rewelacja

gdyby ten film nakręcili amerykanie (ale oni nie czują tych klimatów:) to byłby to światowy megahit. u nas jak zwykle oblany litrami pomyj przez zgraję niespełnionych malkontentów. sceny rozmów podczas wesela, te małe, niby nic nieznaczące odzywki (budzący się na moment stavros z tekstem "siedzicie tu sobie?"), te historie każdego z nich, snucie się pod koniec imprezy kiedy większość już kima, to że najlepsi z teorii są ci co najmniej wyrywają i vice versa... atmosfera tego filmu jest niby nie do podrobienia ale wystarczy udać się na spotkanie z najlepszymi kumplami na piątkowe piwo (bądź coś mocniejszego) i mamy ten sam rezultat:) ten film jest znakomity, samo życie:)

17

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o