Kto te wszytkie g... polskiego kina ogląda?

Kto na to chodzi? Jakieś pretensjonalne Andżeliki którym się wydaje że wulgaryzmy i ruchanie czynią artystką? Papierowe postacie, jakieś warszawkowe kalki.
Kto tak mówi? Kto tak żyje? Kogo obchodzą dylematy tych wszystkich pretensjonalnych palantów? Gdzie filmy o ciekawych ludziach z głębią którzy mają coś do powiedzenia i do przeżycia? Chyba debile w tym kraju piszą scenariusze dla aktorów debili a potem oglądają to inni debile. Załamać się tylko.

38

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: