plakat - Thor: Ragnarok (2017) kup bilet

recenzje Redakcji

(1)
  • Nowy "Thor" tak jak jego kuzyni "Strażnicy Galaktyki" odwołuje się do atmosfery kina science-fiction z lat 80. Z powodzeniem łączy CGI oraz praktyczne efekty specjalne, pozwala wyszaleć się specom od kostiumów, scenografii i makijażu, w warstwie muzycznej stawia na syntezatory, a także mruga okiem do fanów "Flasha Gordona", "Johna Cartera" i "Star Treka". W korowodzie efektownych obrazów i zdarzeń nigdy nie gubią się jednak bohaterowie. Paradoksalnie najlepsze sceny w "Ragnaroku" to te, w których Thor i spółka siedzą i gadają. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 90%