8/10

Pisząc o tej polsko-brytyjskiej produkcji nie sposób nie zacząć od zachwytu nad stroną formalną. Film nakręcono najpierw w tradycyjny sposób z aktorami, a następnie setka polskich artystów odtwarzała każdą klatkę filmu na płótnie przy pomocy pędzli i farb. Efektem tego jest niepowtarzalna strona wizualna: piękna, artystyczna, niesamowicie plastyczna i oryginalna. Ożywione obrazy Van Gogha.

Obawiałem się, że film okaże się jedynie barwnym fajerwerkiem dla oczu. Na szczęście równie starannie przygotowano jego scenariusz. Trójka scenarzystów (damsko-męski międzynarodowy duet reżyserski oraz Jacek Dehnel) przygotowało interesującą historię kryminalną osadzoną rok po rzekomym samobójstwie słynnego malarza. Główny bohater, Armand (Douglas Booth), przeprowadza śledztwo w sprawie tajemniczej śmierci Van Gogha. Przesłuchując kolejne osoby (Saoirse Ronan, Chris O’Dowd, Jerome Flynn) odkrywa kolejne elementy układanki, które rodzą jednak więcej pytań, jak odpowiedzi.

Oryginalny scenariusz, uciekający od sztampowej biografii, idzie więc w parze z niesamowitą stroną techniczną. Film, o którym w najbliższym miesiącach będzie głośno na świecie, szczególne w obiegu festiwalowym, ale liczę na to, że wybije się również do głównego nurtu i zaistnieje w najbliższym sezonie nagród filmowych. Zasługuje.


www.kinofilia.pl

Więcej recenzji oraz innych materiałów o kinie:
https://www.facebook.com/blog.kinofilia

73

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: