To jest dramat!

Dobry wieczór...
Coś się... coś się zepsuło i filmwebowy wskaźnik oceny chyba oszalał. Skuszony z lekka oceną postanowiłem go obejrzeć. Właściwie wszystko w tym filmie jest złe - muzyka, fabuła, aktorzy, postacie. Wszystko. Ja sądzę że to nasze społeczeństwo nie zna dobrych filmów o podobnej tematyce. Hmmm... właściwie to o takiej tematyce (narkotyki wśród dzieci) to nie ma tego za wiele, a widziałem tylko "My, dzieci z dworca ZOO" który mimo że nie idealny, jest o niebo lepszy! A tak w ogóle polecam przesiąść się na książki, bo one (a zwłaszcza ta o dzieciach z dworca ZOO) pozwalają o wiele lepiej zapoznać się z problematyką, a także wczuć się w kogoś w danej sytuacji.

3
  • Pozdrawiam kochani

  • OP to pedau

    • >sugerowanie

      • Film nie jest taki zły jak go przedstawiasz, Twoja ocena jest nieco powierzchowna, rozwiń swoją opinię co dokładnie Ci się nie podobało...ocena po łebkach jak dla mnie jest niewiarygodna. Każdy może napisać "nie podoba mi się" tylko że z takich ocen nikt nie wyciągnie wniosków bo nie wiadomo co tak naprawdę Ci się nie podoba.
        Poza tym film może górnolotny nie jest, ale pozostawia pole do przemyśleń, swoją drogą nie wszystkie filmy mają być arcydziełami dla wąskiej grupy społecznej.

        • Ale ten film jest zwyczajnie kiepski - trzynastolatki wyglądające na dwa razy tyle, postacie są niemal bezbarwne (może ze 3 postacie można jakoś opisać, reszta jest całkowicie bezbarwna), strasznie słabo zagrane, płytka fabuła (mamusia która pozwala zamieszkać jakiemuś randomowemu dziecku u siebie w domu, w ogóle nie pilnująca swojej córki, znalazłbym dużo więcej, ale musiałbym obejrzeć raz jeszcze, czego wole uniknąć raczej), niezbyt płynne przeskoki z jednego miejsca do drugiego, od akcji do akcji. Nie wzbudza żadnych emocji, co najwyżej politowanie dla reżysera. Ostatnia scena która miała być chyba dramatyczna, wyszła żałośnie. Muzyka z tego co pamiętam też była kiepskawa.

          Nie dałem 1 bo można coś wyciągnąć (hmm kamera chodzi w miarę dobrze), porusza niby ważny problem i widziałem gorsze. Zdecydowanie jednak jest on zły i niewarty oglądania. Rzadko daje niskie oceny, zwykle mam wrażenie że daje nawet za wysokie, jednak ten film zasługuje na to 3

          • Nigdzie nie napisałam że ten film należy do wybitnych....dobór aktorek jest dyskusyjny, jednym się może podobać innym już nie (kwestia gustów i guścików) nie mówię że był on najbardziej trafiony, z drugiej strony czy każda 13-sto latka odnalazłaby się w takim filmie? Być może nawet nikt z takiej grupy wiekowej nie przechodził przez casting? Tego nie wiemy.
            Apropo "mamusi która pozwala zamieszkać jakiemuś randomowemu dziecku"- takie osoby istnieją, nie zadają zbyt wielu pytań...poza tym stereotyp myślenia wśród amerykanów (nie mówię o wszystkich) jest inny, poza tym część społeczeństwa nie myśli w kategoriach przyczynowo-skutkowych i tyle. Postacie....trzeba pamiętać że to miały być 13-sto latki a jak widzimy często w tym wieku nie jest się zbyt ambitnym, czy górnolotnym przedstawicielem gatunku.. Przeskoki...to z pewnością miało poprawić dynamikę filmu, osobiście nie czepiam się tego.
            Powiem tak nie do każdego film musi przemawiać, nie każdy film ma co opowiedzieć jednak ten nie należy do grupy tak złych filmów, uwierz są o wiele gorsze a dalsza dyskusja w tej kwestii nie ma sensu ;) każdy ma swój gust i swoje zdanie.

  • Oceny na filmwebie w większości wystawiają nastolatki- nie ma co się oszukiwać. Możliwe, że odnajdują się w takim przedstawieniu trudnej nastolatki (albo chcą się odnaleźć), Sama koncepcja filmu mało oryginalna, ale dla młodzieży jak najbardziej na czasie,. Jednak ja zgadzam się z oceną 3 (ewentualnie 4). Poziom aktorski naprawdę nie powala, nie przekonywały mnie postacie- główna nastolatka w szczególności. Gdzieś wyczytałam, że był to jej debiut na dużym ekranie... No było widać! Niektóre sceny miały być dramatyczne, a wyszły irytujące. Poza tym w takim filmie powinnam chyba komuś współczuć? Matce, córce, przyjaciółce??? Niestety nie kupili mnie- nikomu nie współczułam :P Chyba jestem złą osobą haha Tak czy owak- zgadzam się z Rychu212. Ale przecież o gustach się nie dyskutuje...........

  • Wg mnie jedyne co jest ciekawe w tym filmie to to, ze Nikki Reed napisała scenariusz na podstawie własnych przeżyć i to zagrała. Jedyna rzecz przez która to obejrzałam. Ale chyba ktoś tu zapomniał, ze robi jednak film a nie nagranie życia na pamiątkę. Cały film czekałam aż w końcu się wydarzy coś ciekawego, zaskakującego, przerażającego, jakiś zaskakujący zwrot akcji, cokolwiek, a nie tylko jakieś srututuru jeden wielki chaos, jakieś z dupy totalnie sceny powrzucane do jednego worka, które chyba miały być same w sobie przejmujące, ale tez coś im nie wyszło. Tak, to nie był film, to byl zlepek przypadkowo wylosowanych scen, nagranych kompletnie z dupy od czapy i niewiadomo po co. Tragedia, jak ktoś jeszcze nie oglądał to niech nie traci na to coś czasu.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: