Nie przesadzajmy z poprawnością polityczną...

Podano już najważniejsze postaci, które wystąpią w Thor: Ragnarok i moją uwagę najbardziej przykuła postać Walkirii. Pięknej blond wojowniczki o niebieskich oczach...która będzie grana przez czarnoskórą aktorkę. Moim zdaniem to przesada. Naprawdę rozumiem walkę z rasizmem, ale czy konieczne jest niszczyć aż tak typową postać komiksową? A nawet i mitologiczną! Ciekawi mnie czy gdyby zmienili postać czarnoskórą na białą to też wszyscy by to akceptowali. Nie sądzę.
A wy jak myślicie? Lepiej trzymać się komiksów czy utrzymywać poprawność polityczną?

695
  • Oczywiście, że trzymać się komiksu. Już mogliby wprowadzić czarnoskóra postac albo stworzyć na potrzeby filmu. Czarny Nick Fury? Przymknąłem oko. Czarny Johnny Storm? Z tym też nie mam problemu, ale mogliby dać też czarną Sue Storm, a przynajmniej powiedziec to wprost że była adoptowana. Ale dl tego się już przyzwyczaiłem. Ale już za dużo tej poprawności politycznej...

    • Też uważam, że lepiej byłoby wprowadzić jakąś postać niż psuć obraz postaci tak typowej, która na sam dźwięk słowa "walkiria" kojarzy się z blondynką o niebieskich oczach, na białym pegazie. Kto wie jaką jeszcze postać nam zmienią. Galactusa? Black Bolta? Może nowy Wolverine będzie czarny, bo czemu by nie? A może dziewczyna nowego Petera Parkera będzie czarna?

      Najbardziej denerwuje mnie fakt, że kiedy zmieniają kolor skóry białej postaci na ciemną to wszyscy są za, bo poprawność, bo walka z rasizmem, bo ludzie by się rzucali, że jesteśmy źli. Ale jak biały aktor ma zagrać kogoś kto w rzeczywistości był ciemniejszy choć odrobinę to od razu wielkie halo i rasizm. To już filmy DC się trzymają się kolorów jak trzeba...

      • No nie do końca :P Perry White był biały a w filmie jest czarny. Ale reszta raczej jest ok

        Miże być i nawet czarny kapitan ameryka sle pod warunkiem że to nie będzie czarny steve rogers a jakiś inny czarny jak Sam Wilson (który aktualnie w komuksach jest Capem)

        • A, no to jedna zmiana nastąpiła, a to i tak nie jest częste jak u Marvela i nie tak widoczne.

        • Podobno planują, nakręcić czarnego Spider-mana...
          Ale po co skoro Venom już jest

        • WTF?! RUDAA Lois, trans Jimmy Olsen (no bo jest laską) Aaaaaaaaaaaa , a wszystko zaczęło się od braku Mandaryna w IM i wsadzenie zamiast niego "mandarynki" i Kiliana w IM3, teraz mamy kolejne zmiany wizerunków i niszczenie jednym ruchem Młota ( przynajmniej w zwiastunie) A o ile słyszałem nic takiego nie było w komiksach i zapewne węża ikonicznego Jormunganda też nie dadzą bo po co ?! Jak oni tak mogą, przecież chędożą kanon bardziej niż Wiedźmin we wszystkich powieściach. Najgorsze jest to że są bezkarni trochę jaki PISuary bo tak wolno dział TS w Strasburgu, a tu winni jesteśmy my sami bo na takie podróby ciągną tłumy do kin i trzepią prawie przy każdym filmie z DCU i MCU niezłą mamonę ://

          • Kompletnie nie rozumiem tego butthurtu związanego z obsadzaniem czarnych aktorów w rolach "zarezerwowanych" dla białych w takich filmach jak Thor (czy James Bond i afera z pomysłem, żeby Bonda grał Idris Elba). Zarezerwowanych, bo co?

            Widziałem Thora: Ragnarok, był rozkoszną zabawą. To nie jest film na poważnie, nie jest wiernym odwzorowaniem mitów skandynawskich, nie ma na celu uczenia kogokolwiek o skandynawskiej mitologii. To jest zabawa, film na podstawie komiksu, w dodatku film bardzo stawiający na aspekty komediowe i absurdalność. To, że czarną dziewczynę zaproponowano do roli Walkirii robi temu filmowi dosłownie nic. Ani złego, ani dobrego. Ot, postać jak każda inna. Robienie z tego zamieszania jest nonsensem. To samo zresztą w przypadku Heimdalla, granego przez Idrisa Elbę - bardziej cieszy mnie fakt, że tak świetny aktor jak Idris Elba jest zaangażowany w ten film, niż martwi to że historycznie białą mitologiczną postać gra czarnoskóry aktor. Wielkie mi cokolwiek.

            Dwa lata temu Lin Manuel Miranda napisał i wystawił fenomenalny broadwayowski musical: "Hamilton". Jest to musical o rewolucji i pierwszych latach niepodległości Stanów Zjednoczonych. Głównymi bohaterami są postacie historyczne - Aleksander Hamilton (sekretarz skarbu w rządzie Jerzego Waszyngtona), Jerzy Washington (pierwszy prezydent USA), Tomasz Jefferson (trzeci prezydent USA), James Madison (czwarty prezydent USA), Aaron Burr (wiceprezydent USA z rządu Jeffersona) oraz wielu innych.

            Wszyscy wyżej wymienieni, z wyjątkiem Hamiltona (gra go Lin Manuel Miranda, o pochodzeniu bodajże filipińskim), grani przez czarnoskórych aktorów. Problem? Ani trochę! Musical jest genialny!

            Hamilton jest oparty na muzyce hiphopowej i bardzo silnie uwzględnia kulturę amerykańskiego hiphopu, wplecioną w historię USA. Jest to fenomenalne i artystycznie dojrzałe dzieło, w którym kompletnie bez znaczenia jest to, że Jerzego Waszyngtona gra czarnoskóry aktor, mimo że przecież Waszyngton był biały!

            Dlaczego piszę o Hamiltonie? Ano dlatego, że ten musical jest świetnym przykładem na to, że kolor skóry pierwowzoru jakiejś postaci nie determinuje, że taki kolor skóry musi mieć aktor w jakiejś adaptacji tego pierwowzoru.

            Oczywiście, czasami są sytuacje, w których kolor skóry aktorów powinien być mimo wszystko odpowiednio dobrany do postaci odgrywanych przez tych aktorów. Tu jednak wracamy do Thora - Thor takim filmem nie jest. Nie ma znaczenia, czy Thor jest biały, czarny, żółty czy zielony, nie ma znaczenia jaki kolor skóry mają jego towarzysze. To jest komiks, to jest zabawa, równie dobrze mogliby to być sami hindusi. Czepianie się koloru skóry Valkirii ma mniej więcej taki sam sens, jak czepianie się tego, że jej zbroja jest futurystyczna (i kampowa), a nie średniowieczna (i ponura).

            Czy jednak jest ktoś zdrowy na umyśle, co powie: ZBROJE W THORZE WOGULE NEI NAWIĄZUJO DO MITOLOGII SKANDYNAWSKIEJ!!!111jeden NIDGY TEGO FILMU NIE OBERJZĘ!!11

            A jeżeli tak, to czy na pewno powinniśmy kogoś takiego traktować poważnie?

            • A mogę odpowiedzieć?...Chyba mogę.Przeczytałem tam,co napisałeś(aś) wyżej i mam wrażenie,że nie patrzysz na problem "uczarniania" rzeczywistości w szerszym spektrum. Oczywiście Twój tok myślenia jest logiczny i właściwie racja -jest wielu wybitnych czarnoskórych aktorów.Rzecz w tym ,że moim zdaniem część widzów ,głownie młodych nie zada sobie trudu sprawdzenia kim były Valkirie (Zresztą ten film tak to przedstawia ,że serio śmiech mnie ogarnia,piszę z głowy ale to chyba były służące Odyna ,które zabierały godnych wojowników do Valhalli ,ale nie jestem ekspertem).Większość nie zada sobie nawet trudu sprawdzenia kim był Thor nawet, bo ten tam blondynek to ma wspólny z Thorem tylko Mjolnir (Ten młot tam).W ten właśnie sposób giną kultury całe ,bo 95%obejrzy film ,a 2% poczyta w co wierzyli skandynawowie. Za dwa pokolenia ,ludzie będą myśleć ,że Valkirie to pijane awanturniczki ,a Loki to syn Odyna. Pozdro

              • Oglądnąłęm już Ragnarok i jedyne co mi brakowało to tego zabójczego węża, więc tak tragicznie nie było, hociaż mogli tego gada wsadzić i np zamiast Thora uśmiercać, załatwić mu antidotum do końca filmu, albo żeby w ogóle go nie ukąsił, tylko żeby była walka jaka kolwiek z nim

              • Nie, no powaznie... Kolejni, ktorzy ekranizacje KOMIKSU, uwazaja za ekranizacje, mitu albo mitologii?
                Jezeli dzieciom bedzie sie o tym mowilo i kazdy widz z taka swiadomoscia do kina pojdzie, to nie wiem jakim trzeba byc glupkiem, zeby wyjsc z kina i chociaz pomyslec o tym, ze to jakas mitologia.
                Uwazam, ze wlasnie tworcy doskonale poszli w taka forme ekranizacji opowiesci, ze nie pozostawili zadnej watpliwosci, ze to opowiesc o kosmitach, jakiejs tam planecie i ich perypetiach, a nie skandynawskiego Thora itp.
                Wydaje mi sie, ze probujecie na sile cos udawadniac, tak jak widzowie 300, ktorzy sie oburzali, ze nie tak to wygladalo, nagminne zapominajac czego to ekranizacja tak naprawde, a tam przeciez niebezpieczenstwo pomylenia prawdy z fikcja byla wieksza niz tutaj, gdzie co najwyzej jedna fikcje pomylic mozna z inna fikcja i bajaniem.
                Co jak co, ale ten film jednak juz pokazal, ze Loki nie jest synem Odyna. Dlatego mylace jest, ze jednak tak go nazywaja, a Thor przyrodnim bratem, bo zadne wiezy krwi ich wszystkich trzech nie wiaza.
                Po drugie chyba bardziej krzywdzace jest zrobienie z Hali ich siostry... i ogolne sprowadzenie Lokiego do mydlka, zamiast gorznego przeciwnika i stworzyciela wielu postaci, broni. W koncu Hala jest jego corka... a Wilk tworem. Waz, waz... No tak wszyscy sie jaraja wezem, ale macie tu innego wielkiego, zielonego stwora g.
                Widze, ze chyba twocy filmu powinni jeszcze parokrotnie obnizyc poprzeczke inteligencji u widzow i wpsorwadzic jakas ziemska postac, ktora usiadze i na ekranie powie wprost, ze to kosmici, ze nasze mity sa tylko opowiesciami, ze nieprawda jest, ze ten jest synem, tamta corka itp. bo to tylko ludzie sobie wymyslili do bajania i ze ten film o tym nie jest i zeby nie mylic bohaterow z tymi ziemskimi mitami tak... bo inaczej, no rzeczywiscie, zapamietaja zla mitologie nordycka heh.

                A tak po mojemu to Brenan czy jak mu tak, to sie zabil? Z tej wysokosci, to trup na miejscu i mial niezle poskrecane lapy, a przeciez bal sie byc znow uwiezionym w Hulku.

                Co jak co, to ja juz bardziej sie bede czepiac Pegazow, bo to inna mitologia, inny mit i wsadzanie go tutaj to juz jak wsadzenie rozniwe dobrze Jezusa piperdalajcego z krzyzem w lapach i walacy w leb Thora.

            • bo to bezmózgu że w Skyfall wiemy skąd pochodzi James, choćby dlatego nie może być czarny, chyba że zrobią drugi restart...

              • Po pierwsze - chociaż postarajmy się zachować granice kultury w dyskusji. Ja mam swoje zdanie, Ty masz swoje - to nie uzasadnia tego, żebyś nazywał mnie bezmózgiem.

                Po drugie - ciągłość fabularna w Bondach i ich ogólna chronologia generalnie nie bardzo się klei, więc to że w Skyfall było pokazane skąd pochodzi Bond nie znaczy, że tak ma być na zawsze (albo że to nawet ten sam Bond - vide popularna teoria, że James Bond to pseudonim przybierany przez kolejnych agentów, a nie ta sama osoba).

              • Biotac pod uwage ,c osie tam dzieje, to wybacz, ale wlasnie bialy hest bardziej nie nie na miejscu. Obecnie tak, czarny bardziej pasuje geopolitycznie niz bialy, jezeliby go mieli wysylac na bliski wschod czy wlasnie do Afryki. Jednakze obsadzanie Bonda czarnym w czasach dziania sie akcji filmu zimna wojna itp. to przeciez byloby skrajnym debilizmem. Tak jak debilizmem bylo wysylac w latach 70 czarnego do Niemiec z piarszywa dwunastka oraz porabanca na tle moralnosci i kobiet do burdelu...
                Po prostu trzeba zachowac pewna logicznosc tych zmian, przygotowac tlo albo nie wprowadzac ich tam gdzie wlasnie pasuja jak piesc do nosa niezaleznie od naszych rasowych predyspozycji.
                Mnie by tak samo nie odpowiadalo robienie z Bladea bialego itp. Lata temu dziwilam sie Kleopatrze, ale teraz juz wiem, ze Tajlorce bylo blizej do niej niz jakiejkowiek kolorowej w imie poprawnosci.
                I nie, ale jakos nie przemawialby do mnie najlepszy musical np Wesele z Wietnamczykami, nie i juz. Moze do Amerylanow przemiawia takie bawienie sie kanonami czy nawet historia, mnie nie. Moze po prostu za malo problemow mieli z tym i nie wiedza co to jest nieklamanie nt, historii, trzymanie sie faktow wtedy kiedy wszystko bylo zmienianie i przekabacane.
                I jakos nie wydaje mi sie, zeby byli bardzo zadowleni jakbym zrobila film o Vietnamie albo Wojnie Secesyjnej i zamiast Wietkonkgy wsadzila tam czarnyc, a z Poludniowcow zrobila dobrych ludzi i patriotow.
                A co, wolno mi przeciez prawda? Moja, wizja, trzeba byc toleracyjnym heh. Heh juz widze jakby ci sami, domagajacy sie tego i pchajacy czarnych w historie europejskie na ekranie by sie nie oburzyli.

            • ORYGINAL byl dobry bo nie byl zmieniony ? tak ciezko to zrozumiec ? im bardziej odchodzimy od oryginaly tym gorsze gnioty wychodza i takie szczegolny jak CZARNA Valkiria to jest akurat zwykly debilizm

              • Serio, jeżeli tak wielkim problemem jest dla Ciebie obsadzenie czarnej aktorki w roli Valkirii w zabawnym i absurdalnym filmie o bohaterach mitów skandynawskich latających w kosmosie i strzelających z karabinów laserowych, opartym na komiksie bardzo lekko nawiązującym do wspomnianej mitologii, to problem jest z Tobą, a nie z filmem.

                • Jestes deb-ilem myslaes ze jak napiszesz to w plytki sposob to zmieni to cos ? Jednak nie nie trafiles na gimbaze skoro dla ciebie szczegoly nie maja znaczenia to zamien obcego na zielone serduszko z cukru no bo skoro film o kosmicie kory biega po statku kosmicznym i zjada sobie ludziki no bo przeciez banalnosc jest wyznacnzikiem prawda ? i kij w to ze film zebral wiecej nagrod niz bys zmiescil w domu i jest prekursorem filmow w calym gatunku i nie tylko oraz wzorem po dzis dzien no ale spoko skonczony de-bil myslal ze splycanie cos mu da ... Jak nie widzisz roznicy w tym ze "diabeł tkwi w szczegółach" i to sprawia ze cos jest dobre lub nie to na kiego ty masz tutaj konto ? Jak jestes deb-ilem to ogladaj szybkich i wsciaklych bez sensu skladu logiki i nie wypowiadaj sie nigdzie bo przeciez nie ma znaczenia ze rudy azjata zagra jezusa no bo to tylko glupia historyjka pelna zmyslonych glupot . Jestes de-bilem

                • Oj, człowieku, ale strumień świadomości :) W tym chaotycznym przekazie chyba nie zauważyłeś, że zacząłeś dyskutować sam ze sobą, bo nie wiem skąd argumentem na poparcie jakiejkolwiek tezy miałoby być to, że Obcy zgarnął szereg nagród. Zresztą nawiązanie do Obcego nie bardzo ma sens, bo nie mówimy o zastąpieniu Thora masajskim Ngai. Analogia byłaby bardziej trafna, gdyby zamienić rolami Iana Holma z Yaphettem Khoto. I szczerze? Na jakość filmu by to nie wpłynęło, bo ten determinował przede wszystkim ciężki klimat, napięcie i estetyka oparta na rysunkach Gigera, a nie to, czy w roli jakiegoś tam członka załogi był obsadzony czarny, biały czy żółty aktor.

                  Nie licząc tego nonsensownego wywodu o Obcym, to Twój przekaz rozumiem jest taki - diabeł tkwi w szczegółach, drobny szczegół może zmienić dobry film w zły, a na wzorze Thora: biały aktor w zmyślonej komiksowej drugoplanowej roli = dobry film. Czarny aktor w zmyślonej komiksowej drugoplanowej roli = zły film. No więc podtrzymuję to, co mówiłem - jeżeli dla Ciebie to jest ten szczegół, który zmienia dobry film w zły, to problem jest z Tobą, a nie z filmem.

                  Mały PS: możesz sobie sprawdzić jakie filmy cenię, a jakich nie. Gwarantuję Ci, że Szybkich i Wściekłych wysoko na mojej liście nie znajdziesz.

                  Drugi mały PS: film o Jezusie granym przez rudego azjatę? Oglądałbym!!!

                • Teraz juz pewne ze pisze z totalnym DEB-ILEM !!!
                  skąd argumentem na poparcie jakiejkolwiek tezy miałoby być to, że Obcy zgarnął szereg nagród ???
                  http://www.filmweb.pl/Obcy/awards nawet ku-rwa piszesz na tym portalu a sprawdzic sobie nie mozesz ???
                  Jestes tak glupi ze nie zrozumiales tak prostej matafory o kinie pozornie nie ambitnym ktore zostalo w swoim czasie zrobione na 300% dzieki DBAŁOŚCI o SZCZEGÓŁY !!! o ktorych byla mowa ! Ty ku-rwa matole!
                  To ze historyjki w filmie o ktorym piszesz sa absolutnie pozmieniane sprawia ze film wypada duzo gorzej od oryginału na ktorym bazuje . Juz pisalem wczesniej o ŻĘNADZIE twojej marnej probly spłycania tematu ale jak juz ustaliliśmy i poparte jest to debilnym użytkownika yawner tak wiemy ze jestes DEB-ILEM !!! wiec bedziesz sie bronil na sile piszac byle co a to ze film o rudym azjacie jezusie bys ogladałtylko utwierdza w przekonaniu twojej głupoty jak tobie sie nawet nie chcialo sprawdzic bo oczywiste ze glupek taki jak ty nie wiedzial ile nagrod zgarnol obcy bedac filmem absolutnie z pozoru nie ambitnym i banalnym o glupiutkiej fabule to nie ma zadnych podstaw do szanowania twojego zdania i gdybania jestes zwyklym gównem ktore nawet nie ma pojecia ILE FILMOW tego typu zostalo zrobioych jak trzeba i okazaly sie perlami kina amimo tego ze ich podstawa fabularna jest banalna i dziecinna . Tlumaczyc tobie i walczyc z takim poziomem glupoty to jak tlumaczyc slepemu od urodzenia jak wyglada kolor czerwony . Nie da sie bardziej ujac slowami jak bardzo JA toba GARDZE!

                • Trochę przesadziłeś. Przemyśl sobie, czy na pewno warto dawać się tak ponosić emocjom rozmawiając o filmach.
                  Pozdrawiam

                • Nie pozdrawiam szczegolnie ludzi do ktorych nic nie dociera i uciekajac w inny tor gadki mysla ze tematu nie ma . Debil

                • Serio, jeżeli tak wielkim problemem jest dla Ciebie obsadzenie czarnej aktorki w roli Valkirii w zabawnym i absurdalnym filmie o bohaterach mitów skandynawskich latających w kosmosie"

                  Śmieję się z takich ludzi jak Ty, z ich krótkowzroczności i widzenia świata w taki sposób aby zgadzał się ich poglądami. Jeszcze niedawno cała ta banda, która nie widzi nic złego w obsadzeniu czarną aktorką postaci od lat kojarzonej z blondynką wrzeszczała "whitewashing!!!1" przy okazji zabawnego filmu o robotach z duszą o nazwie Ghost in The Shell.

          • Pomysł z Olsenem nie jest wcale taki przełomowy. W starych komiksach pojawił się motyw Jimmy'ego Olsena przebierającego się za kobietę. Po kłótni z szefem i zwolnieniu go przyszedł na rozmowę o pracę w spódnicy i peruce, a potem przychodził tak do biura... we wczesnych latach sześćdziesiątych.

            Wątek realizowano jako crossdressing, nie transseksualizm, ale fakt faktem stare komiksy też nie stały taką żelazną heteronormatywnością jak się mogłoby wydawać.

      • Bo białych bohaterów jest 20 razy więcej niż czarnych, więc zmienianie czarnego gościa na białego jest niepotrzebne i wredne.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: