W Stanach wysokie noty krytyków, słabe opinie widzów.

Czyli zapowiada się świetny film.

78
  • Idąc tym tropem to Warcraft byłby największym gniotem w historii :D

  • Obecnie przy prawie 3000 głosów na Imdb średnia ocen wynosi 7,3/10, więc nie takie słabe. Na Rotten Tomatoes wsparcie 86% i podobna średnia nota. Metacritic też wysoko, ale dużo gorzej u użytkowników. Po przejrzeniu ocen, niektórych opinii nie brałbym nazbyt poważnie. Też mi się wydaje, że zapowiada się co najmniej ciekawy film.

  • Będzie hicior i tyle

  • Wiesz dlaczego słabe opinie widzów? Bo tytuł i trailery to brzydka przynęta na fanów horrorów z elementem fantasy/sci-fi, podczas gdy fabuła jest zupełnie przyziemna. To nie przeszkodziło krytykom dostrzec kunsztu podczas gdy zdenerwowało publikę, która nie tak wyobrażała sobie ten film.

  • Jeszcze niech się okaże, że polskim widzom nie przypadł do gustu, to już na pewno jest to dobry film.

  • Jeśli myślisz że nasze społeczeństwo jest ambitniejsze od tego w Stanach to chyba nie znasz Polaków hehe odbiorcy z Francji,Argentyny,Hiszpanii mają gust a Polacy lubią transformersów,avatarów itp bzdety gdzie film ugina się pod efektami specjalnymi a fabuła mogła by być napisana przez 12 latka...

    • Śmieszny komentarz, wrzucasz wszystkich Polaków do jednego worka, krytykujesz ich i zarazem wychwalasz odbiorców innych krajów, jak dla mnie narodowość, małe ma tu znaczenie, nie jesteś obiektywny kolego, Pozdrawiam.

      • Nie piszę o wszystkich nie brakuje u nas też ambitnych odbiorców ale w związku z moją pracą gdzie codziennie słucham i obserwuje dużą ilość ludzi,dochodzę do wniosku że w naszym kraju jest coraz mniej ludzi inteligentnych a coraz więcej przypadków wręcz urwanych z komedio-dramatu dobrze że mam już swój wiek bo jeśli się to będzie pogłębiać nie chce dożyć tych czasów kiedy nasze społeczeństwo będzie bardziej infantylne..

  • Wróciłam z kina. To był horror? W którym momencie? Król jest nagi. Pompują i pompują. Wymazać z pamięci.

  • niestety niewiele się dzieje, można dać 6 za klimacik i porządnie zagrane role

  • Ludzie szli na zupełnie inny film.
    Walka z negatywnymi ocenami jest bez sensu.

    Zupełnie inne podejście do tematu postapokaliptycznej walki z wirusem od reszty zombie-slasherów. Nikt nie wie co się tak naprawdę stało, nikt nie wie czego się spodziewać, ani co czai się za rogiem. Napięta atmosfera strachu, klaustrofobii i braku zaufania, prowokująca widza do zastanowienia się i samodzielnego rozwiązywania problemów prezentowanych na ekranie oraz pobudzająca wyobraźnię i empatię. Wszystko zapakowane w świetną grę Edgertona i spółki, piękne ujęcia Shultsa połączone z zabawą światłem i muzyką.
    Jeśli ktoś oczekiwał potworów i w trakcie filmu na nie wyczekiwał to się ich finalnie nie doczekał, a za tytułowe "It" najprawdopodobniej można uznać sny Travisa albo po prostu Strach. Automatycznie więc film nie spełnił oczekiwań takiego widza. Oceny negatywne są szczere, ale niestety nie odnoszą się do samego filmu. Nie widziałem jeszcze konstruktywnej krytyki poza narzekaniem, że jest za mało akcji lub nie spełnił oczekiwań po obejrzeniu trailera.

    Walczyć powinno się z ignorancją. Czasami warto wiedzieć na co się idzie do kina. W końcu płacisz za to pieniądze.

    • ps. A24, robisz to dobrze.
      Pieczątka tego studia to dla mnie wystarczająca reklama :)

    • 'poszedł facet na horror, a tam Roman Gutek'

    • "Zupełnie inne podejście do tematu postapokaliptycznej walki z wirusem od reszty zombie-slasherów."

      nieprawda. było co najmniej 10 odcinków the walking dead w dokładnie takim samym stylu. temat jest tak wyświechtany i oklepany, a ten film nie pokazuje zupelnie nic nowego w gatunku. A książek post-apo w tym stylu to są na pęczki. Taki Gwiazdozbiór psa bije to filmidło na głowę.

      • widzialem ze 3-4 filmy w tym klimacie i lepsze od tego gniota na przestrzeni ostatnich 20 conajmniej lat, potwierdzam, zadna nowosc.

        • Podaj proszę tytuły tych filmów, jeśli są lepsze od It Comes at Night - bardzo chętnie zobaczę. Jeśli ten film nazywasz gniotem, to coś nie tak z Twoją zdolnością oceny dzieł filmowych, a już na pewno kiepsko ze znajomością filmowego rzemiosła.

        • Również czekam na tytuły. Choćby 2, nie muszą być od razu 3-4.

          • The Last Man on Earth 1964
            Le Dernier combat 1983
            Twelve Monkeys 1995
            Ravenous 1999
            Cabin Fever 2002
            Open Grave 2013
            The Survivalist 2015

            nudnych obyczajowych postapo rzeczywiscie wczesniej nie bylo...

            • Podałeś rzeczywiście kilka świetnych tytułów :)
              Niestety nie zgadzam się z tym że są to filmy w tym klimacie, bo absolutnie klimatem się róznią :) Porównywać klimat Twelve Monkey to It Comes At Night to trochę jak porównywać The Witch do Obecności :)

              I własnie chodzi o obyczajowe postapo, o realizm zaprezentowanych wydarzeń, minimalizm dialogów, coś na kształt drogi. Większość akcji dzieje się w głowach bohaterów niż na ekranie i to własnie kształtuje dobry thriller psychologiczny że aby film odebrać jako dobry trzeba wniknąć w psychikę bohatera opowiadania. Nie wiem jak Ty, ale w przypadku wszystkich tych jakże zacnych dzieł (nie widziałem jedynie pierwszego filmu jako iż na tak stare produkcje nie zwracałem nigdy jakoś uwagi, jestem całkiem młodym człowiekiem, 23 lata, i jakoś mam awersję do duużo starszych produkcji) to nie musiałem wnikać w psychikę bohaterów. Jak np. w Open Grave, film genialny ale czy był na tyle realistyczny co It Comes at Night? Co charakteryzuje własnie ten film to dosyć wartka akcja, napięcie zdecydowanie, szokujące obrazy, świetnie przedstawione poczucie zagubienia i ogólnej niewiedzy ale nie jest to obraz z serii chcemy jak najbardziej przedstawić rzeczywistość.
              It comes at night to typowy przykład kina który pokazuje jak takie życie po apokalipsie by wyglądało, nie byłoby tam nic ciekawie. Niebezpieczeństwo wisi gdzieś w powietrzu ale największe zagrożenie dla człowieka nie jest tajemnicą. Jest to po prostu drugi człowiek, ich strach, desperacja i choroba którą mogą przenosić. Życie ogranicza się wtedy do rutynowych zajęć stanowiący gwarancję bezpieczeństwa, dokładnie to co mówił ojciec przy stole. Mieli grafik, mieli reguły i wszystko to by minimalizować ryzyko. Jasne, możemy zrobić z tego film ekscytujący, dodać bandę zbirów która przemierza amerykę i plądruje, zmutowane zwierzęta na skutek choroby (aka Metro 2033, które bardzo lubię), mnóstwo możemy dodać takich chwytów trochę pod publiczkę. Ten film miał być zgoła inny. Miał pokazać życie człowieka na odludziu po tym jak większość świata który Ty i ja znamy przestała istnieć. Przyznaję że trzeba być chyba fanem takiego kina i takiej literatury bo po prostu sama myśl o tym że cały świat jaki znam miałby przestać istnieć i zdałbym był wyłącznie na siebie i nikomu obecemu nie mógłbym zaufać przyprawia mnie o dreszcze. Stąd charakter tego filmu jako taki że większość dzieje się w głowach bohaterów, nie na ekranie. I zadaniem reżysera jest takie przedstawienie rzeczywistości aby jak najmniej obrazem odwracać uwagę widza od tego co dzieje się w głowach naszych bohaterów i zmusić go do rozmyślenia na ten temat. Można zrobić film w stylu Open Grave, na który powołuję się najczęściej bo po prostu oglądałem go dosyć niedawno i byłem nim bardzo zachwycony. Ale cała ta narracja, całe to że był to po prostu film ciekawy, intrygujący, ale z wartką narracją, odciągał mnie od zagłębiania się w psychikę bohaterów a skupiałem się na samej historii i na samej tajemnicy skąd się tam Ci wszyscy ludzie wzięli. Film oglądało się ciekawie, bo ciekawa była historia. Tutaj mamy jakby "Samo życie" po apokalipsie. A życie jest momentami nudne, monotonne. Praca, dom, praca, dom, wyjścia z tymi samymi znajomymi na te same rozrywki.

              Tak czy siak tak zdaniem kończącym - myślałem że pierwszy tytuł który przyjdzie Ci do głowy mówiąc "3-4 filmy w tym samym klimacie" że na 100% pojawi się film pt. "Droga". I nie pojawił się co mnie osobiście bardzo szokuje. To są bardzo zbliżone do siebie obrazy bo poza ładnymi zdjęciami zdemolowanego świata nie ma w tym filmie na pierwszy rzut oka nic... jest jeden moment akcji gdy mamy tych "złych ludzi" i naszi dwaj bohaterowie obserwują ich zza wykopu i następuje sekwencja kilku zdarzeń. Tak czy siak i w tym filmie mamy takie sekwencje kilku momentów gdy coś się dzieje i to właśnie jest siła obu filmów. W filmie Droga na pierwszy plan wysuwa się relacja ojca z dzieckiem, tak samo tutaj mamy relacje międzyludzkie. Swietnie pokazany brak zaufania gdy przywiązują Willa do drzewa, owijają mu usta taśmą, zakładaja worek na głowę. Niby nic, ale czy wyobrażacie sobie coś takiego w dzisiejszym świecie? Ja wiem że obecne obrazy już nie szokują jak kiedyś, uodporniliśmy się na nie poprzez masę bullshitu który na co dzień obserwujemy. Nie mniej w tym filmie świetnie pokazane są właśnie te relacje, to jak największą wartością po końcu świata jest rodzina. Na pierwszy plan wysuwa się wątek relacji społecznych oraz psychologicznych uwarunkowań w świecie po globalnej katastrofie. Tylko nie że "bohater siedzi w kącie i mówi do nikogo że jak to kiedyś było inaczej a teraz jest do dupy" to każdy może nakręcić. Dużo lepsze i bardziej oddające rzeczywistość jest to że ludzie nie chca wracać do świata sprzed bo to powoduje łzy i tęsknotę. I to my sami musimy troszkę w naszych głowach wejść w głowy bohaterów. Jeśli nie chcemy tego robić - ten film nie ma temu komuś nic do zaoferowania. Jesli jednak spróbujemy będzie to przygoda na pewno dużo bardziej niezwykła.

              Nie mówię tez że film jest nowatorski, ale w pewien sposób wyróżnia się na tle dużo wtórnych i napakowanych akcją i nielogicznymi zachowaniami produkcjami prosto zza oceanu. Tutaj mamy fajną odskocznie od tego typowego toru narracyjnego w którym wydarzenia choć logicznie nie łączą się w całość mają na celu popychanie fabuły do przodu. Tutaj tak na prawdę stoimy w miejscu a jednak coś sie zmienia, zarówno jeśli chodzi o bohaterów jak o ich równowagę psychiczną i emocjonalną.

              Nie mniej nie jest to film dla każdego i nie mówią przez to "jeśli Tobie się nie podobał to jesteś głupi", absolutnie tego filmy tak nie działają. Jednakże podpieram tutaj stanowiska krytyków o tym że jest to film nieprzeciętny w swojej kategorii i absolutnie nie jest to kategoria filmów który podałeś mimo że prezentują na prawdę wysoki poziom. Przy okazji, narobiłeś mi ochotę na powtórne obejrzenie 12 Małp, gdyż jako gówniarz był to chyba jeden z moich 3 ulubionych filmów a dawno tego w telewizji już nie puszczali.

              Pozdrawiam :)

              • "It comes at night to typowy przykład kina który pokazuje jak takie życie po apokalipsie by wyglądało" - nie zgadzam sie z ta teza, pokazuje jakas wizje, ktorej nie uwazam za realistyczna, raczej za wyrwana z kontekstu. Cala historia z druga rodzina kilkadziesiat kilometrow dalej, przez ten dystans spotykaja jedna grupke, ktora od tak zaczyna ich ostrzeliwac? Gdzie tutaj dostrzegasz realizm?
                Ponadto uwazam, ze dorabiasz tutaj sporo ideologii, temu filmowi zabraklo wlasnie tego czegos, co mialy wymienione filmy, dobrych tytulow kameralnego postapo jest zreszta znacznie wiecej, rowniez filmow o klimacie izolacji i ciezkich relacji spolecznych. "Droga" ktora dorzuciles jest takze lepsza i wpasowuje sie w podobny klimat, co tylko bardziej pograza konkurencje.
                Ten jest niedopracowany. Wcale nie zmusza do myslenia, za to wytrychy stosowane przez tworcow sa denerwujace.
                Wyjasnij na przyklad caly dialog o kluczach do drzwi, ktore nie maja zamka?

                • Powiem tylko że nic nie dorobiłem sobie tutaj żadnej filozofii czy jakkolwiek to ująłeś, po prostu jest to tematyka w której czuję się bardzo dobrze, przeczytałem miliony książek na temat właśnie takiego ujęcia świata po apokalipsie. Bez ukazania wybuchów, krzyków, czy zniszczonego świata. Wszystko niby po staremu a jakże inaczej gdy obcy ludzie mogą być zagrożeniem.

                  Jadą sobie i zostają ostrzelani od tak - no cóż, nie widzę tu jakoś nic dziwnego, czysty napad rabunkowy. Jakie zdarzają się choćby w dzisiejszym świecie. Najważniejsza rzecz warta uzmysłowienia - świat nie jest w 100% logiczny ponieważ opiera się na zachowaniach ludzi. Jedynie teoria ekonomii zakłada że podmioty wybierają wariant najbardziej efektywny, racjonalny i posiadają 100% informacji o możliwych wariantach. Ludzie potrafią zabijać od tak nie tylko w książkach i filmach o apokalipsie. Dziś słyszałem o gościu który został zadźgany na śmierć nożem tylko dlatego że zwrócił im uwagę iż źle się zachowują. A że spotkali ich - cóż, mały to świat? Spotkałem kiedyś koleżankę z Polski będąc w Hiszpanii na wakacjach xD i nie w Barcelonie czy Madrycie a w jakimś małym miasteczku. wydaje się nieprawdopodobne a jednak stało się.

                  To że Droga lepsza i stawiana za wzór to nie trzeba się spierać, ale jakby nie patrzeć pertraktuje o tych samych rzeczach. Dla postronnego widza który nie lubi tego typu klimatów będzie równie nudna co ten film, być może nieco ciekawsza. A jakąś tam głębie można się doszukać, każdy widzi w filmie to co stara się dostrzec i mimo wszystko jakkolwiek to brzmi to ja dostrzegłem jakieś tam plusy tej produkcji. Widzialem już wszystkie wielkie produkcje z tego gatunku oraz filmy znane bądź te mniej znane jednak powszechnie uważane za dobre. Zabrałem się teraz za te filmy z pogranicza rozpoznawalności i nie zawiodłem się.

                  Nie chcę wyjaśniać tej kwestii ponieważ jest to bardzo długi wątek a obecnie jestem w trakcie oglądania Star Treka :) Jednakże widziałem na filmwebie jakieś wyjaśnienie całego tego tematu i być może później poszukam i skopiuję Ci (troszkę leniuszek się wkrada).
                  Tak czy siak myślę że nie jest to film na 5, widziałem filmy lepsze ale na prawdę niewiele, myślę że jak wymienię ich z 10 tego typu to nadal duża większość byłaby po stronie tych gorszych. Ja bardzo wczuwam się w psychikę bohaterów gdy widzę że obraz coś takiego zakłada, gdy jest to kino z gatunku historia najważniejsza - wtedy historia wychodzi na pierwszy plan. Kilku obrazom udaje się połączyć te dwa aspekty. Mi się wydaje że to po prostu samo życie po apokalipsie... tak jak napisałem, nieciekawe, rutynowe, a jednak niebezpieczne... i niepewne.
                  Dużo w tym moim gadaniu melancholii i takiego poczucia "taki świat byłby okropny". Myślę że po prostu potrafię się wczuć w taki swiat bardzo mocno ze względu na moje upodobania literackie.

                  Tak czy siak zakończmy spór bo nie ma sensu jakby tego ciągnąć :) Absolutnie moim celem nie jest przekonanie Ciebie że film jest dobry, bo każdy może sobie wyrobić swoją opinię i jej się trzymać. Nie jest to też arcydzieło którego należy bronić przed bandą ciemnogrodu stawiającą 1 obrazowi który zapisze się bądź już zapisał w historii kinematografii. Jest to dobre filmidło gatunkowe wg mnie, ale jeśli Tobie się nie podobał to jestem to w stanie całkowicie zrozumieć :) Ponadto fakt że oglądałem to o 1 w nocy i zrobiłem sobie wyjątkowo dobry jak na oglądanie filmów klimat być może spotęgowało wrażenia z seansu. Nie mniej nie więcej - nigdy na taki film do kina bym nie poszedł.

                  Pozdrawiam :)

      • Nie wiem co tak ludzie pod tym filmem na siebie najeżdżają, bo ani krytycy uważający ten film za świetny, ani widzowie uważający ten film za gniot i wystawiający oceny na poziomie 2/10, nie mają racji. Jest to przeciętny film który bazuję na tym co dalej nam się nie znudziło czyli ukazywaniu ludzkiego charakteru, zmian w człowieku kiedy zmiana to klucz do przeżycia. Wspomniałeś że jest tego bardzo dużo w serialu the walking dead i 100% zgadzam się z tobą, dlatego na mnie ten film nie robi takiego wrażania. Powstawały nawet gry bazujące na tym schemacie w których musieliśmy podjąć decyzję, Czy chcemy pomóc? Czy może nie chcemy ryzykować i nie pomagamy, a nawet na wszelki wypadek zabijamy wroga.

  • No i jednak się pomyliłeś. Szmira totalna, a ocena na IMDb najwidoczniej kupiona.

  • Filmowcy kręcą dla widzów czy dla krytyków?

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: