Dobry film. Nie rozumiem tej fali krytyki.

Wszyscy chyba spodziewali się filmu w stylu Vegi. A tymczasem mamy do czynienia z subtelnym językiem filmu niczym z Syna Szawła czy Mamy Dolana. Film na poziomie prozy Joysa. Trudny i wymagający. Wulgarny i brutalny. Ale szczery i prawdziwy w emocjach. Świetna rola Dzikiego. Trochę słabsze dziewczyny ale totalnie prawdziwe. Widz może się po takim seansie poczuć zmiety i wypluty. Ale czy to jakaś wada? Nie jest to film dla koneserów eleganckiego kina. Tylko dla ludzi którzy wciąż szukają w kinie czegoś nowego. Myślę że Polska krytyka zjedzie ten film bardziej niż Botoks. Ale pewnie za Polskimi granicami będzie sporo nagród i pozytywnych recenzji. Mamy u nas w kraju problem z kinem której opowiada o prawdziwych emocjach w skali 1 do 1.
Brawo dla reżysera. Dla mnie najciekawszy debiut 2017.

24

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: