Magia kina jednak istnieje

już dawno zapomniałem, że można wyjść z kina i nie żałować wydanych pieniędzy, a nawet, że można wyjść o coś bogatszym. Ten film przywrócił mi wiarę w kinematografie.
Długo trzeba było na niego czekać, myślałem już nawet, że się poddali i zrezygnowali, że się nie opłaci, że współczesny widz nie zrozumie. Później bach i mamy trailer. Od strony technicznej-bomba,ale gdzieś z tyłu głowy zwątpienie: czy to nie będzie półtoragodzinny ruchomy obraz? bez wyrazu, kolorowa wydmuszka?
Premiera- trzeba zobaczyć. Wchodzę, na sali z piętnaście osób (więcej się nie spodziewałem),reklamy, gasną światła..
Film kupił mnie od pierwszych klatek. Klimatyczna muzyka, hipnotyzujące obrazy i.. BARDZO DOBRY DUBBING . Klimat bije po oczach, obrazy mają w sobie pewną "klaustrofobię"- coś teatralnego, coś, jakby cała praca włożona w każdą klatkę filmu, zwracała się w pozytywnych odczuciach widza. Historia opowiedziana jest w bardzo pomysłowy sposób. Spotykając każdą kolejną postać, odkrywamy kawałek Vincenta. Historia ma w sobie tajemnicę, jakieś podejrzenie, ciekawość. No i przede wszystkim, główny bohater,niedoceniony za życia, który odkrywa nam się pomału, ale człowiek chciałby poznać go, chociażby z jego obrazów. Na pewno sięgnę w najbliższym czasie po "Pasję życia" i dokładniej przybliżę sobie postać Van Gogh'a.
Dobry film można poznać po zachowaniu widzów po seansie. Nikt nie opuścił swojego miejsca jeszcze długo na napisach końcowych.

Chciałbym bardzo swoją skromną opinią zareklamować te dzieło, bo prawdopodobnie ciężko mu będzie przebić się w kinach. Myślę, że żaden wrażliwy widz się nie zawiedzie.

161

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: