Teresa...

Czy tylko ja poczułem się, jakby ktoś wbił mi sztylet w serce? Ostatnie strony książki, a tu BUM i śmierć jednej z moich ulubionych bohaterek. Nie dość, że autor zabił najlepszą postać - Newta, to jeszcze na dobitkę pozbył się Teresy. Faktem jest, że to duży element zaskoczenia, ale mógł go sobie odpuścić. :(

39

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: