Proste ale prawdziwe

Ja jestem przepozytywnie nastrojona po tym filmie, wróciłam przed chwilą z kina i gęba mi się śmieje, że hej! Ok można się czepiać, że historia prosta, owszem prosta, ale ta prosta prawda przekazana w filmie jest czymś o czym często zapominamy, my dorośli. Dzieciom spodobają się kolory, brokaty i słodkie trole, nie ma tu głupich obleśnych żartów, a dorośli myślę właśnie powinni sobie wyciągnąć tą prostą prawdę i się czasem zastanowić.

Może i to banalne, ale takie banały mi osobiście dają moc do przetrwania kolejnego dnia. A Trole rządzą.

42
  • A dałaś ocene 7.

  • W pełni się zgadzam ☺

  • Zgadzam się z tobą całkowicie. Szczęście i jeszcze raz szczęście :D

  • Film banalny i bzdurny ... w ocenie dorosłego. Dzieciom jednak film się podobał i chyba o to chodzi w animacjach. Nie każda animacja musi być kierowana do dorosłych lub puszczać do nich oko.

    • Ja jestem dorosła (33) i mnie film się podobał, nie uważam że był bzdurny. Patrząc na niektóre ochydne głupkowate animacje z obleśnymi żartami (AngryBirds the movie) jedna Trolle wygrywają.

      • Mi tam i jedno i drugie się podobało xD

        Animacje mają to do siebie, że mają 3 główne kategorie - jedne są głównie dla małych dzieci w stylu 'mini mini' (infantylne, naiwne jak trolle), inne Cartoon Network dla nastolatków (komedie, jak Angry Birds czy Shrek), a ostatnie a'la Nickelodeon dla mniejszych i większych - (kino familijne w stylu zwierzogrodu)

        • Angry Birds daleko do Shreka, dla mnie to była jedna z najgorszych animacji jakie widzialam w życiu. I nie chodzi o kwestie wizualne bo tu było ok, a raczej głupowate teksty i żarty w stylu sikającego orła.................no comment

          • Każdy ma inne poczucie humoru, myślisz że co rozśmiesza takiego przeciętnego 12 latka? A no właśnie głupawe filmiki na yt, i tego typu rzeczy, a nie żarciki z trolli. Mnie teksty z angrybirds nie przeszkadzały, nie jest to kino najwyższych lotów - no ale nigdy nie miało takie być (wystarczy spojrzeć na grę). Z resztą trzeba też zauważyć że to co rozśmieszy chłopaka, może zniesmaczyć dziewczynkę - tak już jest :P

          • Każdy ma inne poczucie humoru, myślisz że co rozśmiesza takiego przeciętnego 12 latka? A no właśnie głupawe filmiki na yt, i tego typu rzeczy, a nie żarciki z trolli. Mnie teksty z angrybirds nie przeszkadzały, nie jest to kino najwyższych lotów - no ale nigdy nie miało takie być (wystarczy spojrzeć na grę). Z resztą trzeba też zauważyć że to co rozśmieszy chłopaka, może zniesmaczyć dziewczynkę - tak już jest :P

            • Taak wiem że każdy ma inne poczucie humoru. ale co do troli to nie chodzi o to że film był śmieszny bo nie był jakoś szczególnie, po prostu był pozytywny sprawił ze poczułam się trochę lepiej w tym bezbarwnym świecie. Mała chwila radości.

              Dzieci nie mam ale ponieważ sama z zawodu jestem artystą i rysuje to też chodzę na animację głównie po to żeby zobaczyć je od strony wizualnej, jeżeli o to chodzi to Trolle są zrobione po mistrzowsku wszystko jest jakby z filcu, pieknie to wygląda. Dla mnie animacją tego roku została Moana/ Vaiana (15 razy w kinie) pobiła Frozen i inne filmy animowane nie tylko z wytwórni Disney'a, które miałam okazje ostatnio obejrzeć, no może jeszcze Kubo i Dwie struny zasługuje na wyróżnienie oraz najnowsza animacja która teraz jest w kinach SING . Co do Moany/ Vaiany piekna muzyka, cudowne postaci. Ok wiem, ze większość bedzie za Zwierzogrodem który też był świetny, ale ponieważ sama wolę rysować ludzi to dlatego zazwyczaj bardziej odpowiadają mi filmy tego typu. Poza tym jako wielbicielka musicali zawsze czekam na nowe piosenki w filmach, a Moana nie zawodzi. CHoć i tak sądzę, że Oscara w tym roku zgarnie Can't Stop This feeling z Trolli.

              Dodam jeszcze, ze moim zdaniem film nie był infantylny, ale różnie odbieramy te same rzeczy więc rozumiem, że tobie nie musiał się podobać.


              Poza tym nauczam sztuki w szkole podstawowej i gimnazjum i zapewniam cię że wiem co rozśmiesza przeciętnego 12 latka, na całe szczęście nie jest jeszcze az tak źle znam wiele dzieci które również czóły sie zażenowane poziomem dialogów w niektórych filmach. Bo ok jeżeli jest jeden taki żart to idzie to przełknać, ale jeżeli cały film opiera się na takich idiotyzmach to juz porażka.


              Poza tym nie jestem też jakąś dewotką bo tu może Cię zdziwię ale jestem ogromną wielbicielką Adventure Time które też czasem polega na tego typu żartach jakich nie lubię, ale historia bardzo sie rozwinęła i chodzi tam o cos wiecej niż tylko sexistowskie podtegsty czy głupawe żarciki.

              Ok w sumie ta dyskusja i tak nie ma sensu, ja wiem swoje ty wiesz swoje i niech tak zostanie.

            • Taak wiem że każdy ma inne poczucie humoru. ale co do troli to nie chodzi o to że film był śmieszny bo nie był jakoś szczególnie, po prostu był pozytywny sprawił ze poczułam się trochę lepiej w tym bezbarwnym świecie. Mała chwila radości.

              Dzieci nie mam ale ponieważ sama z zawodu jestem artystą i rysuje to też chodzę na animację głównie po to żeby zobaczyć je od strony wizualnej, jeżeli o to chodzi to Trolle są zrobione po mistrzowsku wszystko jest jakby z filcu, pieknie to wygląda. Dla mnie animacją tego roku została Moana/ Vaiana (15 razy w kinie) pobiła Frozen i inne filmy animowane nie tylko z wytwórni Disney'a, które miałam okazje ostatnio obejrzeć, no może jeszcze Kubo i Dwie struny zasługuje na wyróżnienie oraz najnowsza animacja która teraz jest w kinach SING . Co do Moany/ Vaiany piekna muzyka, cudowne postaci. Ok wiem, ze większość bedzie za Zwierzogrodem który też był świetny, ale ponieważ sama wolę rysować ludzi to dlatego zazwyczaj bardziej odpowiadają mi filmy tego typu. Poza tym jako wielbicielka musicali zawsze czekam na nowe piosenki w filmach, a Moana nie zawodzi. CHoć i tak sądzę, że Oscara w tym roku zgarnie Can't Stop This feeling z Trolli.

              Dodam jeszcze, ze moim zdaniem film nie był infantylny, ale różnie odbieramy te same rzeczy więc rozumiem, że tobie nie musiał się podobać.


              Poza tym nauczam sztuki w szkole podstawowej i gimnazjum i zapewniam cię że wiem co rozśmiesza przeciętnego 12 latka, na całe szczęście nie jest jeszcze az tak źle znam wiele dzieci które również czóły sie zażenowane poziomem dialogów w niektórych filmach. Bo ok jeżeli jest jeden taki żart to idzie to przełknać, ale jeżeli cały film opiera się na takich idiotyzmach to juz porażka.


              Poza tym nie jestem też jakąś dewotką bo tu może Cię zdziwię ale jestem ogromną wielbicielką Adventure Time które też czasem polega na tego typu żartach jakich nie lubię, ale historia bardzo sie rozwinęła i chodzi tam o cos wiecej niż tylko sexistowskie podtegsty czy głupawe żarciki.

              Ok w sumie ta dyskusja i tak nie ma sensu, ja wiem swoje ty wiesz swoje i niech tak zostanie.

              • Dyskusja nie jest po to, by komuś narzucać swoje racje. Po co miał bym rozmawiać z kimś, kto myśli tak samo jak ja? Dobrze jest poznać opinię innego człowieka na jakiś temat więc pisanie że rozmowa nie ma sensu, bo mamy odmienne zdanie na jakiś temat jest bardzo dziwne.

                Nie pomyślałem ani przez chwilę, że jesteś żadną dewotką i nie pisałem o infantylizmie Trolli w żadnym negatywnym sensie tylko stwierdziłem fakt. Mogłem oczywiście bardziej sprecyzować - chodzi mi po prostu o to, że bajka i jej morał są bardzo nieżyciowe. W przypadku najmłodszych dzieci morał jest jak najbardziej okej - stąd właśnie to określenie i dla maluszków z przedszkola wszystko powinno być jasne, przejrzyste. To jest złe, tamto dobre, trzeba się cieszyć i być pozytywnie nastawionym bo wtedy lepiej się żyje... no ale tylko dla maluchów, bo gdyby coś takiego w głowie miał przeciętny nastolatek to mogło by się to źle skończyć.

                "Uwierz w siebie, miej wszystko w 4 literach, bądź radosny a wszystko dobrze się ułoży" - tak to wszystko działa w Trollach, strasznie naiwne. W połączeniu z tęczową grafiką i piosenkami sprawia, że animacja jak pisałem jest idealna dla maluchów. W produkcjach dla nastolatków można sobie pozwolić na więcej, nie każda bajka musi czegoś uczyć, niektóre mają po prostu zapewnić rozrywkę. Podejście głównej bohaterki jest po prostu puste i głupie... koniec końców wcale się nie zmienia i ta bajka tak na prawdę uczy że coś takiego jest dobre... w prawdziwym życiu było by to coś w stylu:
                15 letnia różowa laleczka budzi się o 7:50, a na 8:00 ma być w szkole. Myśli sobie - nie przejmuj się, zdążysz. Bierze ze stołu kluczyki do auta rodziców myśląc "za 10 minut będę w szkole, więc po co się przejmować, po co komu plan - przecież zdążę? - zaśpiewam sobie więc piosenkę Margaret i zdążę" 44 minuty później matka dostaje telefon, że jej dziecko leży na ojomie, a 2 dni później dowiaduje się, że jej córka jest sparaliżowana od pasa w dół.
                (po co mi prezerwatywa, wszystko będzie dobrze?), (mam dzisiaj test z biologii, nie uczyłam się bo była impreza ale będzie 6 bo mam taką nadzieję?) Przecież Trolle tak na prawdę pochwalają taką postawę, i takie zachowanie xD

                Jeśli natomiast ciekawi Cie co o Tobie pomyślałem na podstawie tych kilku postów to powiem, bez ściemniania powiem tylko że z twoich wypowiedzi zalatuje trochę snobizmem ukrytym pod ładnie dobranymi słowami.

                Wspomniałaś, że pracujesz w szkole. Martwią mnie Twoje wypowiedzi, w szczególności fragmenty w których wskazujesz na to, jakoby któreś z dzieci miały być gorsze od innych tylko dla tego, że mają inne poczucie humoru.
                Strasznie stereotypowe myślenie, nielogiczne czy błędne wnioski, błędy ortograficzne typu "czóły" ... uważam, że jako autorytet mogła byś się trochę bardziej postarać :D

                Na sam koniec dodam, że film mi się podobał, nie wystawiłem oceny bo oglądałem wersję z dubbingiem. Trolle to w znacznej części film muzyczny, w Polskiej wersji nie tylko dialogi, ale również piosenki różnią się od tych oryginalnych. Moim zdaniem bardzo nieuczciwie było by oceniać Polską wersję w której akurat te elementy średnio mi się podobały i mogły zaniżyć moją ocenę. Wersję Polską oceniam na 7, oryginał może być lepszy lub gorszy - zobaczymy.

                • Snobizmem.........o to mnie nie znasz. Nigdy nie potraktowałam ucznia nie fair dlatego że myśli inaczej lub robi głupie rzeczy, raczej pytam dlaczego mu tak głupota jak włożenie petardy do doniczki do głowy przyszła.


                  Świetnie jeżeli jesteś w stanie ocenić mnój charakter po dwóch wypowiedziach to nie wiem co sądzić o tobie

                  Moi uczniowie mnie lubią mają do mnie zaufanie i nie mam żadnych powodów żeby mysleć inaczej, bo jeżeli 17 latek dobrze wyglądający chodzący do klasy sportowej przychodzi do mnie zapytać jak radziłam sobie z hejtem to znaczy ze ma do mnie zaufanie ze chce o tym porozmawiać.


                  Snobizm no tego w zyciu nie usłyszałam jak byś komuś z mojej rodziny taki tekst zapodał to by cię wyśmiali. Nie znasz mnie nie oceniaj.



                  A co do twoich przewidywan na temat morału trolli i tego że sie nie przejmuj. Hmmmm no cóż gratulacje, że masz na wszystko takie czarnowidztwo. Poza tym uważam ze morał filmu nie był az taki prosty.

                  Napisałam gdzieś już ze dorośli powinni czasem sobie przypomnieć jak to jes żyć spokojnie i dać sobie moze choc jeden dzień luzu. Nie wiem ile masz lat i w jakiej branży pracujesz, ale powiem jeszcze tyle tak jak powiedziano w "Małym Księciu" że problemem nie jest dorastanie ale zapominanie jak było się dzieckiem...........................uważasz to za infantylne ok, żyjemy w innych światach ja w twoim żyć nie chcę.



                  Sadzę ze to ty jestes raczej snobem (albo nie wiesz co oznacza to słowo) ja co najwyżej jestem infantylna bo wiem w jakim świecie żyję a mimo to wierzę w takie proste prawdy jakie pokazuje ten film.


                  I prosze nie oceniaj kogoś kiedy nawet nie wiesz jak wygląda i przez co w życiu przeszedł bo to nie fair.


                  Nie wszystkie nastolatki są na tyle głupie żeby od razu zachodzić w ciążę lub rozbijac się autem, bardzo złe masz mniemanie o młodzieży co tez jest przykre........................

                • No i właśnie - błędne wnioski, brak czytania ze zrozumieniem. Świetnie po prostu. Napisałem jakie odniosłem wrażenie, bo najwyraźniej Cie zainteresowało co sobie pomyślałem na podstawie twoich wypowiedzi - napisałaś "nie myśl tego, nie myśl tamtego". Przecież nigdzie nie napisałem, że taka jesteś jesteś tylko że Twoje dotychczasowe wypowiedzi sprawiają takie wrażenie.
                  Teraz natomiast mam wrażenie, że nie przeczytałaś mojej wypowiedzi uważnie...

                  Z resztą to, że nie Cie znam to nie znaczy że nie mam prawa oceniać Twoich wypowiedzi, i Ciebie na ich podstawie. Wypowiadasz się nie dość, że publicznie to jeszcze bezpośrednio do mnie więc powinnaś liczyć się z tym że na podstawie cząstkowych informacji które przekazujesz mi na swój temat zacznę wyrabiać swoje zdanie. Mam prawo używać mózgu i posiadać własne zdanie, nawet o Tobie - jest to jak najbardziej normalne i naturalne zjawisko, a nie żadna zagrywka 'nie fair'.

                  Sam morał filmu, no może czegoś nie dostrzegam, i oczywiście moje wcześniejsze wypowiedzi są trochę przerysowane - wszystko po to, żeby nie było później niejasności tak jak w poprzedniej kwestii.

                  Natomiast ostatnie zdanie które napisałaś, jest po prostu głupie nie ma nic wspólnego z moją poprzednią wypowiedzią. Oczywiście, że nie mam takiego zdania o nastolatkach wspomniałem jedynie jak w realnym życiu prezentowała by się główna bohaterka bajki Trolle, i jakie zachowania ta bajka pochwala. Wiadomo, że sam morał jest inny, chodzi o to by być radosnym natomiast sam sposób przedstawienia tego morału nazwałem infantylny właśnie z tego powodu.

                  Weźmy na przykład Zwierzogród, o którym tutaj wspominałaś (Vaiany jeszcze nie widziałem) gdyby przenieść bohaterów tej animacji do świata realnego mieli byśmy przykład porządnej, wypełnionej optymizmem i trochę naiwnej policjantki, i zagubionego mężczyzny który zdążył już w swoim życiu popełnić kilka błędów. W tej animacji takie postawy są uważane za dobre (każdy może popełnić błąd, nadzieja jest ważna) i tak dalej. Po przeniesieniu zachowań tych postaci do świata realnego wszystko by ładnie pasowało i z tego powodu pochwalanie tego typu zachowań uważam za słuszne.

                  W przypadku przeniesienia charakterów postaci z trolli były by to wspomniane przeze mnie "czarne scenariusze", gdyby zachowywać się tak, jak to według morału tej bajki powinno się zachowywać (czyli dokładnie tak jak główna bohaterka, zdecydowanie nie tak jak ten smutasek) to niby kim były bo osoby tak się zachowujące? Raczej oczywiste że stereotypowymi pustymi lalkami barbie czy mięśniakami-imprezowiczami. Postacie są po prostu zbyt przerysowane, a zachowanie zarówno głównej bohaterki jak i głównego bohatera powinno być konkretnie potępione - i koniec końców powinna być mowa o jakimś złotym środku, że warto wierzyć, mieć nadzieję, warto marzyć - ale nie należy biegać z głową w chmurach, liczyć na szczęście i ignorować zagrożeń / problemów.

                  Na koniec dodam, że Twoje reakcje są przesadzone... nie bierz wszystkiego tak do siebie i nie traktuj każdej wypowiedzi jak atak - moje wypowiedzi nie są ani chamskie, ani nie miały na celu Cie obrazić. W sposób kulturalny i szczery podzieliłem się z tobą moimi przemyśleniami. W końcu to Ty sama zaczęłaś pisać o sobie, to Ty zasugerowałaś co niby powinienem sobie pomyśleć, a czego nie powinienem po przeczytaniu Twoich wypowiedzi, i sama odbiegłaś od tematu wtłaczając wątki personalne. Napisałaś nie myśl tego i tamtego z góry zakładając oraz doskonale zdając sobie sprawę z tego, że coś sobie tam o tobie pomyśle po przeczytaniu Twoich wypowiedzi... w momencie kiedy podzieliłem się z tobą informacja o tym, że byłaś w błędzie to nagle wielkie oburzenie... ciekawe jaka była by Twoja reakcja gdybym napisał "wydajesz się być bardzo miłą osobą" pff... pewnie zero oburzenia i "no, miło mi to słyszeć"... śmieszne.
                  Najśmieszniejsze że w tym samym piszesz "pewnie sam jesteś snobem" czyli zrobiłaś dokładnie to samo co nazwałaś nie fair, i dokładnie to samo o co poprosiłaś mnie, żebym nie robił - dokonałaś oceny na podstawie ilu? 3 wypowiedzi. Teraz co, ja może mam być oburzony o coś co jest czymś normalnym? xD

                  Wspomniałaś też, że nie wiesz ile mam lat i gdzie pracuje oraz że żyjemy w zupełnie innych światach. Zabrzmiało jak bym był jakimś ponurakiem który zapomniał jak to być dzieckiem... wystarczy zobaczyć jak wysoko oceniam wszelkiego rodzaju filmy familijne, i animowane żeby domyślić się, że to nie prawda.
                  Mój wiek, czy wykonywany zawód też nie są żadną tajemnicą.
                  Mam 28 lat i pracuje w SOSW (gimnazjum oraz zsz).

                • Dla mnie ten film o ile pozornie bardzo pozytywny to ciut głębiej daje mase negatywnych wzorców.
                  Bruk - pragmatyk jest niemal na siłę socjalizowany ze powinien bawic sie ze wszystkimi.
                  Inne trolle sa wiecznie ciagle tak szczesliwe że aż sztucznie (jakies używki?)
                  Nagłe zmiany nastroju wystarczy problem i większość momentalnie ma depresję (moment porwania) bez pomyslu na dzialanie, tylko po to by po chwili znowu być bezmyslnie szczesliwym (bunkier Bruka)

                  Jak dla mnie trolle to sztucznie wychodowany (przez Bergenów) gatunek z bardzo wysokim poziomem jakiegos LSD we krwi. To wyjasnia to ich ciagle bezmyślne szczęście i chwilowe szczescie Bergenów po spożyciu.

                • Ok teraz to ty nie czytałeś ze zrozumieniam. Ale ok

                  Ja sie nie oburzam cieżko mnie wyprowadzić z równowagi, owszem zrobiłam to samo piszac, ze może to ty jesteś snobem, ale zrobiłam to celowo.


                  Powiedzmy, że na tym zakończę naszą dyskusje bo porozumiewanie sie w ten sposób na jakichkolwiek forach nigdy nie wychodi nikomu na dobre. Zapraszam na herbatkę usiądziemy sobie i porozmawiamy jak normalni ludzie, wtedy tak i ja jak i ty mamy szansę wyłożyć kawę na ławę a nie czekać ileś godzin, aż ty czy ja napiszesz kolejny laborat tłumacząc się z rzeczy które nie są właściwie istotne bo dyskutujemy o filmie dla dzieci.



                  Pozostańmy przy tym że mnie film sie podobał i nie przeszkadza mi jego przesłanie i dodatkowo nie uważam że jest aż tak infantylne jak wielu ocenia.
                  (nie mówię tu konkretnie o tobie)

                  Prowadzenie takich dyskusji nie ma jednak dla mnie sensu bo nic z tego nie wynika, rozmowa twarza w twarz bylaby lepsz, ty nie musiał byś sobie wyobrażać jakie to mam mniemanie o sobie i być moze snobistyczne podejscie do życia, bo byś zobaczył, a ja nie musiałabym sie domyślać jaki ty jesteś.


                  Nie rozumiem dlaczego odebrałeś moją poprzednia wypowiedź jako że jestem oburzona bo nie jestm, raczej zdziwiona, wiele o mnie róznych rzeczy można powiedzieć ale takiej jeszcze nie słyszałam.

                  Ok miłej nocy, polecam też wybrać się na SING tam myślę dobrze sie będziesz bawił.

                • Ja tam lubię wypowiadać się na forum i gdybym chciał porozmawiać z kimś w cztery oczy, czy porozmawiać z grupką niezbyt znanych mi osób to zapewne bym dołączył do jakiejś grupy dyskusyjnej.
                  O wiele łatwiej jest mi napisać posta, i mieć czas na zastanowienie się, czy zweryfikowanie na szybkiego moich informacji gdy czegoś nie jestem pewien.

                  Nie jest to też tak że czekam na jakieś odpowiedzi z utęsknieniem - od tak z nudów piszę sobie na forum, i również kiedy mi się nudzi i nie mam nic lepszego do roboty to wpadam i patrze, czy pojawiły się jakieś odpowiedzi :P

                  W każdym razie szanuje Twoje zdanie i dzięki za rozmowę, dobrze że wyjaśniliśmy wszystkie sporne kwestie.

              • Ja uważam się za konesera animacji. Wiele współczesnych kreskówek oglądam doszukując się w nich psychologicznych i artystycznych aspektów (Adventure Time, uważam za dzieło sztuki).
                Trolle może nie mają wielowątkowej głębi psychologicznej (na takim poziomie), nie powiedziałbym jednak, że są płytkie.
                Temat szczęścia wszystkim wydaje się znany. Każdy zna stwierdzenie, że szczęście zależy od czynników wewnętrznych a jednak i tak z uporem maniaka uzależniamy je od tego co dzieje się na zewnątrz. Uważamy, że jesteśmy nieszczęśliwi, bo szef się na nas wydarł... albo bo dostaliśmy niższą ocenę od oczekiwanej na studiach.
                W tym filmie pokazano, że skrajności są złe. Życie w infantylnym wyobrażeniu jak i ciągłe zamartwianie się nic nie dają. Przemiana głównych bohaterów, którzy znajdują złoty środek, powinna dać każdemu do myślenia.

                Film nie mówi, że trzeba być szczęśliwym nie zauważając przeciwności, ale pokazuje, że szczęśliwym można być po mimo przeciwności, a nawet budować szczęście pokonując przeszkody. I to właściwie jest istota zdrowego podejścia do tematu i to co psycholodzy próbują udowodnić każdemu swojemu pacjentowi.

                Uważam, że dawka ZDROWEGO spojrzenia na szczęście jest bardzo potrzebna. A dobrze przemyślane teksty, czasami nawet ocierające się o czarny humor (np. Łańcuch pokarmowy w pigułce) i świetne covery piosenek, są jak wisienka na torcie.

      • Ja mam 20 lat i też bardzo mi się podobał :)

  • w angielskiej wersji językowej bajka jest na prawdę świetna, głównie za sprawą genialnych wykonań znanych kawałków, młodsi widzowie będą mogli w ten sposób poznać trochę muzyki :) Mi się najbardziej podobało wykonanie Sound of Silence :)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o