Nic ciekawego, nijaki, schematyczny amerykanski filmik

Po obejrzeniu tego filmu (ledwo dotrwalem do konca) mialem wrazenie, ze wszystko to, co owe dzielo ukazuje, juz gdzies widzialem: konflikt starego i mlodego pokolenia konczacy sie tym, ze obie strony ucza sie od siebie czegos, co pozwala im zmienic wlasne zycie na lepsze, praca w wielkiej korporacji, ktora nie liczy sie z jednostkami, a w tle nieciekawie poprowadzony watek milosny... Film niezwykle przewidywalny, przez co momentami strasznie nudny. Komedia?? Usmiechnalem sie moze ze 2 razy, to wszystko... Ratuja gdy tylko aktorzy, brawa dla Scarlet i Denisa

1

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: