epoki epoki

To nie jest bajka dla dzieci. Ostrzegam przed zabraniem pociech na seans. Na moim dzieci
bały się i przywoływały swoje matki lub panie opiekunki (kolonie i półkolonie). Reżyser i
scenarzyści zagrali na najmniej wartościowych odczuciach dzieci z natury skłonnych do
empatii: strachu przed porzuceniem, zmianą miejsca pobytu, zagubieniem w agresywnym
środowisku i strachem przed przemocą fizyczną oraz śmiercią. Dla dzieci to koszmarne
przeżycie, ponieważ identyfikują się z bohaterami i wczuwają się w ich losy... Moja cała
recenzja na http://blog.mlektury.pl/toy-story-3-strach-i-przerazenie/ - polecam. Film powinien
być zastrzeżony dla dzieci 12+...

  • Aldo_Raine Aldo_Raine
    ocenił(a) na:8/10

    Hmm... jak ja byłem w kinie też było sporo dzieci i jakoś żadne nie histeryzowało. Bać się mogą co najwyżej bachory w wieku 2-4 lat, a w tym wieku zabierać dziecko do kina na cokolwiek to dla mnie strata kasy. Nie ma się czego bać, można powiedzieć że w każdej z części jest odrobina "grozy", która tylko urozmaica seans.

    • BarEET BarEET

      epoki, to samo możesz powiedzieć o tym co się działo w pokoju Sida w Toy Story 1 (jak byłem mały to bałem się tych jego zabawek). Zgadzam się z wypowiedzią Aldo Raine'a, że w każdej części znajdzie się odrobina "grozy" ;)

    • epoki epoki

      1. dzieci nie muszą panikować w kinie, prawda dotrze do nich nocą lub we śnie.
      2. bachory to określenie dzieci rozwydrzonych, ma też zabarwienie pejoratywne i nie wiem, czy chciałbyś być określany tym mianem lub czy chciałbyś, aby ktoś tak mówił o Twoich dzieciach?
      3. żadnej kasy nie szkoda na dobry film i małe dzieci też kochają kino.
      4. "nie ma się czego bać" - to nie jest takie proste, kiedy będziesz miał dziecko w wieku 5-12 lat i nocą będzie płakało, a Ty będziesz sparaliżowany z żoną w strachu, ponieważ nie będziesz wiedział, jakie są przyczyny płaczu, to wszystko zrozumiesz. po "wybudzeniu" dziecko nie jest w stanie powiedzieć, dlaczego płakało: czy dlatego, że tatuś krzyknął podczas meczu, czy też dlatego, że oglądało koszmarną bajkę - lepiej więc dzieciom tego oszczędzać.
      5. problem w tym, że dzieci przeżywając swoisty rodzaj empatii, identyfikują się z postaciami z bajek, ale ta empatia potraja się nawet aż do bólu, gdy ukochana postać doznaje krzywdy, casus kopciuszka czy brzydkiego kaczątka. sam się zdziwisz/zdziwicie, gdy Twoje dziecko będzie płakało, oglądając bajkę, podczas gdy Ty popijając kawę, zrobisz co najwyżej zdziwioną minę.
      Z obu Waszych wypowiedzi wynika, że nie jesteście już dziećmi, zatem TS3 to bajka nie dla was - Bareet zapamiętałeś z TS1 Sida, bo nawet nie zdajesz sobie sprawę z tego, że przeżywałeś właśnie jego zachowanie najbardziej i być może wtedy śnił Ci się po nocach. problem w tym, że odpowiedzią Sida na brak miłości świata wobec niego była destrukcja, on wyżywał się na zabawkach, aby potem, w dorosłym życiu pastwić się na ludziach. każdy chłopak spotyka takiego Sida, który w szkole podstawowej lub innej "bierze go na celownik" i nad nim się pastwi...
      dwa pytania:
      1. rolą bajek jest pouczać dzieci, jaki świat jest piękny, a w TS3 jaki jest świat i relacje pomiędzy zabawkami w przedszkolu, jak zachowuje się misiek odrzucony, zawiedziony w życiu - czy nie przypomina Wam Sida? przecież on urządził zabawkom obóz przetrwania, więzienie. to jest zachowanie ludzkie, w świecie bajek występuje jedynie jako ironia i przestroga, krytyka zachowań ludzkich. co dziecko w wieku 5-12 lat może z tego zrozumieć?
      2. na w/w mojej stronie blogu umieściłem fotkę, screena ze sceną, gdy wszystkie zabawki zrozumiały, że za chwilę zginą w ogniu - zerknijcie na nie - wczujcie się później w duszę dziecka, np. chłopca, któremu przez cały czas na seansie wydaje się, że jest Chudym - co z tego zrozumie? dlaczego ma ginąć, przecież nic złego nie zrobił? dzieci wierzą w sprawiedliwość.
      no i przede wszystkim Panowie: zerknijcie na reklamy TS3, plakaty, zwiastuny i gadżety, czy jest w nich obraz sadystycznego misia i scen ze śmietnika i pieca, w którym mają zginąć?
      to nie jest bajka dla dzieci, ale horror dla widza "zmierzchu", "Harrego Portera", "władcy pierścieni", czyli na pewno dla widza w wieku 12+. takie jest moje zdanie, ale oczywiście szanuję Wasze także ;)
      oczywiście producentom zależy na reklamie produktu, ale Wam i mnie? moja ocena to 3/10, za animację i -7 za denny scenariusz i horror zamiast relaksującej dzieci bajki. uwaga ostatnia: jeśli do kina zapraszane są dzieci bez określonego przedziału wieku, to oznacza, że film jest dla wszystkich. wystarczy, że jedno dziecko będzie nocą płakało po tym TS3-horrorze i to dyskredytuje film ;)

      • Aldo_Raine Aldo_Raine
        ocenił(a) na:8/10

        Wow, skończyłeś psychologię?? Mniejsza z tym

        1 - Jaka prawda ma do nich dotrzeć w nocy? że miś był zły i przerażający?
        2 - Bachory to okteślenie dzieci, ja też byłem bahorem, i moje dzieci, których mam nadzieję nigdy nie będę miał też nimi będą.
        3 - Tak chyba popcorn kochają.
        4 - Tak jak mówiłem ma nadzieję że nie będę miał dzieci, a taka sytuacja jaką przedstawiłeś to dzień jak codzien, a raczej noc jak noc dla rodzica.
        5 - TS3 no nie film dla nas?? Każdy spotyka takiego "Sida"?? Ja jakoś nie spodkałem. Myślisz że dzieciaki rozkładają na czynniki pierwsze zachowania Sida?? Dla nich to jest po prostu bohater negatywny, "ten zły", który w końcu dostaje nauczkę.

        Odp na pytania.
        1 - Rolą bejek dla małych dzieci, na które dzieciaki w wieku 10 lat nie mogą patrzeć. W takich bajkach świet jest piękny i pozbawiony złe. W każdej nawet najbardziej kolorowej i wesołej bajce mającej jakikolwiek głębszy sens jest antagonista, który ponosi porażkę. Np Luc Besson tworzy teraz bajki, które jak on sam twierdzi są przeznaczone tylko dla dzieci, starsze dzieci nie będą specjalnie zachwycone tym filmem, a dolrośli pójdą na niego tylko gny mają dzieci. Filmy takie jak Toy Story czy Shrek to filmy, które trafiają do każdego. Poza tym na boga nie rób z dzieci debili. Dla nich misiek jes po prost "zły", co ich obchodzi jego psychika?
        2 - Chłopcy wydaje się że jest chudym? no niech będzie, ale przecież zabawki nie spłonęło więc jest sprawiedliwość. Horror dla widza zmierzchu? do dobre. po pierwsze wszystkie te tytuły to nie horrory, i z horrorem nie mają kompletnie nic wspólnego. Płacz jednego dziecka dyskredytuje film? Śmiechu warte.Relaksując a bajka dla dzieci... chciałeś żeby przez prawie dwie godziny przedszkolaki ładnie bawiły się zabawkami??

        Dawno się tu tyle nie napisałem, ale musiałem odpowiedzieć.

        sorry sza ewentualne błędy, ale się spieszyłem.

        • cnk989 cnk989
          ocenił(a) na:10/10

          Smutne. Poruszony temat to tylko kolejny przykład na to, że nawet w czymś dobrym i niewinnym niektórzy mogą dopatrzeć się czegoś złego.

          A wypowiedź użytkownika epoki trochę mnie przeraża. Film pokazuje wszystko. Odwieczną walkę dobra ze złem. Uczucia zarówno pozytywne jak i negatywne. I to właśnie ukazywanie rzeczy "dobrych" i "złych", czy zestawianie tych skrajności uczy dzieci życia w przyszłym świecie.
          Pokazując różnice i ubarwiając je w bajkową historię producenci przyciągają uwagę dzieci. I właśnie o to w tym chodzi.

          A film nie jest w żaden sposób brutalny czy straszny, więc z całą pewnością można go rekomendować jako rozrywkę bez ograniczeń. Na koniec chciałem jasno zaznaczyć - trzymanie dzieci "pod kloszem" nie jest rozwiązaniem - !
          Pozdrawiam



          P.S. Polecam bajkę "Koralina i tajemnicze drzwi" ... szczególnie użytkownikowi epoki.

          • lovitz
            ocenił(a) na:4/10

            Myślę że nie masz dzieci albo sam jesteś dzieckiem. Byłem na tym filmie i potwierdziam to co mowi epoka dzieci się bały, wychodziły z kina lub płakały. Mowa o dzieciach <10lat. Film nie nadaje sie dla dzieci - gra na emocjach - tych negatywnych, akcja dzieje sie w wiekszosci w ciemnosciach, przedszkole przedstawione jest jako więzienie, znajdują się w nim sceny z horrorów jak np lalka obracająca głowę na huśtawce... szkoda się rozpisywać RODZICE nie wysyłajcie swoich pociech na ten film.
            Poprzednie części są naprawdę dobre nie wiem komu do głowy przyszło zrobić taką 3 część.

            • Kafsony Kafsony
              ocenił(a) na:9/10

              nie zgadzam się z panem. u mnie w kinie Toy Story 3 było puszczane darmowe i było tam naprawdę duże dzieci z zimowisk szkolnych w wieku 7-12 lat. żadne nie płakało, chociaz były bez rodziców.

        • Galnospoke Galnospoke
          ocenił(a) na:6/10

          Jak bedziesz meic dzieci to bedziesz mogl zabierac glos.

        • stev1989 stev1989
          ocenił(a) na:9/10

          Może dzieciakom kupy się chciało i zaczęły beczeć... A potem jak domino z ziewaniem. Jedno ziewa, reszta za nim.

      • 237

        jeśli chodzi o reklamę to, promując film punktem kulminacyjnym zepsuto by troszkę zabawę, nie?
        popieram cnk989.
        dzieci, które szczęśliwie nie żyją pod kloszem, na codzien mają tysiąc okazji żeby przekonać się o tym, jacy ludzie są podstępni, podli i źli. nie mówię, że kazdy dzien to dramat, ale nie oszukujmy się, że dzieci się z tym nie stykają.
        nie róbta z dzieci bezmózgich roztrzęsionych galaret.
        poza tym, w ts3 jest calkiem duzo bardzo pozytywnych treści, które może dzieci wlaśnie dzieki tej 'antyutopijnej' formie latwiej lykną. np. kiedy zabawki uciekaly po tym jak miś wpadl do kosza i okazalo się że jeden z planety pizza ma problemy uświadomilam sobie, że sama bym spierdolila i to, że oni tak wszyscy solidarnie wylądowali w tym śmietniku dalo mi do myslenia :P a t, że wszystko skonczylo się dobrze chyba pokazuje tylko to, że warto pomagać nawet jeśli samemu cos sie ryzykuje?
        albo ukazanie systemu totalitarnego z punktu widzenia niby gorszej, bo slabszej jednostki ktora jest megafajny bohater.
        itd.itd. no dobra, moze 8-letni czlowiek tego tak nie odbierze, ale moza jakos podprogowo cos mu z tego zostanie...



      • mich2505

        Gdyby się zastanowić i postępować według twoich zasad dzieciom nie puszczano by żadnych bajek. Bo czy w "kopciuszku" niema złej czarownicy, a w "czerwonym kapturku" strasznego wilka???
        Po drugie ja oglądając TS1 w wieku może 9-10 najbardziej pamiętam powrót Chudego i Buzza do kartona w aucie Andiego.

    • jesse_b jesse_b
      ocenił(a) na:8/10

      zgadzam się w każdej części była odrobina grozy, dla mnie kolejna dobra część. Polecam

  • Lukaszek Lukaszek
    ocenił(a) na:10/10

    żal mi takich przewrazliwionych rodziców jak epoki, jak byłem w kinie to nikt nie histeryzowal, dzieci się raczej smialy. Mojej 6-letniej kuzynce film tez sie bardzo podobal. Jezeli bierzesz dzieci 3 letnie to juz inna sprawa. Jak cnk989 napisal uwazam, ze trzymanie dziecka pod kloszem nie sluzy niczemu dobremu. A film?? pokazuje przeciez zło i dobro (tak jak wszystkie bajki) i wygraną dobra. NIe doszukujmy sie bledow na sile!

    • lovitz
      ocenił(a) na:4/10

      o czym ty w ogóle piszesz, co ma film do trzymania dziecka pod kloszem. Film dla dzieci bez ograniczeń powienień być filmem dla dzieci. Czy wg ciebie pokazywanie przedszkola jak więzienia z klawiszami i szajkami to naprawdę dobry pomysł

  • morgi99 morgi99
    ocenił(a) na:10/10

    +12???może już być chyba nawet od +7 chociaż nie wiem....

  • drivt drivt
    ocenił(a) na:8/10

    A więc uważasz że bajki nie powinny przedstawiać negatywnych bohaterów? Nie będe tutaj starał się wczuwać jak kulku letnie dziecko mogło odebrać ten film :) Sam pierwszą część oglądałem mając chyba 6 lat i w tej chwili nie potrafie stwierdzić czy miała ona wpływ na moją psychike bądz powodowała nocne koszmary. Myśle że raczej nie. W tym wieku świat postrzegany jest dużo prościej i osobiście nie słyszałem o dziecku które oglądając bajke/film analizowałoby zachowanie poszczególnych bohaterów i rozkładałoby je na "czynniki pierwsze". Dzieci po obejrzeniu bajki bedą pamietać kto był zły a kto dobry, nauczą się że złe zachowanie spotkało się z odpowiednią karą i tyle. Poza tym myśle że w obecnych czasach dzieci na okrągło są bombardowane wszechobecną przemocą i niekoniecznie bajkami które kończą się jakimś morałem. I wcale nie uważam że jest to pozytywne zjawisko, ale akurat trzecia część toy story dla mnie czyli dla dorosłego odbiorcy to bajką która w genialny sposób potrafi nauczyć dzieci odróżniania dobra od zła. Pokazuje że "zły miś" poniósł kare - ale nie była to jakaś śmierć w męczarniach tylko ukazana w humorystyczny sposób sankcja. Uważam że dziecko powinno mieć świadomość że zło istnieje. Tworzenie bajek w których wszystko jest sielankowe i dobre jest złe. Stwarza w dziecku takie sztuczne poczucie bezpieczeństwa. Zdecydowanie wole bajki w których jest ukazane zło ale także pokazane jest że jednak warto pomóc innym i być tym dobrym :) Dla mnie Toy Stroy 3 to świetna rozwyrwka i niesamowity powrót do dziecinśtwa a z tego co zaobserwowałem na sali także wiekszości dzieci film przypadł go gustu :)

    • kamil_morawski1 kamil_morawski1

      dobra wypowiedź drivt. Nic dodać, nic ująć.

      Po prostu dzieciaki w tych czasach przynajmniej Ci co mają mniej więcej po 5-10 lat to dzieciaki, które przesiąknęły japońskimi bajkami, które nie uczą nic dobrego i ze względu na to tak świetna bajka jak Toy Story 3 nie dotrze do nich. Żeby dotarło musiało by się dziecko wychować na tej bajce tak jak ja. Dla mnie to był świetny powrót, jakaś cząstka mojego dzieciństwa odeszła wraz z tą bajka.

    • rafkulak rafkulak
      ocenił(a) na:8/10

      drivt, bajki nie maja byc pozbawione negatywnych bohaterow - spojrz na shreka (wspomnianego juz powyzej), epokoe lodowcowa, gdzie jest nemo, czy nawet pocahontas lub krol lew - w kazdej z tych bajek byl bohater negatywny i ANI RAZU nie byl przedstawiony tak makabrycznie jak w toy story 3. osobiscie lubie wczuwac sie w film i ogladajac ts3 przezywalem o wiele mocniej niz wiele obrazow sensacyjnych, thrillerow czy dramatow, ktore sa wylacznie dla widzow doroslych
      w swojej wypowiedzi pisales, ze:
      "Dzieci po obejrzeniu bajki bedą pamietać kto był zły a kto dobry, nauczą się że złe zachowanie spotkało się z odpowiednią karą i tyle."
      jest to jednak polowiczna prawda - oprocz tego, ze dobro wygrywa, ze zly ponosi kare, dzieci zapamietaja tez inne rzeczy, np makabryczne sceny ponizania zabawek, strach przed tyrania, niewole, zblizajaca sie smierc. a wiesz dlaczego? bo dobre zakonczenie nie wymazuje z pamieci emocji, ktorych doswiadczalo sie podczas seansu
      uwazam, ze ts3 jest swietna rozrywka i wiele dzieci bedzie zadowolonych po obejrzeniu tego filmu, jednak znajda sie takie (i to nie jakas mala garstka, ale calkiem pokazne grono), ktore beda przerazone wizja okrutnych zabawek, ktore przeciez sluza DO ZABAWY
      a nie daj boze, ze ktores bedzie mialo rozowego misia, fioletowa osmiornice albo malpke grajaca na talerzach, ktora w nocy patrzy sie na spiacego w lozku malucha i wypatruje, czy nie ucieka...
      poza tym pamietam, jak na 'moj brat niedzwiedz' dziecko krzyczalo do ekranu podczas bardziej emocjonujacych momentow - to tylko dowod, ze nawet tak niewinna kreskowka potrafi w dziecku wywolac skrajne emocje
      daje ts3 8/10, a jednoczesnie przestrzegam rodzicow dzieci, ktore maja tendencje do zbytniego przezywania, sa wrazliwe lub przewrazliwione, podchodza do wielu spraw bardzo emocjonalnie (rodzice na pewno widza to u swoich dzieci) - po prostu warto sie zastanowic, zamiast slepo isc na film

  • Nezumi Nezumi
    ocenił(a) na:10/10

    Bez przesady, robicie z dzieci maminsynków. I dobrze, niech się wyboją trochę. Ja sam się zastanawiałem, w niektórych scenach, nad tym jak dziecko się musi czuć. Może dlatego, że w sumie jestem bardzo dziecinny. Film jest dla dzieci w wieku szkolnym (chociażby ze względu na długość filmu). I pasuje do tego. Z resztą przecież druga część była podobna.. zniszczone przez niegrzeczne dziecko zabawki takie jak główka na pajęczych nóżkach były przerażające. Ale dziecko się przestraszy, a potem się zahartuje. Nie kastrujcie wyobraźni dzieci, błagam.

  • micra
    ocenił(a) na:10/10

    A ja polecam książki - baśnie, bajki, gdzie bohaterowie czasami giną, zło jest karane, a czasami po prostu pojawia się śmierć:
    - dziewczynka z zapałkami;
    - książę, który wchodził do jakiejś księżniczki po jej włosach, ale spadł i oczy zostały mu na kolcach krzewów - oślepł;
    - choinka, gdy już przestała być potrzebna - spłonęła;
    - zły wilk nie został ukarany naganą za pożarcie Kapturka i Babci - ale został utopiony przez myśliwego;
    - Baba Jaga ląduje w piecu;
    - zły czarownik kończy jako myszka w paszczy kota w butach;
    -... i inne.

    Zło jest integralną częścią świata. Gdyby nie zło nie istniało by dobro. Zło musi zostać ukarane - najlepiej surowo, by nie podniosło głowy ponownie (np. smok, lepiej mu odrąbać głowy niż nakłaniać do zmiany diety).

    • whiteberry

      Ja kiedy oglądałam 2 Toy Storyna przykład miałam trzy latka. Nie bałam się w ogóle, a wręcz Toy Story uważam za najlepszą bajkę mojego dzieciństwa. W tej chwili mam 12 lat i dalej uważam filozofię i morały z bajki za genialne, przyswajalne małym dzieciom i TWÓRCZE. Dzięki takim filmom jestem teraz tym, kim jestem, a na pewno do osób brutalnych i okrutnych nie należę. Moja kuzynka, która ma lat 4, proszę państwa i kazała swojemu tacie niezwłocznie kupić DVD jak już się pojawi i każe sobie kupować książeczki, zabawki itp. o tej tematyce. Sama opowiadałam jej różne historyjki o tym, jak Chudy, Buzz, Jesse i spółka są już u tej małej, sympatycznej dziewczynki, Bonne. Podobnie inne znajome mi dzieci: nieraz nazywają zabawki imionami z Toy Story i uważają to wszystko za świetny film. Muszę też obalić teorię użytkownika Kamila_Morawskiego1 (pozwoliłam sobie odmienić), choć jestem z pewnością grubo od niego młodsza (podobnie jak od Szanownego Użytkownika Epoki) ponieważ wielki fan mangi, mój 7 letni kuzyn również ciągle się zachwyca rzekomym 'strasznym filmem'.
      Ja uważam się jeszcze za dziecko, bo w istocie nim jestem. Od 9 lat wielka fanka Toy Story.
      Pozdrawiam.

      • whiteberry

        Przepraszam edytuję poprzednie. Gdybym obejrzała to mając roczek z pewnością bym kochała toy story do 12, nie 9 lat. Ja po prostu uwielbiam Toy Story, podobnie jak miliardy dzieci na całym świecie.

  • mikhnal mikhnal

    Moim zdaniem twórcy serii zrobili dojrzały film dla dorastających widzów TS1 i TS2. Dzieci dorosły, więc film też "urósł".
    Zabierając 4-latka od razu na TS3 rodzic popełnia błąd. Tak małe dziecko powinno najpierw obejrzeć dwie poprzednie części, zrozumieć świat przedstawiony w filmie i bohaterów, wtedy łatwiej mu będzie pokonać strach.
    Obowiązkowo po seansie należy z dzieckiem porozmawiać o filmie, co mu się podobało a co nie, kiedy się bało a kiedy najbardziej śmiało. Jeśli dziecko nie umie mówić o obejrzanym filmie to znaczy że nie jest dla niego. Pozostaje mu puścić MiniMini.

    • kamil_morawski1 kamil_morawski1

      dobra wypowiedz.

      "Film jest dla dzieci w wieku szkolnym."

      Chyba Ci się coś pomyliło stary

    • lovitz
      ocenił(a) na:4/10

      Moje dziecko oglądało poprzednie wersje i bardzo mu się podobały natomiast tej części nie wytrzymał. Reklamy również nie pokazywały, że film będzie pełen terroru wiec rodzic na podstawie poprzednich części oraz reklamy nie ma pojęcia na co wysyła swojego malucha.

      • Aless Aless
        ocenił(a) na:9/10

        terroru? No wybacz ale chyba coś jest nie tak... tak samo jak okreslanie ze to nie film dla 5-12 latków! Dziecko w wieku 5 lat idzie do przedszkola i może poprzez taki film zobaczy jak nie należy traktować zabawek? A to, że dalej pokazane jest kilka smutnych scen no to ludzie... przesadzacie naprawdę. Ja myślę, że zarówno Ty jak i Epoki powinnyście napisać do dystrybutora, Pixaru, Disney'a i nie wiem gdzie się jeszcze da, byleby tylko coś zrobili... Popadanie w paranoję tylko niszczy dziecko. A jeżeli naprawdę sie bało to masz z tego morał - masz wrażliwe dziecko, ale trzymanie go pod kloszem i uczenie, że: "kochanie, świat jest różowy, każdy dobry, nie ma zła" odbije się na nim w przyszłości, chociażby w szkole.

        Co do Epoki - wysyłanie na kolonie dzieci w wieku 5 lat jest niepoważne. A wątpię żeby jakiś 8-12 latek wystraszył się tego filmu i wołał mamusi. U mnie w kinie się nic takiego nie wydarzyło, żadne z dzieci się nie darło, a po wyjściu z tego co widziałam miały zadowolone buzie.

        • Redgard Redgard
          ocenił(a) na:9/10

          Przykro mi rodzice, ale macie do wyboru, albo uświadamianie dziecka o rzeczywistości, albo samopas pójdzie. Zajrzyjcie w kompy zobaczcie czemu wasze dzieci mają zainstalowane GTA, Quaki, Simsy i inne gry, które nie są dla dzieci a rodzice mają do tego wygodną wymówkę. Jeżeli pojawia się animacja dolewająca oleju do głowy to dobrze. Strach jest zdrowy. Jeśli dziecko się bało morał z całej animacji wyciągnęło. Nie rozumiem, czemu strach na projekcji odbiera się jako negatywny skutek. To poroniony pomysł. Inne pytanie brzmi, czy sam film się podobał dziecku czy nie. To jest ważne pytanie. Jeśli nie, to znak, ze dziecku trzeba więcej jednak uwagi poświęcić. Jak byłem mały widziałem nawet horrory, filmy sensacyjne, poważne z których pamiętałem tylko konkretne sceny, a po latach sobie je odświeżyłem. NIe uważam, że zachwiało to jakkolwiek moją osobowością oprócz tego, że pokazało, że oprócz kwiatków, słodkiego pierdzenia itd. jest inny świat do którego i ja zmierzam, i nie można być ciapą. I pokazywało, że nie można być egoistą. Toy Story zawsze poruszało trudne problemy, problemy o których ludzie nie chcą mówić i 3 nie jest wyjątkiem. Jeśji ktoś spodziewał się papko-stolca to faktycznie się może zawieść. Niestety każda część Toy Story jest słodko-gorzka i albo się z tym liczy ktoś, albo wybiera durną, bezmózgą animację ma spokój. Taka jest prawda. A samo ocenianie PG/wiekowe to kpina i każdy kto w ogóle zadał sobie trud, żeby sprawdzić za co jest rozdawana dana kategorria to tym wie. Ale rozumiem, że rodzice kochający i dbający o swoją pociechę, którzy tak zaciekle jeżdzą po TS3 to sprawdzili i to wiedzą, bo ja bym sprawdził.

          • Galnospoke Galnospoke
            ocenił(a) na:6/10

            "Zajrzyjcie w kompy zobaczcie czemu wasze dzieci mają zainstalowane GTA, Quaki, Simsy i inne gry" szczegolnie 5-8 latki.

            Slabo mi sie robi, ze ktos kto jeszcze 5 lat temu wierzyl w Sw. Mikolaja teraz odgrywa wielkiego znawce wychowania dzieci. A najlepsze jest to, ze gola d*e to co najwyzej na internecie widzial bo do kolezanek to jeszcze daleka droga.

  • Houelle Houelle

    Myślę, że rodzice znający swoje dzieci nie będą mieli problemu ze zdecydowaniem - zabrać je na film, czy nie. Znają chyba ich wrażliwość, wystarczy trochę poczytać na temat treści - i podjąć decyzję.

    Bardzo uogólniasz. Dzieci to ludzie. Znam takich dorosłych, dla których "Inni" to horror, po którym nie śpią tydzień, a znam i takich, dla których to raczej "nudy na pudy, film kostiumowy o duchach i to wszystko".

    Mój 6-letni syn mnie samą zadziwia dojrzałością, z jaką podchodzi do oglądanych przez nas bajek/filmów. Zawsze siedzę z nim, "dopowiadam" mu pewne rzeczy, staram sie "wyciągnąć" to, co moim zdaniem najwartościowsze, a przy okazji zniwelować ew. przykre wrażenia mówiąc np. że to film, wymyślona historia. Jeszcze nie zdarzyło się, żeby budził się z krzykiem, a nasze wspólne seanse lubimy chyba tak samo mocno.

    Bajki straszyły zawsze. Ja bardzo dziękuję za lukrowane babeczki. Od słodyczy psują się zęby.

  • Subterranean Subterranean
    ocenił(a) na:8/10

    i tak wygląda właśnie mit o słodkim, bezstresowym wychowaniu w XXI wieku. Jako było, nie było pedagog mam prawo spojrzeć na Twoje wypowiedzi i całkiem gromko zanieść się śmiechem... Ale .. Nie nie zrobie tego, a dlaczego? Bo przeraża mnie to co zostało powiedziane.

    Terror e Toy Story? Ehm...
    W baśni o czerwonym kapturku )oryginalnej), wilk pożera dwójkę ludzi, mamy scenę ustrzelenia zwierza (który to nie odzywa na modlę Disneya), jak również rozpłatania brzucha nożem myśliwskim. CZy to znaczy ze mamy dziecku takiej historii nie pokazywać na oczy?

    Nie.

    Bo Baśnie braci Grimm w umiejętny sposób łącza groteskę i przemoc z dydaktyzmem i dziecięcą fantazją. Świat niestety nie wygląda tak, jak usiłują to wpoić dzieciom redakcje kolejnych wydań pościelowych bajeczek, od których zaroiły się sklepowe półki po 89. Bajki dla dzieci nie mają być ciepłe i przyjazne - a przynajmniej nie musza takie być. Baśnie w atrakcyjny dla dzieci sposób przekazują dzieciakom informacje o świecie, nie cukierkowym, bzdurnym i rozmytym, tylko o tym prawdziwym za oknem. Dziecko dzięki temu ma świadomość że nie wszyscy maja dom i nie wszyscy na świecie są szczęśliwi, ba ze niektórzy umierają zupełnie bez powodu, że czasem trzeba wybrać miedzy złem większym i mniejszym i ze nie raz życie okaże się niesprawiedliwe i okrutne.

    Oczywiście nie można przesadzać i należy taki kurs przykrych stron życia, zrównoważyć odpowiednio dużą ilością zabawy i mimo wszystko pokazywać przede wszystkim te jasne strony życia. Ale...

    Zamiast kupować szmirowate książeczki za 5 złotych, lać dzieciom do głowy same cukierki i lalki barbie, lepiej pójść z nim na ten film.

    Jeśli twoje dziecko na tym filmie płacze, boi się, przeżywa emocje o których piszesz to po pierwsze - nie wzięły się one z znikąd, w 80% przypadków czynnik lezy poza samym filmem- prawdopodbnie odczuwa takie emocje samo, w życiu codziennym, film, czy książka może być katalizatorem, rzeczywistym powodem traumy zazwyczaj nie bywa. Pomińmy jednak to, bo jak zobaczyłem te tabelki, to od razu miałem skojarzenia z tą banda fanatyków od zlikwidowania komiksów, gier wideo i pistoletów na wodę. Zawsze najwygodniej jest szukać winy u innych.

    Ale...
    Jeżeli twoje dziecko płacze, boi się, czuje się źle to co to znaczy ? Że film jest zły? No nie całkiem... Moze Twoje dziecko potrzebuje wsparcia?
    Może weź je na kolana, przytul, wytłumacz co się dzieje na ekranie, czy wie dlaczego zabawki postępują tak a nie inaczej? Nie opuszczaj go, a jednoczesnie pokazuj jakie konsekwencje ma takie a takie zachowanie wobec innych. Jesli czuje się opuszczone to daj mu do zrozumienia ze Ty go nie opuścisz.

    Ale tak, wiem, to wymaga znacznie więcej zaangażowania niż wymyślanie bzdurnych tabeli terroru.


    • epoki epoki

      Odpowiem Ci prawdziwą historią, skoro tak się napracowałeś nad swoją opinią - mniej bzdurną z pewnością niż moja.

      Przez 16 lat rodzice Izabeli strzegli ją przed światem zalanym alkoholem i jego skutkami. Mówili jej o zjawisku na przykładzie zapitych sąsiadów, którzy wciąż się awanturowali i dwa razy w tygodniu interweniowała tam policja. Co przeżywały dzieci tej patologicznej rodziny, tego sobie nie można wyobrazić. W każdym razie rodzice Izy nie chcieli, nie życzyli nikomu kontaktu z takim światem i problemami, a najmniej swojej córce.
      któregoś dnia jednak Iza wróciwszy ze szkoły, opowiedziała o programie antyalkoholowym prowadzonym dla klas pierwszych - w którym uczestniczyła. Po przyjściu na zajęcia do klasy weszła pani dyrektor i zabrała wszystkich na spotkanie z bardzo wartościowym człowiekiem - tak zareklamowała spotkanie. W auli szkoły okazało się, iż oto przed młodzieżą stoi "wydredowany" i wytatuowany alkoholik po kilku wyrokach za włamy itp. Z późniejszych opowieści wynikało, iż jest to człowiek leczący się z alkoholizmu, alkoholik ponoć jest uzależniony do końca życia itp. Po opuszczeniu sali przez nauczycieli, zaczął spotkanie z dojrzewającą młodzieżą od słów:
      "Chcecie kurwa, żebym się z wami cackał jak wasi starzy, czy przypierdolić prawdę o życiu z grubej rury?"

      Życie jest okrutne i nie składa się wyłącznie z dobra - Sid - przepraszam Sub...., ale jako rodzice mamy prawo do formy przekazania im tej prawdy. TS3 to gniot, horror w stylu "Piła" bazujący wyłącznie na jednego rodzaju płytkiej emocji, na strachu. Być może nie potrafisz tego rozpoznać. Zapewne dla swoich dzieci będziesz lepszym nauczycielem niż byli dla Ciebie Twoi nauczyciele. Z pewnością miałeś wspaniałe dzieciństwo i nie moczyłeś się po nocach ze strachu przed pijanym ojcem lub z powodu horroru oglądanego przez dziurkę od klucza. Dlatego też powinieneś zrozumieć, że każde dziecko ma do tego prawo.

      Na zakończenie mit o Twoim dogmacie. To, że życie nie jest bajką, są owce i wilki, wcale nie oznacza, że owce muszą koniecznie znać, poznawać, żyć, bratać się, zależeć od wilków. Idąc bowiem dalej za Twoim tokiem rozumowania, Izabela niedługo w szkolnej auli wysłucha przemówień i zwierzeń pedofili, prostytutek, morderców, złodziei, narkomanów, psychopatów, defraudantów i innych nieudaczników, dewiantów ze społecznego marginesu. Najlepiej włączyć te elementy do bajek dla dzieci, aby już od najmłodszych lat przyzwyczajać maluchy do zła tego świata. Po co im wspaniałe, błogie i bezpieczne dzieciństwo? Ja je miałem, Ty je miałeś (?), a po co ono innym dzieciom, trzeba im od razu "pier-ąć" prawdę. Tyle że one nie mają jeszcze narzędzi werbalnych, mentalnych, aby taką prawdę przyjmować. TS3 - to nie jest bajka dla dzieci, ale dla nawiedzonych, doświadczonych losem terapeutów... wracających na drogę dobra.


      • sztekrokabloprondojeb

        Z tego wynika, że jesteś za wychowaniem bezstresowym. I wiesz co? To jest prawdopodobnie najgorsze co może być. Żeby wychowywać bezstresowo, to jeszcze trzeba coś umieć. Mianowicie trzeba umieć bezstresowo wychowywać. Jeśli się tego nie umie, to potem widać skutki... codziennie w dziennikach są opisywane, lub pokazywane. Pewnie się domyślasz o czym piszę.

        • epoki epoki

          Nie ma wychowania bezstresowego, to są mrzonki. Dziecko od urodzenia stresuje się i efektem tego jest np. płacz. Tobie chodzi o zupełnie inną sprawę, mianowicie o oswajanie dziecka ze złem tego świata. W filmie "Książę w Nowym Jorku" pokazano króla, którego specjaliści ćwiczą w nauce i sztukach walki. Wychowują go na człowieka mądrego i odpornego na ból. W scenie w Nowym Jorku w burgerze dochodzi do napadu i Eddie Murphy jako książę daje mu wycisk - tak został wychowany. Trzeba dzieci uczyć samoobrony i spotkania ze złem tego świata, aby nie utonęły w jakimś bagnie. Problem w tym, od którego roku życia i kto ma je "uświadamiać" czy też przygotować na "walkę o ogień", "wyścig szczurów" itp. Jeśli więc posyłam dziecko na bajkę do kina, opowiadam się za tym, że jeszcze jest za małe na "zderzenie z rzeczywistością", tą czarną stroną mocy. Gdy chcę "uświadomić" nastolatka o szkodliwości alkoholizmu, życzyłbym sobie, aby to robił wychowawca, psycholog czy inny specjalista - alkoholika z tego grona wykluczam, ponieważ nie ma przygotowania pedagogicznego. Dziecka do lat 11 nie zabiorę na bajkę podszytą strachem, ponieważ ten rodzaj emocji należy dawkować stopniowo, a "nie walić po oczach" przez cały seans. Świat nie jest dobry, trzeba dzieci przygotowywać do życia w nim, ale też nie jest całkiem zły i nie wymaga od dorosłego ciągłego napięcia i panicznego strachu.
          W w/w filmie jest też scena, w której książę ma wybrać sobie dziewczynę spośród dam dworu. Przychodzi więc do niego jedna z ładniejszych, on jej każe podnieść nogę, zagdakać czy coś podobnego i ona posłusznie wykonuje to polecenie... Wychowano ją na damę dworu, aby służyła swemu panu bezkrytycznie. To jest przykład dewiacji, jaką pokazuje TV w różnych komunikatach typu: "Ojciec gwałcił córkę....", "Matka wyrzuciła noworodka"...., "Pięciolatek spadł z 7 piętra"...., "Pijani rodzice...." - tych ludzi nikt nie wychowywał, nikt nie przytulał, nie poznali i nie wiedzą, co to jest miłość, nie potrafią rozróżnić dobra od zła itp. Małe dzieci "nakarmione" dobrem, przeżywające wspaniałe dzieciństwo, będą w przyszłości dobrymi ludźmi - dobro powraca. Jeśli jesteś rodzicem, dobro i miłość dane dziecku wróci do Ciebie, już wraca z każdym uśmiechem dziecka. Jeśli dasz mu strach i zło, one do Ciebie wrócą... np. nocnym koszmarem dziecka, które będzie płakało po nocach, a Ty nie będziesz widział, co jest powodem tego płaczu. Przeżywanie bajki w ciemnym kinie, sam na sam z bohaterami i akcją, wczuwanie się w rytm i sposób myślenia bohaterów to zupełnie coś innego niż oglądanie tego samego filmu w domu, w bezpiecznej atmosferze itp.

          • Mr_Grimm Mr_Grimm
            ocenił(a) na:9/10

            Co jak co ale ta Twoja recenzja to niezły gniot. Już nawet nie mówią o tym że to stek bzdur, samym stylem razi w oczy.

            • epoki epoki

              Pokażesz swoje steki?

  • Lecho1523 Lecho1523
    ocenił(a) na:9/10

    To tylko bajka a ty tu urządzasz jakieś histerie o przerażeniu.

    • epoki epoki

      Gdy miałem 10 lat, rodzice oglądali "Frankenstina". Spikerka zapowiedziała, że to film dla widzów dorosłych o twardych nerwach, ale ja koniecznie musiałem to zobaczyć... Dzisiaj patrząc na ten film, chce mi się śmiać i wcale się nie boję. Pamiętam jednak z opowieści rodziców, że wtedy miesiącami bałem się wyjść z domu po zmroku i do piwnicy, bo za zakrętem czaił się.... potwór.
      Mówię Ci o tym, bo pewnie każdy ma takie lub podobne wspomnienia. Z racji doświadczeń różnie patrzymy na świat, a nasze dzieci zupełnie inaczej. Ja nawet nie pamiętałem, jak bardzo się bałem, ale rodzice mi o tym przypomnieli... Słowem ten film wtedy nie był dla mnie, ale dopiero teraz o tym wiem. Rodzice mieli wyrzuty sumienia, że pozwolili mi zobaczyć scenę, gdy potworny gościu zbliżał się do podwórka, gdzie bawiła się malutka dziewczynka... Jeśli więc idę z dzieckiem na "bajkę" do kina, to nie życzę sobie oglądać horroru, aby moje dzieci nie bały się wychodzić z domu po zmroku, o co w zimie w Polsce nie jest trudno.

      • adryanusz_88 adryanusz_88
        ocenił(a) na:9/10

        Sam wychowałem się na bajkach, komiksach, gdzie często spotykana była walka dobra ze złem. Pierwszy film, w zasadzie bajka na której byłem w kinie to "Król lew", a scena gdy ojciec Simby zostaje zadeptany przez stado nie pamiętam czego wywołała u mnie wtedy łzy - ale to nie budziło we mnie ŻADNEGO lęku, strachu, a tam też odbywała się walka dobra ze złem. Jako mały dzieciak kibicowałem dobrym postaciom w filmie i to było wg mnie normalne, a miałem może wtedy z 6 lat. Nie wiem czy to wina Twojego wychowania, że na świecie jest tylko dobro, ale nie zdziw się jak dziecko przyjdzie z płaczem któregoś dnia ze szkoły i Ci powie, że świat jest zły. I to będą łzy nie z powodu samego zła, ale z powodu tego jaki zakłamany obraz świata przedstawiałeś temu dziecku, gdy było małe, bo przecież wszystko jest dobre, a zło nie istnieje. Zresztą może to też wina czasów, gdzie rządzą pokemony i inne głupie azjatyckie bajki, ciekaw też jestem czy kontrolujesz to co ogląda Twoje dziecko w telewizji.
        A co do samego filmu jestem BARDZO POZYTYWNIE zaskoczony, ta część jest lepsza od pierwszej. Tak jak zabawkom wróciły mi wspomnienia z czasów dziecięcych, gdy zarówno Andy był mały jak i ja gdy oglądałem ten film. Znakomicie pokazane zarówno dobro i zło, które występuje w 99% bajek (np. smerfy - Gargamel, Czerwony kapturek - wilk itp.) A zarzucanie filmowi, że jest horrorem dla dzieci to gruba przesada. Dziecko w wieku 5-6 lat powinno rozpoznawać granice między złymi a dobrymi zachowaniami tak jak i postaciami nie tylko w bajkach ale i w życiu. Musi wiedzieć co jest dobre a co złe, co mu wolno, a czego nie - chyba, że za wszystko co zrobi swoje dziecko chwalisz. Innym wyjściem może być to, że współczesne pokolenie jest AŻ tak zacofane psychicznie.

      • rafkulak rafkulak
        ocenił(a) na:8/10

        ja przez wiele lat balem sie po obejrzeniu Pana Boogedey, Disney'a
        http://www.filmweb.pl/film/Pan+Boogedy-1986-111535
        byl to film puszczany w pasmie disneya w sobote rano
        kilka lat mialem po tym trauyme i wszedzie balem sie zobaczyc tego strasznego typa
        dopiero po latach, kiedy zobaczylem go znowu wszystkie strachy przeminely, jak reka odjal
        nie jest to sympatyczne przezycie i wspolczuje kazdemu, co przezyl wieloletnia traume z powodu filmu, ktory byl dla niego zbyt straszny w dziecinstwie

  • ixxert

    oglądałem wczoraj ten film, i w 100 procentach podzielam Twoje zdanie i wypowiedzi w kolejnych postach tematu - to nie jest bajka/animacja dla dzieci
    Tak szczerze to nawet mnie dziwią wypowiedzi co niekórych wypowiadających się tutaj osób - może taka reklama dystrybutora (??) bo trzeba przyciągnąc kolejnych widzów, trzeba zarobić jak najwięcej, więc każdy sposób jest dobry. Tak samo zresztą jak co drugi temat na forum jaka ta animacja jest wspaniała i oszałamiajaca - jak dla mnie kolejna animacja zrobiona w 3d, ale czy aż tak rewelacyjna pod względem wizualnym, moim zdaniem nie

    I jeszcze coś filmy z gatunku horror/thiller są dopuszczane dla widzów od zazwyczaj 12- 15 lat.... a nawet więcej -
    a ta animacje chyba tylko do takich gatunów można zakwalifikować,
    Zadam Wam pytanie: czy zabralibyście swoje kilkuletnie czy nawet 10- 12 letnie dzieci na horror / thiller z mordercami, sadystami z akcją w obozie np koncentracyjnym? (do Lecho1523: filmy to też bajka tylko, że z aktorami )

    • epoki epoki

      bardzo Ci dziękuję za wsparcie, ponieważ wciąż jestem raczej krytykowany za moje opinie o TS3. to jest kwestia wrażliwości. niektórzy dobrze się bawią na takim kinie, ale my do tego grona nie należymy. nie polecamy też tego filmu dla dzieci do 12 roku życia. podpisuję się po wszystkimi Twoimi uwagami, ocenami i skojarzeniami. TS3 to dla mnie także traumatyczne wspomnienie... nie chcę już do tego filmu wracać. dla potrzeb recenzji widziałem go trzy razy i nie potrafiłem zmienić krytycznego nastawienia ;)

      • Mr_Grimm Mr_Grimm
        ocenił(a) na:9/10

        Pozwoliłem sobie przejrzeć resztę Twoich recenzji i jestem prawie pewien że należysz do pewnej mniejszości chrześcijańskiej która bardzo upodobała sobie banalną psychologię z elementami manipulacji. Dlaczego o tym wspominam ? Bo nie wszyscy w tym temacie zdają sobie sprawę jak subtelnie robisz im wodę z mózgu.

        • epoki epoki

          Kucharką jednak nie jesteś, ale znasz się na gotowaniu i należysz do większości z opatentowaną racją.

          • Drapi Drapi

            Ale wy wszedzie widziecie problemy.... Panie Epoki jeżeli to nie jest bajka dla dzieci to w przyszłości jak będziesz chciał zabrac pociechy do kina to wpierw udaj się na seans sam ;) a później zadecyduj czy Twoje skarby mogą taką bajkę ujrzec. Dzieci nie spadają z nieba i za to co oglądają są odpowiedzialni rodzice.
            P.s : jezeli problemem jest Toy Story 3 to co powiesz na wszędzie rozpowszechnioną przemoc i seks?? :D Świat jest kurewskim bagnem i teraz możemy się cieszyc ze mamy rozum który pozwala nam ocenic co jest dobre dla nas , naszych dzieci;) kampanie do ogółu społeczenstwa nie działają, chyba że kampanie dyktatorskie ;).

            • epoki epoki

              TS3 to mądry scenariusz, ale dla dorosłych np. na "Indiana Jones" +, a nie na bajkę dla dzieci. autorzy "Salt" napisali scenariusz dla Toma Crusa, on odrzucił propozycję zagrania agenta w tym filmie, rolę więc powierzono Angelinie Jolie i... wyszła po prostu wielka kaszanka. zdarza się ;) nie muszę powtarzać po innych, że TS3 jest cool, skoro tak nie uważam. Ty uważasz, że można to "ludzkie bagno" pokazywać dzieciom, a ja tak nie uważam, ponieważ skoro to bagno dotyczy dorosłych, niech je dorośli oglądają. pozdrawiam ;)
              PS.
              UWAGA DO WSZYSTKICH czytających te opinie!
              to mój ostatni wpis na stronie z komentarzami do bajki TS3. oczywiście każdy może dodać swoją opinię, ale jako odpowiedź dla wszystkich będę podawał ten wpis. od lipca do końca października powiedziałem już wszystko.
              dziękuję za komentarze i dyskusję ;)

      • mati_kroolik mati_kroolik
        ocenił(a) na:10/10

        ludzie, przesadzacie! Ten film jest wspaniały! Nie zabrałbym na niego 4-letniego dziecka, ten film lepiej przemówi do widzów +10. Wzruszyłem sie wiele razy i według mnie to najlepsza animacja wszechczasów... A na forum widać mamy przewrażliwionych rodzicków...

        • epoki epoki

          wczoraj TV pokazała ostatni film z serii przygód Indiana Jones, nie był przeznaczony dla dzieci poniżej 12 lat. TS3 różni się od niego tylko tym, że to animacja... przewrażliwienie... cóż - a myjesz dłonie przed posiłkiem? to jest ten sam rodzaj wrażliwości.

          • waski78 waski78
            ocenił(a) na:1/10

            @epoki
            Dawno nie czytałem takich sensownych wypowiedzi nacechowanych takimi emocjami, które symbolizują ludzkie człowieczeństwo i opokę. Niestety z racji tego iż dzisiejsza populacja "Polskiej Republiki" jest pozbawiona kompletnie wszystkiego wartościowego, mógłbym zaryzykować stwierdzenie iż rozmawiasz do ściany... szkoda Twojego cennego czasu, gdyż widzę iż poświęciłeś go znacznie więcej niż ja. O dziwo komentarzy i wątków bardzo dużo a jednak twój przypadł mi do gustu od razu.
            (cyt...Ale wy wszędzie widzicie problemy.... ) No proszę.... ludzie.... Panie Drapi czy tak? proszę nawet nie ośmieszać ludzi o bardziej zbliżonych poglądach do pańskich... to nie wypada ( mówię jak by się pan nie zorientował jaką gafę pan walnął).
            Cieszę się iż po mimo jadu plującego tutaj w tym wątku na pańskie (wolne, przecież jest o dziwo demokracja) zdanie ,
            w stosunku 1:10, miał pan chwilę by "powalczyć" z osobami, na miano "człowieka" trzeba panie i panowie troszeczkę zapracować sobą... Czy ze mnie fanatyk, wyznawca moherów jak to by pan Drapi mógł (lecz nie chciał podjudzać tematu) powiedzieć?
            Nie! Czuję podobnie jak pan(i) @epoki i wiele innych tutaj zaglądających ludzi i nie piszę do Was moi drodzy tylko do niego
            ( niestety nie potrafię napisać do niego na prv. być może jestem zbyt hmm... samozwańczy Subterranean psycholog ujął to w swoim niezwykle treściwym i nic nie wnoszącym przemówieniu kilka postów wyżej)
            Tak Trzymać!!! Gdybym mógł klawiaturą to bym zaklaskał, ale w tej sytuacji oooooooooooooooooooooooooo....... wacje na stojąco dla epoki za jego ODWAGĘ tę którą tutaj drogie Osoby nie zauważyłem....
            Jeszcze raz brawo..
            No... a teraz sobie polemizujcie fachowcy od psychologii bo najprościej mówiąc serca to w Was nie ma.
            Przepraszam że tak obcesowo kończę, mimo wszystko pozdrawiam wszystkich.

  • mao303 mao303
    ocenił(a) na:5/10

    Uważam, że jest to film animowany, a nie bajka dla dzieci. Oprócz tytułu i bohaterów nie ma nic wspólnego z poprzednimi częściami. Film zawiera bardzo dobrze zrobione sceny trzymające w napięciu (ujęcia, gesty, mimika światło, dźwięk), ale nic poza tym co było w poprzednich częściach i mnie użekło (żart sytuacyjny, dobra fabuła). Jestem zawiedziony, bo mój 4,5 leni syn uwielbia poprzedni części, a tą trzeba było przewijać do przodu... Wydaje mi się, że inni ludzie robili tą część i uwielbiają kino trzymające w napięciu...generalnie pomyłka!
    p.s.
    Polecam obejrzeć jeszcze raz poprzednie części niż tracić czas na tą podróbę.

    • Katie 15 Katie15
      ocenił(a) na:10/10

      A ja polecam obejrzeć tą część , bo jest dużo lepsza od poprzednich :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: