Dla mnie rewelacja.

Zobaczyłem wasze komentarze dotyczące tego filmu i w zasadzie nie dziwię się, że jest tak wiele negatywnych. To bardzo specyficzny film, który można uwielbiać i oglądać w dziesiątki razy (w moim przypadku na przykład) albo też można się od razu zirytować i wyłączyć. Film jest bardzo teatralny, symboliczny. Oddziałuje przede wszystkim na emocje - potrafi wzbudzić naprawdę silne. Czuć tutaj bardzo tendencję reżysera do filozofowania. Od początku do końca dostajemy pewną mistyczną symbolikę i wyjątkowy klimat nieporównywalny z żadnym innym filmem. Gra aktorska jest dosyć średnia, nie ma tutaj wybitnych kreacji poszczególnych aktorów, w szczególności tych pierwszoplanowych. Mimo wszystko dałem tą dziewiątkę, bo naprawdę nieczęsto spotyka się filmy, które potrafią przenieść mentalnie w zupełnie inną rzeczywistość. Może nie idealną, ale jednak. Aaa... no i oczywiście świetna muzyka i rewelacyjna scena z wstawką Carmina Burana - dla mnie jedna z najlepszych scen ze wszystkich filmów jakie widziałem.

5

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: