Polowanie na dowcipy z Wallace i Grommit

***
Bibloteka Wallacea w całości:
Wast of Edam; Swiss Cheese Family Robinson; Brie Encounter; How Green was me Cheede; Fromage to Eternity

***
W kościele Totty na tle ambony wygląda jak anioł a wiktor na tle świecznika jak diabeł

***
Hoop hoop but you can't hide (od run run bu't you can't hide)

***
Rozmowa między Wiktorem a Wallacem I want toupet please co Wallace usłyszał jako I want to pay please a potem my hairs jako my hare

***
Sprzedawca na konkursie warzyw zmieniający tabliczkę Garden Supply na Anfry mob Supply

***
Na pudle którym Wallace przesłania swą nagośc jest napisane "może zawierać orzeszki"

Pewnie kilkudziesięciu innych zapomniałem i niedopatrzyłem więc prosze dopisywać

1
  • ****
    króliki zalęgły się w tea bags (czytasz tak jak królik Bugs) i w bułeczkach buns (czytaj jak zdrobnienie od królików
    Rejestracja samochodu Wallacea - hop to it pasuje do tytułu filmu :)
    ****
    Gdy Wallace wpadł na pomysł zmiany króliczej natury zaświeciła mu się nad głową lampka (od koguta na dachu samochodu)

    ****

    • ****
      króliki zalęgły się w tea bags (czytasz tak jak królik Bugs) i w bułeczkach buns (czytaj jak zdrobnienie od królików
      Rejestracja samochodu Wallacea - hop to it pasuje do tytułu filmu :)

      ****
      Radio w samochodzie ma częstotliwości )mutt( czyli kundel

      ****
      Wallace z króliczymi uszami pyta się „whats up dog? (od whats up doc?)

      ****
      Gdy Wallace wpadł na pomysł zmiany króliczej natury zaświeciła mu się nad głową lampka (od koguta na dachu samochodu)

      ****
      Cień Wallacea w tunelu idącego zamontować z powrotem króliczych ma kształt królika

      ****
      miłośnicy horrorów czy strach na wróble migający w czasie samochodowej gonitwy Gromiła za królikiem nie przypomina wam czegoś ?

      ****
      witraż w kościele w czasie modlitwy (i niech moje warzywa będą większe niż innych): jeden gra na trąbie inni nie mogą tego znieść :)

      PS czy Gromit wołając Eallacea do samochodu przypadkiem nie trąbi czegoś morsem?

      • użytkownik usunięty

        no nie wiem czy to sam zauważyłeś ale jestem pod wrażeniem . tyle smaczków mnie ominęło :)

        • Za każdym razem jak oglądam ten film zauważam nowe rzeczy. Ostatnio były to:

          Plakaty w pokojach obu bohaterów: Stowarzyszenie miłośników sera Wensleydale (Wallace) oraz Stowarzyszenie miłośników drzew (Gromit).

          Freski na ścianach tajnej windy w pałacu Tottinghall zawierają niecodzienną kompozycję roślinną: winogrona i marchewki. Oryginalny jest również herb na frontowej ścianie (łopata widły oraz dwie skrzyżowane marchewki) i łacińska maksyma

          Bestiariusz wikarego: Autorstwa Klaudiusza Zdziczałego (Claude Savagely) w całości. Przykładowo Potwór z Loch Ness ma łacińską nazwę turystus pułapkus a królikołak to marchewkojadus gigantus

          Budka z jedzeniem na festynie serwująca między innymi hotdogi i catburgery. Napisane jest to tak, iż wygląda jak napis z plakatu filmu Dogs and Cats (podrzędna komedia dla dzieci o odwiecznej walce psów i kotów)

          Złowrogi cień, na tle wjazdu do tunelu widoczny za Gromitem (scena gdy Wallace wyszedł z samochodu naprawić króliczycę) choć wygląda na cień Gromita wcale nie należy do niego…

          Naklejka na tylnich drzwiach samochodu: Eat cheesy now ask me how

          Nazwa sklepu sąsiadującego z warzywniczym zaopatrzonym w mającą kształt marchewki podświetlana reklamę to „Close Shave” kolejny sklep (zamknięty) to rare bits czyli nieczęste ugryzienie.

          Maszyna do nitowania której użył Gromit do zrobienia klatki jest firmy Botch czyli fuszerka/partanina

          Gromit odtwarza swoim warzywom z gramofonu roślinną sonatę

          • A teraz co można znaleźć przy pomocy googe przy odrobinie dociekliwości:

            ****Piosenka którą puścił Gromit w radiu samochodowym to "Bright eyes" motyw przewodni z filmu "Wzgórze królików"

            ****Reklama w kształcie marchewki ze sklepu Harvey?s jest nawiązaniem do filmu "Harvey" opowiadającym o przyjaźni człowieka i gigantycznego królika

            **** Lodówka jest firmy Smug (samozachwyt) parodia firmy Smeg

            **** Potwora można zgładzić tylko 24 karatowymi pociskami (carat to homofon od carrot ale to chyba wszyscy zauważyli)

            **** Zasady bokserskie Queensberry'ego wspomniane przez Victora zakazują stosowania tzw. Króliczych ciosów (rabbit punch)

            • Nie "wzgórze królików" tylko "wodnikowe wzgórze" co znowu nie jest też tak idealnym przekaładem tytułu "watership down" ksiażki Richarda Adamsa, na podstawie której powstał film. A książkę swoją droga polecam sama wracam do niej co najmniej raz na 2 lata już od bardzo długiego czasu:). choć z królikami z wallacea to tamte nie maja za duzo wspólnego.

              • Napisałem nie jak się powinno tłumaczyć, ale jak zostało przetłumaczone.

                Zresztą starczy wpisać "królików" do wyszukiwarki filmwebu.

                Nie wiem czy pisałem o tym, ale fajerwerki na festynie ułożyły się w królika.

                A co do parafraz innych filmów, to trzeba by niemal całe dialogi przepisać.

  • Charcerz WANTED!

    Czy ktoś wie co Gromit klaksonuje morsem do Wallace'a gdy ten udał się naprawić zerwaną po przejechaniu przez tunel któliczycę?

    • niestety próbowałam to odczytać juz praioe znm ten klakson na pamięć ale albo ja nie nam sie na morsie albo on nic nie nadaje. przydałby sie co prawda prawdziwy spec ale ja mówię : raczej nic.

      a co powiecie na scenę gdy lady tottington dzwoni do wallacea i ten mói jej"we'll be in an (i urządzeniedo zmiany gustów wciaga go na górę) aaaa"
      a lady tottington "hour? i cant wait in an hour":) choć w jej wykonaniu to tez brzmi prawi jak aaa:)

  • Niestety nie znam się na łacinie i nie mogę potwierdzić, ale znajomy mówi, że kredo Tottingtonów wypisane na pałacu brzmi "nawóz (gnój) dla wszystkich" i jest prafrazą "wolność dla wszystkich".

    Gdy Victor wisi na kurku na wierzy zaczepiony spodniami, wikary mówi do niego "Beware of moon" co można przetłumaczyć w tym kontekście jako "strzeż się obnażenia tyłka" - nie jest to więc tylko zapożyczenie z "Amerykańskiego wilkołaka".

    Gdy Victor zabiera z plebani złote kule (24 carat jak carrot) i kamera wyjeżdża na dwór widzimy w sieni dwa zdjęcia portretowe Nicka Parka i kogoś jeszcze.

  • Dwudziesto-cztero karotkowe (zamiast karatowe) LOL

  • Mnie rozwaliła scena, gdy zmutowany królik otwiera drzwi lady Tottington i woła: "Geronimo!" Padłem!

  • Nie wiem czy zauważyliście, jaka jest skala tej maszyny do wsysania królików. Z jednej strony "suck" (ssanie), a z drugiej "blow" (dosłownie ... obciąganie) ;D

  • Na jednym ze zdjęć w domu Gromit pozuje jako absolwent universytetu "Dogwarts University"...brzmi jak Hogwart's ;)

  • W wersji dubbingowanej (w angielskiej pewnie też) jest taka zabawna scena, gdy ksiądz święci warzywa, a tu nagle królikołak wchodzi do kościoła i zakrada się w ciemności. Ksiądz lekko przestraszony nawołuje, a po chwili słyszy głośne beknięcie. Niepewnym głosem zgaduje, kto to może być - "Pani Grządka???".
    Ksiądz w całym filmie wypadł naprawdę zabawnie.
    Niezła jest też scena zebrania w kościele - na początku świetne przejście z Wallace'a, który siedzi na tle dwóch obrazów, a potem w kościelnej ławce - wśród "drogich klientów"; następnie scena z księdzem - tekst o uszach jak płyty nagrobkowe i zębach wielkości ostrza siekiery - i wtedy nastrojowa, organowa muzyka. A policjant nakazuje organistce zaprzestać (trwa kilka sekund, a wypadło naprawdę fajnie).
    Gorąco polecam chociażby dla tej sceny, jednakże w tym filmie każda jest warta uwagi. Dowcipy są naprawdę mądre i zabawne, a animacja po prostu rewelacja.

    • Widzę, że bawią nas te same momenty! Ja jeszcze pieję ze śmiechu podczas sceny, kiedy Lady Tottington wyznaje Wallace'owi, że się z nim zakochała, a on w tym czasie powoli zaczyna zamieniać się w królika i zamyka jej drzwi przed nosem, co powoduje u Lady oburzenie i potem słychać jakieś trzaski i Wallace pokazuje jej język przez szybę przez co Lady popada w totalną rozpacz :D
      Wiem, że brzmi to durnowato kiedy to opisuję, ale za każdym razem kiedy to widzę to pękam ze śmiechu :D

      • A czy ktoś zauważył (bo ja dopiero za którymś razem), że w scenie, w której Viktor wychodzi od duchownego, po tym, jak ten dał mu złote naboje by zabić potwora, w trakcie oddalania się kamery, na murach budynku, wiszą zdjęcia ludzi przebranych za księży :)? I to w dodatku z tak głupkowatymi minami, że nie mogę xD Ciekawi mnie kim są - animatorami, tworzącymi film?

  • Akcja "potwór porywa paniusię i wspina się na budynek" to klasyczny King Kong.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: