,,Taxi 5" - recenzja #42

Kultowa seria powraca z najnowszą częścią, ale czy warto?

Oficer policji, szalony mistrz kierownicy - Sylvain Marot (Franck Gestambide) wbrew swojej roli zostaje przeniesiony do Marsylii. Na miejscu jego głównym zadaniem staje się rozbicie włoskiego gangu, dokonującego spektakularnych napadów przy pomocy potężnego I niedoścignionego Ferrari.

Główną rolę gra Franck Gestambide, który wciela się w postać Sylvaina Marota. Pojawiają się jeszcze na ekranie Malik Bentalha, Bernard Farcy, Edouard Montoute I wielu innych. Zagrali oni dość dobrze. Widać było, że się starają.

Oczywiście każdy z nas pamięta kultowy film, pierwsza część serii ,,Taxi" z 1998 wyreżyserowanego Luca Bessona. Była to świetna komedia, ale nie wiem po co zrobili piątą część. Wołałbym aby zostały już te cztery części.

Podsumuwując, ,,Taxi 5" nie którym się spodoba, a nie którym nie. W moim odczuciu film był średni, ale nie zadawalał tak, jak się tego spodziewałem.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: