Pomimo fajnego klimatu raczej nieudany i nierówny

Na plus oczywiście aktorka w roli głównej, fajnie zagrała i w ogóle jest fajna, cały film jest właściwie dobrze zagrany, ma też swój klimat - ludzie, miejsca - niby nic specjalnego, ale wciąga. No i to wszystko.
Dziewczyna ucieka nie wiadomo dlaczego i szuka nie wiadomo czego, chłopak się o nią martwi a ta puszcza się jeszcze z jakimś dzieciakiem. Na pewno nie budzi ona u widza żadnej sympatii, może właśnie takie było zamierzenie tego filmu, jednak dla niego samego to nie robi dobrze.
Końcówka - najsłabszy chyba motyw filmu, nie wiem czy była chociaż jedna osoba, która przypuszczała, że to ona leży w kostnicy; ja to odebrałem jako kompletnie spartolony wątek, którego kulminacja miała być dramatyczna, emocjonalna, tymczasem z góry czuć, że tej dziewczyny tam nie będzie, ale i tak trzeba te 10 minut stracić, żeby w końcu o tym powiedziano - poza tym - właśnie tu jest też ten problem, że bohaterka nie budzi sympatii, i widzowi jest całkowicie obojetne czy to ona tam leży czy nie, także zakończenie z góry jest skazane na porażkę.
To oczywiście tylko moja całkowicie subiektywna i nieistotna opinia ;)

  • Istotna, dla tych którzy (nawet po części) ją podzielają :)

    Zapowiadał się naprawdę obiecująco sceną z wycieczką szkolną.
    Potem parę świetnych obserwacji „prosto z Polski”. Nocne sąsiadów rozmowy, wizyta narzeczonego na policji, jego kłótnia z kanarami w tramwaju, czy też uwodzenie bohaterki przez prowincjonalnego „Casanovę”. Zdecydowanie najlepsze sceny filmu.
    Niestety po tym to co dobre już się skończyło i film stał się zwyczajnie nużący. Zachowania jej i jego rozmyte, niezrozumiałe, no i właśnie – nie tyle nawet nie wzbudzające sympatii, co mało przekonujące dla widza. Zakończenie po prostu ZŁE, bo słowa wypowiedziane przez bohatera pewnie większość widzów miała na językach i tylko czekała, aż to wreszcie powie.
    6/10 (na zachętę).

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o