny, mimo to Cole też się go bał. Czy to nie jest błąd logiczny, przekreślający fabułę?

Wiadomo co było za tymi drzwiami z którymi kilkakrotnie doktor się szarpał?

Dlaczego doktor krwawi tylko w ostatniej scenie?


Poza tym całkiem dobry film, dałem 8/10

3
  • od końca- doktor nie krwawi, bo jest trupem. Jego "ciało" jest takie, jakim było w chwili śmierci- rana wlotowa nie krwawiła- bo dostał w miękki brzuch i kula przeleciała na wylot- rana wylotowa krwawi w takim przypadku bardziej (przez ranę wylotową wydostają się uszkodzone tkanki).
    Co było za drzwiami- pewnie coś, co zonie doktora nie było już potrzebne.
    Czemu dzieciak się nie bał doktora- bo taki był zamysł reżysera i scenarzysty- trudno to wyjaśnić. Może duch doktora, ze względu na jego pracę za życia, był na tyle empatyczny, że mu dzieciak zaufał.

  • Ostatni raz film widziałem ze 2 lata temu więc mogę coś mieszać, ale czy za tymi drzwiami nie było jakiejś piwniczki na wina Malcolma, ktore on ochoczo zbierał? Które to drzwi potem jego żona zastawiła?

  • Jak to nie boi się doktora? Boi się, ale wie, że doktor się nie odczepi, więc zaczyna z nim rozmawiać i oswaja się.
    Dlaczego nie krwawi? Może dlatego, że zmarli widzą to co chcą, a film jest pokazany od strony chłopca i doktora (ciężko żeby reżyser zdradził od razu co się stało z głównym bohaterem).
    Za tymi drzwiami jest zejście do piwnicy, w której doktor pracował po godzinach.

  • No dobra, ale w takim wypadku jak doktor dostał tego klienta. . A skąd wogóle wiedział, że coś jest nie w porządku. W domyśle jest, że najęła go matka bądź szkoła . Ale po obejrzeniu zakończenia, powstaje luka.

  • Możliwe, że chłopak nie wiedział, że to duch, gdyż widział on na równi ludzi żywych jak i umarłych, a doktor nie miał śladów po swojej śmierci, dlatego chłopak nie bał się go. Malcolm przyszedł do niego po swojej śmierci (nieświadomy jej), żeby odkupić swoją winę, jaką była terapia Vincenta, w której nie pomógł chłopcu. Jedyna rzecz, której tu nie potrafię wyjaśnić, to to, że matka Cole'a widziała doktora. Za drzwiami była piwnica, tak jak pisał @ Pikastro. Możliwe, że żona Malcolma zastawiła drzwi, ponieważ wina zbierane przez doktora kojarzyły jej się z mężem i z dniem jego śmierci. Brak krwawienia, to tak jak napisał @ rajmund86 bierze się stąd, że duchy widzą tylko to, co chcą, tak jak powiedział Cole, dlatego Malcolm nie widział ani swojej krwawiącej rany, ani szafki zastawiającej drzwi do piwnicy.

    • Matka Cole'a nie widziała doktora. Jest to piekielnie dobrze zrobiony chwyt - w każdej scenie, w której widzimy ich razem, odnosimy wrażenie, że siebie widzą, albo że przed chwilą skończyli rozmawiać. Ale ani razu w filmie matka nie zwraca się w sposób bezpośredni do Malcolma ani Malcolm do niej. Widzimy ich razem w salonie kiedy Cole przychodzi ze szkoły, ale po prostu siedzą na przeciwko siebie, żadna rozmowa nie zostaje nagle przerwana, matka nie oznajmia synowi że mają gościa albo że doktor przyszedł z nim porozmawiać, a widz daje się kolejny raz oszukać; w scenie w szpitalu Crowe jest obecny przy rozmowie lekarza z nią ale nie widzimy, by ktokolwiek zwrócił na niego uwagę. Właśnie takie drobnostki, wręcz nieuchwytne przy pierwszym podejściu do filmu, sprawiają, że zakończenie rzuca człowieka na kolana

      Jeśli chodzi o strach przed doktorem - widać, że Cole początkowo nie ufa mu, nie jest skory do rozmowy, traktuje go z dystansem i lękiem. Ale tak jak było to wspomniane, Malcolm nie straszył go rozsadzoną czaszką czy ciągłym rzyganiem po 1 w nocy. Zawsze odwiedzał go w środku dnia, w pełnym słońcu czy w dobrze oświetlonym pokoju, pierwsze spotkanie odbyło się w kościele do którego teoretycznie nie mają wstępu złe duchy czy złe moce, nie przemykał też za jego plecami. Dlatego chłopak powoli przekonuje się do niego a nawet nawiązuje z nim nić przyjaźni

      • Podoba mi się Twoja dedukcja Pikastro! Zgodzę sie ze wszystkim po za tym że Cole wedlug mnie na poczatku nie wiedzial że doktorek jest martwy.Wydaje mi się ze to dlatego że sam lekarz tego nie wiedzial nie przyszedł wiec do chlopca rozmawiać o swojej śmierci.Sam tez nie miał jakichś brutalnych ran po tym jak został zamordowany więc dlaczego chlopec mialby się bać? Cole byl rozsadny i chyba bal sie zjaw dlatego że ich ciala nosily ślady straszliwych uszkodzeń.Kazdy człowiek by się przestraszyl nawet wiedząc ze taka istota nie ma złych zamiarów

        • Według Cole'a w pobliżu duchów robi się bardzo zimno, masz ciarki i czujesz ich obecność a one same nie wiedzą, że umarły, dlatego kontynuują swoje codzienne czynności. Doktor cały czas pracował, dzieciak wymykał się w nocy gdy ojciec spał by pobawić się rewolwerem, Właściwie to chyba tylko dziewczynka była świadoma swego stanu. W filmie nie widać, by Cole marzł w obecności doktora, zachowywał się jednak na początku w jego pobliżu dziwnie, nie chciał podejść do niego, nie był skory do dłuższych rozmów, dało się zauważyć lęk. Może masz rację i było to wywołane jedynie samotnością, niewiarą w to, że ktokolwiek jest mu w stanie pomóc oraz strachem przed tym, że jest inny od swoich rówieśników. Ale jestem pewny, że pod koniec filmu chłopiec zdał sobie sprawę, z kim ma do czynienia; wiedział już, że duchy odwiedzają go bo szukają pomocy, dlatego pomógł on doktorowi z żoną, proponując i przekonując go do uczciwej rozmowy z nią.

          • Bardzo dobry wątek, utwierdzający mnie w swoich domysłach co do fabuły całego filmu. Faktycznie mistrzowsko rozwiązano kwestie obecności duchów, które (głównie doktor) niemal rozmawiają z żywymi. Ale rzecz jasna tak nie jest.

            SPOILER A największe chyba wrażenie na koniec robi fakt, że duch uświadamia sobie, że jest duchem.

            Nie wiem, jak to się stało, że film obejrzałem dopiero teraz, po tylu latach od premiery. Ale na pewno będę do niego często wracał. Jest upiornie rewelacyjny :-)

          • A Cole nie mówił, że kiedy duchy robią się złe jest zimno i ma się ciarki? Malcolm może po prostu nie był zły i Cole nie zdawał sobie sprawy z tego, że doktor jest duchem.

          • Ja mam jeszcze jedną opinię na temat tego, dlaczego chłopiec nie bał się doktora. I można tę opinię wyciągnąć z rozmowy chłopca z matką w aucie. Z tego co mówił, babcia odwiedzała go czasami i opowiadała o swojej córce, a jego matce, więc nie wszystkie duchy go straszyły. Początkowo pewnie bał się doktora, jako nowego ducha, którego widzi, ale później zauważył, że jest on podobny (w sensie miły, nie straszy, nie chce zrobić krzywdy) do babci, która go odwiedza.

            Zastanawia mnie za to inny motyw. Co miały oznaczać blaski na zdjęciach z chłopcem? Że ma dar? Że ktoś przy nim stoi? A jeżeli tak, to kto?

        • Cole wiedział od razu że doktorek jest duchem.. po pierwsze uciekał przed nim do kościoła jak i od razu było widać minę pod tytułem "już wiem co mnie czeka" gdy doktorek zagadał do niego w kościele. A na pewno żaden duch nie rozmawiał lub nie zaczynał rozmowy z chłopcem tak jak on.

      • W polskim tłumaczeniu You got an hour pomylili się tłumacząc Macie godzinę. Angielski jest sprytny i pozostawia widzowi do oceny czy doktor żyje czy jak później się okazało nie. Mi niestety zaspoilerowano, straciłem niespodziankę, ale po obejrzeniu filmu przed chwilą na świeżo, mogę z całą pewnością stwierdzić, że doktorka nikt nie widział, mimo np. dwuznacznej sytuacji w restauracji.

  • bo on był dobrym duchem ,chciał mu pomóc a te inne zjawy były złe i upiorne

  • Na początku filmu Cole ucieka przed Malcolmem do kościoła. Malcolm może tam wejść.
    I jeszcze inna scena- kobieta z pociętymi nadgarstkami w kuchni- Cole ucieka przed nią do tego swojego "namiotu" w którym ma pełno świętych figurek i duch nie może tam wejść. Może fakt, że Malcolm był w stanie wejść do kościoła sprawił, że Cole stwierdził, że nie musi się go bać?

    • Malcolm może wejść do kościoła ponieważ jest w tej samej roli co w chwili śmierci, wówczas był nastawiony na pomoc robił wstęp do terapii, wszystkie duchy w filmie wykonują ciągle te same czynności, dlatego nigdy nie pojawiają się w miejscach które Cole uważa za bezpieczne. Malcolm jako psychiatra podążał za swoim pacjentem w celu udzielenia mu pomocy po śmierci kontynuuje terapie Cola, zjawia się zawsze gdy jego pomoc jest potrzebna, np. w szpitalu.

  • Moim zdaniem Doktor nie krwawił, i nie miał obrażeń w przeciwieństwie do innych duchów ponieważ nie był świadomy swojej śmierci, zmienia się to gdy ją odkrywa. Wydaje mi się choć mogę się mylić, że według chłopca im więcej negatywnych emocji posiada duch tym jest zimniej.

  • najwiekszym "błedem" filmu (choć wtedy by nie powstał) jest to że od śmierci doktora minęło masę czasu (bodajże rok czy dłuzej) a on zajmując się chłopcem wciaz nie wie ze jest duchem. Trudno sobie wyobrazić by nie chciał porozmawiać z mamą chłopca, osobami z życia zawodowego, znajomymi, sprzedawcą w sklepie...a przecież przez nich wszystkich byłby..ignorowany . Nie tłumaczy to też to że niby duchy "widzą co chce widzieć" - z żoną bardzo chciał porozmawiać a nie mogł. - co oczywiste bo tak jak na martwe przedmioty mógł miec wpływ (np te zablokowane drzwi) to jednak na żyjące istoty już nie ..bo są żywe.

    Tak wiec mamy do czynienia z rażącym błedem logicznym tyle że nie widocznym do samego końca filmu (przy pierwszym obejrzeniu) ale zaraz po seansie do wyłapania i powstałej wielkie..."film genialny...ale szkoda że tu tak spieprzony" . Przy drugim oglądaniu po jakimś czasie...trudno już wyzbyć się poczucia że jesteśmy cały czas sztucznie oszukiwani na każdym kroku a rezyser wręcz robi z nas idiotów.

    ps. matka chłopca raz widzi doktora...jest scena na samym początku gdy doktor siedzi sam w pustym pokoju po rozmowie z chłopakiem a ona ewidentnie kieruje ku niemu wzrok. ..nie "gdzieś" przypadkiem ale właśnie na niego a przynajmniej tak to wyszło na filmie - być może nie zamierzony błąd.

  • Mnie zastanawia jeszcze jedno - duch babci Cole'a, który do niego przychodzi. Babcia doskonale wie, że nie żyje, bo mówi o "miejscu, w którym ją pochowano". Ma nadzieję, że za pośrednictwem chłopca przekaże córce to, czego nie zdążyła jej powiedzieć osobiście, ale poza tym chyba "normalnie" z wnukiem rozmawia. Nie wydaje się, żeby go specjalnie straszyła, choć za wiele o tym nie wiemy. Myślę, że mimo wszystko duch babci jest o wiele mniej przerażający od innych, obcych, zwłaszcza tych krwawiących czy nadpalonych. W takim razie - czy Cole nie mógł dowiedzieć się od niej, dlaczego duchy do niego przychodzą? Czy nigdy jej nie powiedział o innych duchach? Nie pytał o nie?
    No chyba, że przeceniam "trzeźwość umysłu babci" i ona wcale nie była wnukiem zainteresowana, wpadała tylko zabrać wisiorek, wypowiadała parę słów przeznaczonych dla córki i znikała...

    • Duch babci cole'a wie ze nie żyje bo umarla smiercia naturalna. Wszystkie, które nie wiedzialy ze nie zyja umarli nagle. Ta kobieta ktora rzygala wiedziala ze nie żyje bo nie umarla nagle


      Moze rozmawiali o ty czemu inne duchy do niego przychodza ale ten aspekt nie zostal ujawniony w filmie... A moze wiedziala ze skoro przyszedl Malcolm, to on mu pomoże i w końcu za pośrednictwem Malcolma dojdzie do tego wniosku bez pomocy babci

    • Cole o babci wspomina dopiero, gdy już wie czemu duchy do niego przychodzą. Może zaczął z nią rozmawiać dopiero wtedy, bo już się nie bał i wiedział, że chce tylko pomocy.

  • on sie szarpał z drzwiami bo zamknęła je żona po jego śmierci. ale on przez nie przechodził i tam pracował już jako duch wyzwalał zimno, dlatego ona zamknęła te drzwi.

  • a może wszystko mu się przyśniło i wtedy cały film ma sens :)

  • Hej,
    czytając te komentarze wpadłam na taki pomysł, że może chłopak od początku wiedział, że Bruce Willis jest duchem? Potem starał się go naprowadzić na to mówiąc mu o tym jak się te duchy zachowują (np. nie widzą siebie nawzajem, robi się przy nich chłodno, widza to co chcą, nie wiedzą o własnej śmierci, no i w końcu, co chyba najbardziej daje do myślenia, podpowiada mu jak ma rozmawiać z żoną, żeby ta go słyszała). Kiedy w pierwszej chwili widzi mężczyznę, szybko przed nim ucieka do kościoła. Później przestaje się go bać. Pewnie dzięki jego uporowi i miłemu nastawieniu. Poza tym nie miał szczególnie dramatycznych obrażeń - ledwie dwie dziury w koszuli i plamę krwi na plecach.
    A co do drzwi - to były drzwi do piwnicy, w której pracował (tak jak już napisało wielu użytkowników). Żona zapewne je zamknęła, bo miejsce przypominało jej o mężu. Zauważmy, że są zawsze zamknięte, a jednak mężczyzna wchodzi do pomieszczenia - i nigdy nie widzimy kiedy ani jak.
    Kolejną sprawą, na którą warto zwrócić uwagę są kolory. Jestem świeżo po lekturze "Jeśli to fiolet, ktoś umrze" Patti Bellantoni (świetna książka o teorii kolorów w filmie, polecam każdemu, kto chce zauważać więcej niuansów w filmach), w której są opisane czerwień, błękit i fiolet w tym filmie. Należy zauważyć gdzie i kiedy pojawiają się te kolory, zastanowić się co oznaczają, a wtedy można dojść do zaskakujących wniosków.
    Jeszcze jednym aspektem, który jest niezwykle ciekawy i zaskakujący w tym filmie są ciekawe zabiegi reżysera. Pokazuje nam tylko trochę, podczas gdy nam się zdaje, że widzimy wszystko. No i pozostawia nam wiele do przemyślenia, różne niedopowiedzenia, tajemnice, jak na przykład to , co opisałam na początku mojej odpowiedzi.
    Pozdrawiam i dziękuję każdemu, komu chciało się czytać moje wywody :)

  • "Chłopak powinien się go bać"

    I na początku się go boi. Dopiero potem się oswaja i to on stopniowo przejmuje rolę "prowadzącego".

  • odpowiedz:
    chlopak nie wiedzial, ze on jest martwy, poniewaz mial rane gdzie indziej

  • Nie bał się go, bo obaj mieli swoje problemy. Każdy duch je miał, jednak duch doktora nie miał aż tak tragicznej historii, jak pozostałe. Obaj byli pokrzywdzeni i stąd świetnie się rozumieli. Spotykali się tak naprawdę po to, aby doktor uświadomił sobie, że nie żyje i mógł spokojnie odejść. Wskazówki:
    -"Nie wiedzą, że umarli"
    -"Ja nic tam nie widzę"
    -"Gdy są źli, robi się zimno"
    -"Niech pan mówi do żony, gdy będzie spała. Wysłucha pana, nawet o tym nie wiedząc".

    • To powiedział już na samym końcu, fakt pewnie wiedział że jest martwy ale go polubił i nie chciał aby odszedł.

      W końcu to doktor pozwolił mu rozwiązać jego problemy co więcej nie traktował go jak wariata i zadał sobie trud przesłuchać taśmy czy faktycznie nie słyszy czegoś więcej i wtedy uświadamia sobie że duchy istnieją.

      Wtedy też postanawia stawić czoła wraz z chłopcem duchom które go prześladują, zauważcie że Malcolm nie krzywdził Cola. Przy jednej z pierwszych scen zasypał między nimi dystans starając się zrozumieć o czym myśli Cole.

      Ja się nie domyśliłem że Malcolm był martwy bo jako jedyny nie miał śladów śmierci a tak wszystkie duchy były jakieś uszkodzone.

      No i Malcolm wiarygodnie wpasowywał się w świat żywych.

      Fakt że reżyser dobrze to zamaskował uważam za duży atut. W końcu widz mocno liczy na to że Willis pogodzi się z żoną.

  • Jak pierwszy raz go widział, przed kościołem, uciekał i wyraźnie się bał.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: