Nie zawiodłem się.

Spodziewałem się czegoś na poziomie i nie zawiodłem się. Świetna muzyka, świetna obsada, czegoś takiego oczekiwałem. Dla mnie rewelacja. 10 nie dam, to by była przesada, ale zrobił na mnie duże wrażenie.

7
  • Czemu właściwie oni wyruszyli w podróż? Kim był ten człowiek bez skóry, który ganiał ich na kwadracie i czym był ten kwadrat? Czemu wszyscy zginęli? Muzyka świetna, tak dobra, że zapomina się o filmie, ale to utrudniało trochę oglądanie w pewnych momentach. Obsada uważam bardzo dobra, ale mógł w filmie zagrać Leonardo DiCaprio lub w epizodzie Ewan McGregor to wprowadziłoby większe napięcie. Sławniejsza aktorka to byłby też atut filmu. Zdjęcia były super.

    • Coś tam mieli zrobić, ale raczej misja była na zasadzie niemożliwej, już nie pamiętam. Facet bez skóry to członek załogi poprzedniej misji który zbyt długo był narażony na działanie słońca i też tam przy okazji zwariował, reszta jego ekipy chyba się spaliła albo on ich pozabijał. Co do obsady, wg mnie była bardzo dobrze dobrana, DiCaprio to i tak chyba miał inne filmy na głowie ;-)

      • dzięki trochę pomogło, montaż był trochę za szybki nie nadążałem za wieloma scenami, ale i tak wolę filmy z takim życiem niż teraz te ślimaki.

        • Ta poprzednia misja chyba nie skończyła zadania, więc bohaterowie musieli dokończyć dzieła, czyli coś w stylu podłożyć ładunek który coś tam spowoduje, raczej misja samobójcza, sporo skojarzeń z "Interstellar" również muzycznie.

          • no zgoda tak było, szkoda, że Danny Boyle nie kręci trochę jak Ridley Scott, filmy byłby bardziej dopracowane, ale i tak jak mówiłem piękniejsze od mnóstwa innych gniotów.

            • (spojler) Oni mieli ładunek składający się z rozszczepialnych pierwiastków (np.wodór-główny składnik Słońca), który miał "ożywić" Słońce. A Słońce umierało, na Ziemi zapadła wieczna zima (Sydney w Australii cale pokryte śniegiem, kto to widział?), więc misja miała być ratunkiem dla Ziemian i dla Ziemi. Słońce świeci dzięki ciągłym nań wybuchom i przez nie staje się coraz większą gwiazdą (choć my ludzie tego nie widzimy), a tutaj te wybuchy już zanikły (nie wiem czy była podana przyczyna), w każdym razie chcieli we wnętrzu Słońca doprowadzić do wybuchu jądrowego i tym samym pobudzić Słońce do pracy. Ja się nabrałam ;) Z małym wyjątkiem świetna produkcja. Miło będzie do niej kiedyś wrócić.

              • Dzięki trochę mi to pomogło, ale wciąż nie wiem czemu hodowali te rośliny na tamtym statku i czemu załoga statku zginęła? Ten film jest trudny. Jest w nim wiele zagadek.

                • Rośliny, bo wytwarzają tlen potrzebny do oddychania (pewnie stwierdzono, że lepszym rozwiązaniem są rośliny niż zapasy, które mogą się skończyć, a rośliny będą go produkować nieustannie), no i hodowali marchewki (i inne warzywa pewnie też), czyli do jedzenia (przede wszystkim dla naturalnych witamin). O który statek Ci chodzi? Bo oni tam w sumie wszyscy poginęli. Najlepiej jeszcze raz obejrzeć film. Ja tak zrobiłam z Przeznaczeniem - za parę miesięcy obejrzałam ponownie, bo za pierwszym razem też mi się wydawał trudny i nie wszystko wyłapałam ;)

                • Chodzi mi o statek kosmiczny - oni lecieli statkiem w celu o którym mówiłaś i według mnie przyholowali przy innym statku (może mi się wydaje?) i tam weszli - dowiedzieli się o jakieś załodze - która zginęła. Potem jakby czekał ich podobny los. Nie wiem czy jednak tak było w filmie, może było inaczej niż mówię. Film szybki, ciężko się ogląda, ale to dobre kino.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: