Ręce opadają

Ten film podzielił widzów na zwolenników i przeciwników eutanazji i prześcigacie się w
przytaczaniu argumentów na ten temat. Tymczasem zastanawiam się, czy oglądaliście ten
sam film. Pamiętacie wypowiedź głównego bohatera w wywiadzie z dziennikarką, kiedy ona
mówi mu o innych nieuleczalnie chorych, którzy odnaleźli w życiu szczęście? On stwierdził po
prostu, że nie mówi o innych niepełnosprawnych, że mówi tylko o sobie i swojej sytuacji. On
stracił chęć do życia i nie ma ochoty spędzić reszty życia przykuty do łóżka, bez poczucia
wolności, którą stracił wraz z wypadkiem. To on, jego tragedia i jego wybór. W żaden sposób
nie wypowiadał się na temat innych, co oni powinni w takiej sytuacji zrobić. Zresztą tak
naprawdę możemy to zrozumieć, będąc w takiej sytuacji. Jeden będzie chciał żyć, a drugi
będzie wolał odejść niż mieć codziennie zmieniane pieluchy. Osobiście jestem za eutanazją
na życzenie, a tym bardziej jestem przeciwny sztucznemu podtrzymywaniu przy życiu kogoś, kto
już nigdy nie będzie sprawny umysłowo. Jednak jestem przeciwny eutanazji w Polsce. W tak
skorumpowanej Służbie Zdrowia wprowadzenie możliwości uśmiercania pacjenta to zbyt
wielkie ryzyko. Parę lat już minęło od słynnej afery w Łodzi, ale jednak uważam, że byłoby zbyt
duże pole do nadużyć. Poza tym zwolennicy ratowania życia za wszelką cenę mogą stać się
ofiarami własnego wyboru. Bo dobrze się dyskutuje o czymś, co nas bezpośrednio nie dotyczy,
ale jak taka sytuacja przytrafi się nam albo komuś bliskiemu i będziemy chcieli to zakończyć, a
nie będziemy mogli przez wcześniejsze wyrażenie sprzeciwu wobec eutanazji, np. w
ogólnopolskim referendum na ten temat? Jeszcze raz podkreślam. Jestem zwolennikiem do
pozostawienia ludziom prawa wyboru. Czy oni mają cierpieć w imię własnych przekonać, czy
cudzych? Ale jestem przeciwnikiem eutanazji w Polsce. Najpierw trzeba naprawić ten system.

3
  • Głównym problemem jest, ze film wybil sie jak dzisiejsze popgwiazdki, to jest pokazal cycki. W tym przypadku cyckami jest kontrowersyjny, nosny temat. Film jest egzaltowany, kiczowaty, oblepiony patosem.

  • Nie rozumiem. Piszesz, że ręce Ci opadają bo film podzielił zwolenników i przeciwników prawa do decydowania o własnym życiu na dwa obozy a sam poruszasz i poszerzasz własnie ten wątek. Sądzę, że rozpatrywanie filmu w innych kategoriach: gry aktorskiej, muzyki - no nie ma tu decydującego znaczenia, natomiast te elementy są zachowane na właściwym poziomie, odwzorowując ocenę na filmwebie. Też się zastanawiałam jak mój przedmówca czy nie za dużo patosu jest w tym obrazie, ale jednak wolę wytłumaczyć to sobie konsekwencją w postawie głównego bohatera niż sztampowością. Wartośc filmu wzbogaca także zrobienie go w oparciu o autentyczną historię. Fajny film, pozdrawiam z Łodzi;).

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o