9/10

Pierwszy dzień #42FPFF i pierwsze ogromne zaskoczenie - "Wieża. Jasny dzień", bardzo udany debiut Jagody Szelc, który na długo pozostanie w mojej pamięci. Film mocny, pełen symboli, bardzo dokładnie przemyślany. Minimum zbędnego dialogu, maksimum treści.

Nieograne twarze aktorskie, piękne ujęcia Kotliny Kłodzkiej i zwroty akcji uprzyjemniają seans - od pierwszej sceny aż do szokującego i niepokojącego finału, który nie pozostawia obojętnym po wyjściu z kina, zmuszając do dyskusji o symbolice filmu. Smakowite i wyjątkowe kino.

23

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: