Prawie 20 lat na ekranach

"Titanic" jest już na ekranach od prawie 20 lat, a dalej zachwyca i wzrusza mnie tak samo jak za pierwszym razem, gdy go widziałam. Nie lubię filmów historycznych, ale twórcy "Titanica" zrobili coś wspaniałego - w historię o "niezatapialnym Titanicu", który jednak zatonął, wplątali hisotrię miłości, która chwyta za serce i podoba się miłośnikom romansów. Dzięki temu film nie jest nudny. Można się na nim uśmiechnąć, wzruszyć i zachwycić. To wszystko jeszcze dopełnia wspaniała muzyka, która wyciska ze mnie łzy. Właśnie taki film można nazwać arcydziełem!

71
  • Ja się dołączam do twojego zdania. Nawet jak kiedyś znowu powstanie film na tej podstawie,to raczej nie dorówna temu. Powód jest prosty wtedy nie było setek trailerow,a sam plakat pobudzać wyobraźnię brak internetu a nawet jak ktoś miał to nie było tylu informacji. Film na tamten czas dawał kopa a muzyka przewodzi dreszcze.

  • Zgadzam się z Tobą. Moim zdaniem Titanic jest filmowym arcydziełem. Nie bez powodu to oscarowy rekordzista i drugi najbardziej kasowy film w historii kina.

  • Oczywiście zgadzam się z tobą i mimo, że jestem facetem ten film trafia w moje czułe punkty i potrafi zeszklić mi oczy. Jak się pojawił miałem 18 lat (znowu ta moja nostalgia lol). Uwielbiam go. Jedynie w odróżnieniu od Ciebie baaardzo lubię filmy historyczne, ale to inna kwestia do rozmowy, tym nie mniej buziaczki ;)

  • Jak pierwszy raz oglądałam Titanica to miałam 10 lat, pamiętam, że pojechaliśmy z klasą na Flubbera a w kinie zrobili błąd i koniec końców wylądowaliśmy na Titanicu. Jakoś nie zrobił na mnie wtedy takiego wrażenia, bardziej przeraziła mnie ta cała historia, szczególnie, że była oparta na faktach. Po wielu latach obejrzałam znowu i znowu, i oglądałam też wczoraj, i za każdym razem jestem tak samo wzruszona. Sama muzyka ma w sobie coś takiego, że jak tylko się pojawi w tle, to chce się płakać. Szczególnie wzruszająca jest dla mnie końcówka, gdy Rose wraca na Titanica, widzi załogę, pasażerów i spotyka się z Jackiem.

    • Końcowa scena jest genialna. Warto czekać cały film na nią. Ale ten sam lektor przetłumaczył film na nowo. Czuć to od samego początku. Może to wersja na Blu-ray? Nie wiem. Wolałem dziw*kę niż kochanicę. :D Owe dzieło oglądałem pierwszy raz jak miałem z 8 czy 9 lat. Zawsze był w czołówce moich ukochanych filmów. Teraz jako 21 letni facet patrzę na niego pod okiem historycznym, nie kręci mnie już Rose i jej zazdrosny narzeczony, a tym bardziej Jack, który po kryjomu ją obraca. Obraz jest banalny i prosty, a szkoda. Pominięto wiele ważnych rzeczy i na siłę wsadzano sceny kochanków. Ale na arcydzieło się zalicza. ;-)

      • Hm a ja uważam że jest zachowana równowaga między wątkiem miłosnym a historycznym:)
        Było pokazane że:
        -brakowało sporo szalup,
        -zdanie że Sam Chrystus nie zdoła go zatopić,
        -orkiestra która grała do końca,
        -postać kapitana który zamknął się na mostku kapitańskim,
        -starsze małżeństwo pokazane w filmie naprawdę zostało w swojej szalupie cytując artykuł o Titanicu "Starsze małżeństwo leżące w objęciach na łóżku to hołd złożony właścicielom sklepu Macy's Isie i IIsidorowi Strauss, którzy zginęli na pokładzie RMS Titanic. Idzie oferowano miejsce w szalupie ratunkowej, ale odpowiedziała: "Jako że przeżyliśmy całe życie razem, razem też umrzemy." Scena filmowa, w której bohaterka wypowiada te słowa została, niestety, wycięta."

        Żeby nie wyjść na psychofana Titanica podrzucam śmieszne wykonanie piosenki z Titanica:D
        http://w141.wrzuta.pl/audio/6UTZwAuonDw/kury_-_titanic

    • "Sama muzyka ma w sobie coś takiego, że jak tylko się pojawi w tle, to chce się płakać. Szczególnie wzruszająca jest dla mnie końcówka, gdy Rose wraca na Titanica, widzi załogę, pasażerów i spotyka się z Jackiem."
      Zgadzam się w 100%.

      Wczoraj znowu obejrzałam Titanica i znowu byłam zachwycona tym filmem .
      A na końcówce, o której piszesz (Rose wraca na Titanica i w tle ta poruszająca muzyka), to mało się nie rozkleiłam :D
      Cały film świetnie gra na emocjach, a muzykę z tego filmu uwielbiam.

  • zgadzam się ten film jest piękny ! :)

  • Zgadzam się. Piękna, niesamowicie wzruszająca, dogłębnie poruszająca i cudownie przedstawiona historia. W każdym aspekcie. Do tego nadzwyczajna muzyka i piosenka. Ponadczasowe arcydzieło. Piszę to z pełnym przekonaniem i doświadczeniem bo po raz pierwszy oglądałam w kinie 18 lat temu

    • Pragnę zwrócić uwagę na to,że film ma ogólnie skandalicznie niską ocenę wśród filmwebowiczów i jestem tym faktem rozczarowany gdyż do tej pory mając do czynienia z takimi arcydziełami sztuki filmowej jak Titanic moja ocena filmu była podobna do ogólnej z filmweb.Nie wiem jak można by ciekawiej pokazać film tego typu.

      • Dokładnie. Film ten jest arcydziełem w pełnym znaczeniu tego słowa. Po upływie wielu lat od premiery,przy każdym kolejnym seansie,wyzwala mnóstw wzruszeń i emocji. Mnie również niezmiernie dziwią negatywne oceny obrazu Camerona bo prezentuje on zarówno wysoką jakość techniki filmowej,efektów specjalnych,dogłębnie i sugestywnie przedstawia dramat katastrofy i oczywiście niesamowicie wzrusza piękną historią miłosną z cudowną muzyką w tle. Kreacje aktorskie także przekonujące i pierwszorzędne.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: